PRACowniA

sierpień 23, 2008

Wojny, Epidemie i Czarownice

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 9:01 pm
Tags: , ,

Kolejny artykuł z serii o kometach. Dla przypomnienia, opublikowaliśmy już: Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie, Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów, Kosmiczne polowanie na kaczki oraz Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Notka do poniższego artykułu:
W angielskiej wersji artykułu używane jest słowo „witchcraft”, które w języku polskim nie ma odpowiednika, pasującego do każdego kontekstu. Słowo to składa się z dwóch: „witch” (czarownica, wiedźma) i „craft” (tu rzemiosło, kunszt, umiejętność, sztuka). W wolnym tłumaczeniu, jest to coś w rodzaju: rzemiosła magicznego uprawianego przez osoby nazywane czarownicami czy czarownikami. W słownikach znajdujemy tłumaczenie: czarna magia, czarodziejstwo, czary, czarnoksięstwo, czarostwo. Używamy więc tych pojęć wymiennie, adekwatnie do kontekstu.

-
Laura Knight-Jadczyk
sott.net
15 stycznia 2008

Było ciepłe, pogodne popołudnie w stolicy. Gwar stołecznego handlu i turystyki wypełnił ulice. Małe żeglujące statki usiały spokojne wody widoczne z okien budynków rządowych, dryfując na łagodnej południowej bryzie. Słońce połyskiwało na delikatnych falach i kilwaterach, dodając blasku makom i tulipanom kołyszącym się na brzegu. Wszystko było w porządku.

Lecz nagle niebo rozjaśniało jakby pojawiło się drugie, jeszcze jaskrawsze Słońce. Pojawiła się druga grupa cieni – początkowo długich i niewyraźnych, po chwili krótszych i znacznie ostrzejszych. Jednocześnie ze wszystkich stron dał się słyszeć syczący, ogłuszający dźwięk. Tysiące ludzi zadarło głowy, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu tego nowego Słońca. Nad nimi rozkwitła ogromna biała, ognista kula, na wzór rozwijającego się, lecz teraz na dodatek oślepiająco jasnego kolosalnego papierowego kwiatu. Przez parę sekund ta wściekła ognista kula dominowała na niebioskłonie, zawstydzając Słońce. Niebo zapłonęło rozgorzałą bielą, powoli blednąc, przez żółć i pomarańcz, aż do groźnie wyglądającej miedzianej czerwieni. Okropne syczenie ustało. Gapie, oślepieni błyskiem, poparzeni jego dotkliwym żarem zakryli oczy i kulili się z przerażenia. Lokatorzy biur i apartamentów podbiegli w pośpiechu do okien, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu źródła tego oślepiającego światła, które rozjaśniło ich pokoje. Ponad nimi ogromna warstwa burzowej, miedzianej chmury wypełniła firmament. Na wiele uderzeń serc miasto zamarło w ciszy, paraliżu i zdumieniu.

Nagle, bez ostrzeżenia, w miasto uderzył potężny podmuch, powalając przechodniów na ziemię. Pozamykane drzwi i okiennice wyleciały w futryn, ogrodzenia i dachy zajęczały i popękały. Fala uderzeniowa przemknęła przez miasto i szlaki wodne, przewracając zakotwiczone łodzie do góry dnem. Gorący, siarkowy wiatr jak przez otwarte drzwi piekła, oddech kosmicznych palenisk przetapiaczy żelaza, cisnął ku dołowi z nieba, wypełniony niekończącym się pogłosem trzęsień ziemi. Potem gorący oddech zwolnił i zatrzymał się; zwykła bryza powróciła z odnowioną rześkością, a zimne, południowe powietrze powiało przez miasto. Rozgrzane niebo ugasło do koloru ciemnej szarości, a następnie do złowieszczej czerni. Niespokojna czarna chmura zdawała się opadać z nieba jak skotłowane prześcieradło. Bardzo powoli i delikatnie zaczął opadać drobny, czarny pył, wstrzymywany i kręcony przez bryzę. Opadał tak przez godzinę lub dłużej, dopóki nie rozproszył się i nie rozwiał całkowicie, a chmury znikły z oczu.

Wielu ludzi myślało, że to koniec świata…
(więcej…)

sierpień 3, 2008

Kosmiczne polowanie na kaczki

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 6:57 pm
Tags: , , ,

Cosmic Turkey Shoot

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
08 stycznia 2008

©Julian Baum

Dziś spojrzymy na „Podsumowanie wniosków” na temat Fireballs and Meteorites [Bolidy i meteory], które Victor Clube załączył do swojego listu przewodniego adresowanego do Głównego Koordynatora Fizyki i BMD [Ballistic Missile Defense - System Obrony Antybalistycznej] Europejskiego Biura Badań i Rozwoju Przestrzeni Powietrznej w 1996 roku, na pięć lat przed 11 września 2001. Będzie też jeszcze parę innych spraw.

