<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>PRACowniA</title>
	<atom:link href="http://pracownia4.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pracownia4.wordpress.com</link>
	<description>Obudzić się. To wszystko.</description>
	<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 18:21:31 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<language>pl</language>
			<item>
		<title>Sarkozy - Witaj NATO, żegnaj Francjo</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/19/sarkozy-witaj-nato-zegnaj-francjo/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/19/sarkozy-witaj-nato-zegnaj-francjo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 18:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Świat wokół nas]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Sarkozy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=192</guid>
		<description><![CDATA[1 lipca pisaliśmy o tragedii, która wydarzyła się we Francji, w Carcassone. Dziś nawiązujący do tego wpisu, artykuł o sprawach francuskiej wojskowości w szerszym ujęciu.
Joe Quinn
Sott.net
Poniedziałek, 14 lipca 2008 17:16

To, że Sarkozy dążył do oskubania Francji z jej i tak już słabej militarnej i politycznej neutralności od momentu kiedy objął urząd, powinno było być oczywiste [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><span style="color:#0000ff;">1 lipca <a href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/01/tragedia-w-carcassonne/">pisaliśmy</a> o tragedii, która wydarzyła się we Francji, w Carcassone. Dziś nawiązujący do tego wpisu, artykuł o sprawach francuskiej wojskowości w szerszym ujęciu.</span></p>
<p>Joe Quinn<br />
Sott.net<br />
Poniedziałek, 14 lipca 2008 17:16</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/nicolas-sarkozy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-193" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/nicolas-sarkozy.jpg?w=300&h=186" alt="" width="300" height="186" /></a></p>
<p>To, że Sarkozy dążył do oskubania Francji z jej i tak już słabej militarnej i politycznej neutralności od momentu kiedy objął urząd, powinno było być oczywiste dla wszystkich. Na długo przed tym jak udało mu się jakimś sposobem wygrać wybory w 2007 roku we Francji, był znany jako ‘Sarko, Amerykanin’ nie wspominając o ksywce &#8220;Prezydent Bling Bling&#8221;*. Wydaje się, że jest to wręcz niemożliwe, aby francuski polityk prawdziwie podziwiał twórców amerykańskiego imperium (tak jak Sarko wydaje się to robić), nie płaszcząc się u ich stóp.</p>
<p>Mimo wszystko, ze stawiania siebie i swojego narodu (czy tego chce, czy nie) po stronie ostatniego wielkiego imperium wynikają ogromne osobiste korzyści. Pojawia się poczucie bycia po „wygranej stronie” (kto może się dzisiaj przeciwstawić molochowi jakim są Stany Zjednoczone?). Do tego natychmiastowy dostęp do ogromnych zasobów, wpływu i majątku wywiadu imperium, dzięki którym wcześniej niemożliwe cele stają się nie tylko możliwe, ale są częścią strategii politycznej.</p>
<p><span id="more-192"></span></p>
<p>Aż do nominacji Sarkozy’ego na stanowisko prezydenta w ubiegłym roku, Francja przez 40 lat niezmiennie stała w opozycji do dyplomacji takiej jak amerykańska, która doprowadziła nas do niedorzecznej i śmiertelnej „wojny z terrorem”. Jak długo istniała główna światowa potęga, która była jeszcze relatywnie niezależna, istniała też trzecia opcja – jeżeli jakieś małe, ważne pod względem strategicznym narody, nie „trzymały z USA” , nie musiały od razu „trzymać z terrorystami”. Mogły „trzymać z Francją”.</p>
