PRACowniA

9 Luty 2012

Prawdziwa miłość a nie tylko prawdziwe zauroczenie

Sandra L. Brown
Safe Relationships Magazine
9 lutego 2010

© yana182 / Yana Photography

Tak wielu ludzi myli uczucie „zauroczenia” z emocją, jaką jest miłość. Jest oczywistym, że dla tych, którzy trwają w chronicznie niebezpiecznych i patologicznych związkach, te dwa elementy są ze sobą „pomieszane”. Nieumiejętność rozróżnienia i oddzielenia tych pojęć może utrzymywać ludzi na tej samej ścieżce selektywnego wybierania związków, ponieważ ciągle w ten sam sposób dokonują wyboru i trafiają na osoby tego samego typu!

Zauroczenie jest w dużym stopniu nie tylko nieświadome, lecz ma również podłoże fizyczne. W istocie, istnieje coś takiego jak „erotyczne piętno” [z ang. erotic imprint], należące do sfery nieświadomości i kierujące naszym zauroczeniem. (Omawiałam ten temat w książce Dangerous Man). Nasze erotyczne piętno zostaje dosłownie „wdrukowane” w młodości w naszą psychikę – w wieku, kiedy zaczynamy zauważać płeć przeciwną i odczuwać do niej pociąg. Jak wspomniałam, jest to w znacznej mierze pociąg nieświadomy. Na przykład lubię krępych ciemnowłosych mężczyzn. Jak tylko widzę tego typu wizerunek, ów mężczyzna staje się dla mnie „atrakcyjny”. To, kogo uznam za atrakcyjnego, może się odrobinę „zmieniać”, lecz nie uznam za uroczego Brada Pitta. Mogę odpuścić zdecydowanie „krępą” budowę, lecz nie zrezygnuję z innych cech, które sprawiają, że mężczyzna staje się dla mnie pociągający. Lubimy to, co lubimy. Na przykład, za atrakcyjnych uznaję Johny’ego Deppa czy George’a Clooneya. Nie lubię żadnego z blondynów ani typów nadmiernie wysokich i patykowatych.

(więcej…)

1 Listopad 2011

Samowspółczucie w praktyce

Filed under: Psychologia — iza @ 23:08
Tags: , ,

Samowspółczucie w praktyce

Skoro już jesteśmy przy samowspółczuciu, garść praktycznych wskazówek od dwójki psychologów o różnych specjalnościach.

Zwiększenie samowspółczucia jest niezwykle istotne w zespole stresu pourazowego (PTSD). O tym, jak to zrobić, i jak przeciwstawić się negatywnym przekonaniom i myślom o sobie, mówi dr Matthew Tull. Poniższe wskazówki mogą być przydatne także dla tych, którzy wpasowują się gdzieś po neurotycznej stronie skali osobowości.

~ * ~

Wiele osób z rozpoznaniem PTSD ma problemy z samowspółczuciem. Objawy PTSD bywają bardzo silne i mogą zaburzyć wiele dziedzin życia. W efekcie, ludzie z PTSD mogą zacząć doświadczać poczucia winy lub wstydu, mieć negatywne myśli o sobie, a także czuć się bezwartościowi lub przegrani.

Brak poczucia samowspółczucia może mieć ogromny [negatywny] wpływ na wychodzenie z PTSD. W trudnych momentach terapii brak samowspółczucia może zmniejszyć motywację do jej kontynuowania, a zwiększyć poczucie bezradności i beznadziei. Mogą pojawiać się myśli typu “Jestem do niczego, jaki więc sens ciągnąć to leczenie?”. Brak samowspółczucia może przynieść silne poczucie wstydu i winy, przez co jeszcze trudniej będzie radzić sobie z emocjami. Wreszcie, niskie samowspółczucie może prowadzić do zachowań autodestrukcyjnych. Ktoś taki może zacząć angażować się w rozmyślne samookaleczanie, stanowiące formę samokarania się.

Choć zwiększenie samowspółczucia może być trudne, jest bardzo ważne, aby to zrobić. Poniżej przedstawiamy kilka pomocnych strategii.

(więcej…)

30 Październik 2011

Samowspółczucie – najważniejsza umiejętność w życiu?

Filed under: Psychologia — iza @ 18:02
Tags: , ,

Robin Nixon
LiveScience
15 maja 2011

Kristin Neff ze swoim synkiem, Rowanem.

Urocze i żywe dziecko, syn Kristin Neff, Rowan, nagle zamknął się w sobie, stłumił tych kilka słów, które znał, i stał się podatny na niewytłumaczalne napady szału.

Nie można było przewidzieć, jak Kristin zareaguje na zdiagnozowanie u Rowana autyzmu w 2004 roku. Mogła zdławić swoje emocje, popaść w przygnębienie albo wyszukać pierwszego lepszego winnego dramatu jej synka.