Często bywam oskarżana o „sianie strachu”, ponieważ wciąż powracam do tego samego tematu. Myślę nawet, że to fascynujące, że ten wielki przełom w moim eksperymencie z nadświetlną komunikacją nastąpił w dniu, w którym fragmenty komety Shoemaker-Levy zaczęły uderzać w Jowisza – dokładnie w momencie pierwszego uderzenia – i że ta komunikacja ze „mną samą w przyszłości” tak mocno skupiła uwagę na temacie rojów komet i ich fragmentów, które wielokrotnie pędziły przez Układ Słoneczny, siejąc na Ziemi spustoszenie, przynosząc śmierć i zniszczenie. Jako wynik badań sprowokowanych przez tę komunikację, napisałam 800 stronicową książkę, której treść splata się z tematem katastrof takich jak te spowodowane przez wybuchy kometarne, które wielokrotnie przewijajły się przez historię. Mówię o “Tajemnej historii świata” – “The Secret History of The World“.

(więcej…)

lipiec 15, 2008

Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Źródło

Laura Knight-Jadczyk


Jak mógł wyglądać bolid Tunguska

Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.

Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, którzy udali się już na spoczynek, budzili się, kiedy ta dziwna różowa łuna rozświetliła ich sypialnie. O takiejże czerwonawej poświacie donoszono z Belgii. Dziwiono się jasnozielonemu niebu nad Niemcami, a w tym samym czasie nad niebo Szkocją stało się niewiarygodnie białe, ogłupiając tym dziką przyrodę, która potraktowała to jako świt. O drugiej w nocy ptaki się rozśpiewały i zapiały koguty. Nad Moskwą niebo było tak jasne, że można było robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Kapitan statku płynącego po Wołdze powiedział, że przy tym osobliwym świetle widział statki na rzece w odległości dwóch mil. Gdzieś w Anglii grano przy tej nocnej łunie w golfa do czwartej nad ranem, a w ciągu następnego tygodnia gazeta The Times of London została zasypana listami od czytelników z całego Zjednoczonego Królestwa z doniesieniami na temat tego dziwnego “fałszywego świtu”. Jakaś kobieta w Huntingdon była w stanie czytać w sypialni książkę w świetle tej szczególnej różowej poświaty. W setkach listów ludzie opisywali identyczne zjawiska świetlne, które trwały tygodniami… (Tom Slemen)

Nikt spośród tych ludzi nie miał pojęcia, że tuż po godzinie 7:15 czasu lokalnego na Wyżynie Środkowosyberyjskiej nasza planeta została trafiona przez odłamek komety, który – zwyczajem takich ciał – eksplodował w atmosferze nad powierzchnią Ziemi.

Oczywiście zarówno w gazetach jak i czasopismach naukowych mnożyły się komentarze na temat tego zdumiewająco rozjarzonego nieba. Jedna z przedstawionych teorii mówiła o drobinach lodu, które jakoś uformowały się w wyższych warstwach atmosfery i odbijały światło. Inna teoria sugerowała wystąpienie jakichś dziwnych zaburzeń zorzy. Duński astronom wskazał na fakt zaobserwowania ostatnio nad Danią bardzo dużych meteorów i sugerował, że zjawisko mogło być wywołane przez pył kometarny w wyższych warstwach atmosfery. On był dość blisko prawdy, ale generalnie nie było zgody co do tego, co rzeczywiście się wydarzyło.

W Irkucku gazeta z 2 lipca doniosła, że w wiosce oddalonej o ponad 200 mil od rzeki Podkamienna Tunguzka wieśniacy widzieli spadającą kulę ognistą jaśniejszą od Słońca, za którą ciągnęła się ogromna chmura czarnego dymu i rozwidlony język ognia oraz słychać było głośny huk jak od wystrzału z karabinu.

Wszyscy wieśniacy wybiegli w panice z domów. Starsze kobiety płakały i wszyscy myśleli, że zbliża się oto koniec świata.

(więcej…)

styczeń 13, 2008

Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów

Zaszufladkowany do: Nauka, Polityka, Różne, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 8:39 pm
Tags: , ,

Laura Knight-Jadczyk

Napisałam ostatnio recenzję książki „New Light on the Black Death: The Cosmic Connection” [Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie] autorstwa dendrochronologa, Mike’a Baillie z Queen’s University w Belfaście (Irlandia), po czym zdecydowałam się bardziej zagłębić w temat. Dotarło do mnie całe pudło książek zamówionych kilka tygodni temu i po szybkim przewertowaniu wszystkie wylądowały na biurku… tyle roboty, a tak mało czasu.

W międzyczasie znajomy (który jest klimatologiem głównego centrum badawczego w USA) zwrócił moją uwagę na interesujące znalezisko – list napisany przez S.V.M. Clube’a do European Office of Aerospace Research and Development [Europejskie Biuro Badań Przestrzeni Powietrznej i Rozwoju], datowany na 4 lipca 1996 i zatytułowany „Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów” (dla niewtajemniczonych, Clube jest astrofizykiem na Uniwersytecie Oxford).

(więcej…)

Blog na WordPress.com.