<p>W 1966 roku prezydent de Gaulle uwolnił Francję od ograniczeń wynikających z militarnych nakazów NATO i zwolnił wszystkie zagraniczne siły militarne. De Gaulle zdawał sobie sprawę z tego, że NATO, pomimo gadki o „sprzymierzonych siłach”, było czymś więcej niż tylko kwaterą główną dla ekspansjonistycznych planów militarnych USA w Europie i naturalnie nie chciał mieć z tym wiele wspólnego. Dzisiaj NATO i jego Kwatera Główna Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie, czyli „SHAPE” (Supreme Headquarters of Allied Power in Europe), znajdujące się w północnej części Mons w Belgii, pozostają przykrywką, dzięki której hegemonia USA trenowana jest we wszystkich krajach europejskich, a w szczególności w dawnych republikach sowieckich. Zastanówcie się nad naturą rozkazów wojskowych NATO:</p>
<blockquote><p>Operacje militarne NATO są kierowane przez Sekretarza Generalnego NATO i są podzielone na dwa Strategiczne Dowództwa <strong>oba zarządzane przez starszego oficera USA</strong> asystowanego przez sztab wybrany spośród członków NATO. Strategiczni Dowódcy odpowiadają przed Komitetem Wojskowym za kierowanie wszystkimi sojuszniczymi sprawami militarnymi w obrębie swoich rejonów dowodzenia.</p>
<p>Przed rokiem 2003 Strategiczni Dowódcy (Strategic Commanders) byli Naczelnym Dowódczą Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie (Supreme Allied Commander Europe (SACEUR)) oraz Naczelnym Dowódcą Połączonych Sił Zbrojnych Atlantyku (Supreme Allied Commander Atlantic (SACLANT)), jednak obecne ustawienie ma rozdzielić odpowiedzialność za rozkazy pomiędzy Dowództwem Sił Sojuszniczych NATO ds. Transformacji (Allied Command Transformation (ACT)), odpowiedzialnym za transformacje i trening sił NATO i <strong>Dowództwem Sił Sojuszniczych NATO ds. Operacji</strong> (Allied Command Operations (ACO)) odpowiedzialne za ogólnoświatowe operacje NATO.</p>
<p><strong>Dowódca Sił Sojuszniczych NATO ds. Operacji zachował tytuł Naczelnego Dowódcy Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie</strong> (SACEUR)&#8221; i stacjonuje w Kwaterze Głównej Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie (SHAPE). <strong>ACO jest dowodzone przez SACEUR, odznaczonego czterema gwiazdami generała USA o podwójnej roli dowodzenia Dowództwem Europejskim Stanów Zjednoczonych (US European Command), którego Główna Kwatera znajduje się w Stuttgarcie w Niemczech. </strong></p></blockquote>
<p>Wszystko to ujęte w proste słowa brzmiałoby „Rząd USA i militarna kontrola NATO”. To naturalne, że każdy szanujący się polityk lub przywódca wojskowy suwerennego europejskiego państwa chciałby trzymać NATO na dystans. Kiedyś Francja miała wielu dumnych-z-bycia-Francuzami dowódców, jednak teraz mają „Sarko, Amerykanina” a wraz z nim początki rozpadu francuskiej suwerenności.</p>
<p>Nie było to niespodzianką, kiedy w zeszłym tygodniu czytaliśmy o planach Sarkozy’ego, aby radykalnie zreformować francuskie wojsko, ażeby sprostać „nowym, rozmaitym i zmiennym zagrożeniom”, polityczne określenie dla „szalonych islamskich terrorystów”.</p>
<p>Mówiąc jak prawdziwy twórca imperium, Sarkozy <a href="http://news.yahoo.com/s/nm/20080617/wl_nm/france_defence_dc">powiedział</a>:</p>
<blockquote><p>„Od tej pory francuska obrona jest zagrożona tak samo wewnątrz Francji jak i daleko poza nią”</p></blockquote>
<p>Jest to znowu polityczna podwójna mowa na „Przypadnie mi w udziale kawałek imperialnego tortu”.</p>
<p>Minister obrony Sarkozy’ego, Henri Morin, <a href="http://www.guardian.co.uk/world/2008/jun/17/france.military">przyłączył się</a> do tych słów:</p>
<blockquote><p>„Dziś nie istnieje ryzyko inwazji… jednak z drugiej strony, musimy być w stanie rozmieścić siły tak, aby uczestniczyły w stabilizacji regionów lub stref w razie kryzysu.”</p></blockquote>
<p>Szlachetne słowa w rzeczy samej, jednak nie potrfię przestać zastanawiać się nad tym, co o trosce francuskiego rządu mogą myśleć ludzie z tych niedookreślonych jeszcze „zagrożonych kryzysem stref”. W końcu wystarczy jak spojrzą na świeżo wyzwolony Irak, a domyślą się, co może przynieść przyszłość.</p>