Jednak Kristin, profesor nadzwyczajny na University of Texas w Austin, była w toku pionierskich badań nad samowspółczuciem. Jej odkrycia niespodziewanie okazały się nieocenione w jej własnym życiu. Współczując sobie i będąc wobec siebie życzliwą, Kristin mogła stawić czoło problemowi i znaleźć sposób na wychowywanie cierpiącego synka.

Neff opisała to wszystko w książce Self-Compassion, wydanej w kwietniu tego roku. Ta obiecująca dziedzina badań skłoniła psychologów do wniosku, że samowspółczucie jest być może najważniejszą umiejętnością w życiu, dodającą wigoru, odwagi, energii oraz kreatywności.

Jest to zarazem umiejętność, której wielu ludziom brakuje.

(więcej…)

20 Wrzesień 2011

Nieśmiałe dzieci zagrożone zdiagnozowaniem zaburzeń psychicznych

Filed under: Polityka,Psychologia,Zdrowie — iza @ 17:18
Tags: , , , ,

W kwietniu pisaliśmy o zapędach psychiatrów i Big Pharmy do przymusowego leczenia i szpikowania prochami żałobników (smutek i żal nie przystoją maszynom!), teraz czas na wrażliwe dzieciaki. Za Gajowym Maruchą i autonom.pl:

Eksperci ostrzegają, że u dzieci nieśmiałych i wstydliwych już wkrótce będą mogły zostać zdiagnozowane zaburzenia psychiczne, leczone silnymi lekami antydepresyjnymi. Najnowsze wytyczne, opracowywane w ostatnim czasie w USA, mogą doprowadzić do postrzegania młodego człowieka borykającego się z problemami swojego wieku nie jako osoby potrzebującej wsparcia i pomocy, a jako potencjalnego pacjenta z poważnymi zaburzeniami osobowości. Ostrzega się między innymi przed możliwością częstego i pochopnego diagnozowania tzw. fobii społecznej (social anxiety disorder), czy nawet zaburzeń depresyjnych np. u dzieci osieroconych.

Z kolei dzieciom, które przeciwstawiają się dorosłym lub często się denerwują, może zostać postawiona diagnoza oppositional defiant disorder (ODD, w wolnym tłumaczeniu „zaburzenie wyzywającego sprzeciwu” – zob. Myślisz samodzielnie, kreatywnie? Mogą Cię z tego leczyć).

(więcej…)

29 Sierpień 2011

Wyobraźnia i jej wpływ na twoją rzeczywistość

Sandra L. Brown
Safe Relationships Magazine
Fantasy and its Effect on Your Reality
8 listopada 2010

Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy o sile zaprzeczenia, które jest mechanizmem obronnym.

Przez następnych kilka tygodni będę omawiać różne mechanizmy obronne, jakie są przez was stosowane i które w rzeczywistości tylko powiększają wasze emocjonalne cierpienie. Chodzi o to, że już wystarczająco cierpicie z powodu patologicznych związków miłosnych i ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujecie, jest to, by wasza własna psychika działała przeciwko wam. Dziś będziemy rozmawiać o „fantazjowaniu” i w jaki sposób może ono pogrywać sobie z twoim umysłem i skutkować bólem emocjonalnym.

Eckart Tolle powiedział: „Emocjonalne cierpienie powstaje w momencie, kiedy nie akceptujemy aktualnego stanu rzeczy”.

Kobiety, które znajdują się w związkach z osobami patologicznymi, charakteryzują się silną skłonnością do „fantazjowania”. Fantazjowanie to nie tylko myślenie życzeniowe. Fantazjowanie ma również w sobie inne komponenty, które wpływają na twoje życie tu i teraz.

(więcej…)

26 Sierpień 2011

Kobiety, które kochają psychopatów

Sandra L. Brown, M.A.

Ponieważ zamierzamy od czasu do czasu publikować tłumaczenia postów Sandry L. Brown z jej strony Safe Relationships Magazine, skierowanych do kobiet, które żyją – bądź do niedawna żyły – w związkach z patologicznymi partnerami, na początek cyklu proponujemy świetny tekst zapożyczony od Miriam, opublikowany na Salonie24.

Miriam
tyłem naprzód,
Salon 24
20.03.2011

Przeczytałam, że właśnie pojawił się kolejny magazyn „The Dot Connector”, a w nim między innymi publikacja Sandry L. Brown o kobietach – ofiarach miłości do psychopatów.

Sandra L. Brown jest znaną i szanowaną psychoterapeutką, która specjalizuje sie w patologicznych związkach miłosnych i dewastujących przejawach ich następstw.

Zaprzyjaźniona ze mną osoba, która jeszcze nie jest w posiadaniu „The Dot Connector” przetłumaczyła i przysłała mi szkic do książki Sandry L. Braun - „Kobiety, które kochają psychopatów”.

Umieszczam go tutaj, ponieważ sądzę, że brakuje u nas publikacji na ten temat, a prawdopodobnie nie brakuje podnoszonych problemów.

Natura niektórych anomalii psychicznych okazuje się niezrozumiała dla człowieka myślącego kategoriami powszechnych przekonań moralnych.

Tymczasem tam gdzie zaczyna się psychopatologia kończy się użyteczność tradycyjnego myślenia. Psychopaci, których psychiatrzy starej daty zwali „daltonistami uczuć ludzkich” noszą maski i biada tym wobec których je zdejmą.

A oto ten szkic:
(więcej…)

11 Lipiec 2011

Trauma – wir przemocy

Kika słów tytułem wstępu. Wydawnictwo “Czarna Owca” przygotowuje do wydania książkę Petera A. Levine’a pt. “Obudzić tygrysa”. Zamieściliśmy ją na liście naszych lektur i gorąco zachęcamy wszystkich do jej przeczytania, jak tylko będzie dostępna. Mamy nadzieję, że najbliższe wpisy, które przygotowujemy, pozwolą Wam zrozumieć, dlaczego jest to ważna pozycja – zwłaszcza dla tych, którzy z językami obcymi, a zwłaszcza z angielskim, są na bakier i skazani są na źródła pisane w języku ojczystym.

Podobnie jak w wielu dziedzinach, tak i w neurobiologii jesteśmy bowiem zacofani – o co najmniej 50 lat.  Polska Wiki mózgowi poświęciła 1 paragraf. O teorii potrójnego mózgu, czy też “mózgu trójjednego” (triune brain) mało kto słyszał, a jak słyszał to niewiele i najczęściej w kontekście “niepoważnej nauki”. Podstawy pod tę teorię położył już w XIX w. brytyjski neurolog, John Hughling Jackson, a w latach 60. XX w. rozwinął ją Paul MacLean.

Kolejnym jej etapem jest Polyvagal Theory, opracowana przez prof. Stephena Porgesa, dyrektora Brain Body Center na Uniwersytecie Illinois w Chicago, Wydział Psychiatrii. Jak niektórzy z Was może wiedzą, nerw błędny po angielsku nazywa się “vagus nerve”; to jego zaskakująco złożonej budowie i niezwykle ważnym funkcjom teoria zawdzięcza swą nazwę. Jedyną, jak się wydaje, osobą w Polsce, która zapoznała się z tą teorią i wykorzystuje ją do leczenia autyzmu jest dr Magdalena Cubala-Kucharska, która stworzyła dla tego terminu polski odpowiednik: teoria  poliwagalna. I niech tak będzie, przede wszystkim z szacunku i uznania dla pani doktor (a zbiera niestety cięgi od wyznawców jedynie słusznej medycyny), a poza tym chyba się zgodzicie, że “teoria wielobłędna” brzmi zupełnie bez sensu. W największym skrócie, teoria poliwagalna bazuje na rozwoju filogenetycznym, autonomiczny układ nerwowy dzieli na trzy, a nie na dwie, części, które działają sekwencyjnie. Teoria wyjaśnia m.in. zachowania w stresie i działanie emocji, a także – a może przede wszystkim – społeczne zachowania człowieka.

W bliskim kontakcie z prof. Porgesem był niemal od początku prac nad tą nową teorią dr Peter A. Levine – amerykański teoretyk, praktyk i dydaktyk, zajmujący się traumą i zespołem stresu pourazowego (PTSD) od strony psychofizjologicznej. Dr Levine opracował własną metodę leczenia traumy i PTSD, “Somatic Experiencing” – którą opisał najpierw w “Waking the Tiger”, a znacznie dokładniej i umieszczając swoje badania w szerokim kontekście historycznym i naukowym, w niedawno wydanej, kolejnej doskonałej książce pt. “In an Unspoken Voice”.

Podczas gdy teoria trójjednego mózgu jest bardzo bliska wielu nauczaniom ezoterycznym (choćby Gurdżijew i jego “trójmózgowe istoty”, czyli trzy centra człowieka), tak teoria poliwagalna okazuje się doskonale tłumaczyć, dlaczego program Éiriú Eolas tak świetnie się sprawdza! Wszystkie klocki pięknie do siebie pasują i układają się w coraz pełniejszy obraz.

Zanim zamieścimy wpis przybliżający Wam, o co w tym wszystkim chodzi, zapoznajcie się z jedynym jak dotąd przetłumaczonym na j. polski artykułem Petera Levine’a, znalezionym w sieci. Czytając go, miejcie na uwadze, że jest to jeden z wielu artykułów dra Levine’a i tutaj akurat autor skupia się na przemocy jako skutku przeżytej traumy. Oczywiście nie zawsze tak jest. Z drugiej strony, jakże często przeżyta trauma skutkuje ukrytą przemocą skierowaną do wewnątrz, przeciwko sobie samemu, swojemu zdrowiu, ciału i duszy.

Zachęcamy też do zajrzenia na stronę kognitywistyki i zapoznanie się z zarysem historii badań nad mózgiem, może nie od rzeczy będzie też przypomnieć sobie budowę autonomicznego układu nerwowego.
(więcej…)

Następna strona »

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 45 other followers