<p>Plan Sarkozy’ego pod nazwą „Biała Księga Obrony i Bezpieczeństwa Ojczyzny” (brzmi znajomo?) usunie 54.000 placówek wojskowych, wysyłając jednocześnie więcej francuskich oddziałów na trwającą rzeź w Afganistanie. Zgodnie ze słowami Sarkozy’ego chodzi o to, aby przeznaczyć pieniądze na opłacenie wzrastającej ilości spotkań wywiadu, zwiększenie wydatków na satelity i <span class="dictdef">zdalnie sterowane samoloty bezzałogowe, system monitoringowy w przestrzeni kosmicznej, daleko-dystansowy radar ostrzegający przed rakietami balistycznymi oraz nową technologię zapobiegającą cyber atakom. </span></p>
<p>Sarkozy powiedział:</p>
<blockquote><p>„Dzisiaj najbardziej bezpośrednim zagrożeniem jest atak terrorystyczny, zagrożenie naprawdę istnieje, jest całkowicie realne i wiemy, że jutro może przybrać nową, nawet bardziej poważną, formę z użyciem środków nuklearnych, chemicznych i biologicznych”.</p></blockquote>
<p>W zasadzie Sarkozy coś zwanego „obroną ojczyzny” uczynił najważniejszą częścią francuskiej strategii obronnej, żeby stawić czoło temu, co opisał jako „zagrożenie ze strony terrorystów, cyber-ataki i klęski żywiołowe”.</p>
<p>Znowu brzmi znajomo, prawda? Zauważcie również, że wspomniał o obronie przeciw „klęskom żywiołowym”.</p>
<p>Co jest tu najistotniejsze, to fakt, że zwiastuje to powrót wojsk francuskich pod zwierzchnictwo dowództwa wojskowego NATO (czytaj USA). Ponowne przyłączenie się do dowództwa wojskowego NATO jest w najwyźszej mierze znaczące, ponieważ wszystkie pozostałe sprawy są przez to w mniejszym lub większym stopniu przesądzone. To tak jakby powiedzieć, że planujesz kupić wszelkiego rodzaju cudeńka i sadomasochistyczne zabawki w dobrze zaopatrzonym sex-shopie, a następnie dodać, jak jakąś spóźnioną refleksję, że właśnie podpisałeś dożywotnie członkostwo w klubie Bohemian Grove Club**, który przypadkiem w zeszłym tygodniu rozpoczął swoją 3 tygodniową miłość.</p>
<p>W istocie celem planu Sarkozy’ego jest przetransformowanie francuskiej infrastruktury obronnej w infrastrukturę ofensywną i oddanie jej pod kontrolę amerykańskich podżegaczy do wojny z terrorem.</p>
<p>Nie było zaskoczeniem, że w odpowiedzi na szeroki atak na niezależność francuskiego wojska i polityki, zapanował powszechny niepokój. Lewica nazwała to „dowodem na postępujące pod dowództwem Sarkozy’ego zmianyw kierunku polityki pro-amerykańskiej”. Związki Zawodowe stwierdziły, że doprowadza to do „ destrukcji struktury obronnej państwa” i wezwali ministerstwo obrony cywilnej do zorganizowania „strajków i demonstracji”. Nawet członkowie partii Sarkozy’ego skrytykowali jego plan, dziesiątki członków UMP (Unia na rzecz Ruchu Ludowego -<em>Union pour un mouvement populaire</em>) podpisały petycję, żądając wstrzymania planu lub zapewnienia rekompensaty ze strony rządu na rzecz regionów, których bazy zostaną zamknięte.</p>
<p>Jednak najgłośniejsze okrzyki protestu pochodziły z samego wojska. Natychmiast po tym jak Sarkozy ogłosił swój plan, setki oficerów uczestniczących w spotkaniu odmówiło zaśpiewania hymnu narodowego. Dwa dni później, grupa oficerów z całej służby wojskowej, na stronie z komentarzami francuskiej gazety <em>Le Figaro</em> anonimowo zmieszała z błotem nowe reformy. <a href="http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/france/2158400/Nicolas-Sarkozy%27s-military-reforms-criticised-by-French-commanders.html">Napisali oni</a>: „Odrzucamy europejskie dowodzenie wojsk na rzecz brytyjskiego, a <strong>Brytyjczycy, jak wiadomo, są w szczególnych stosunkach z USA</strong>” oraz potępili „niekompetentny personel militarny” za sporządzanie „amatorskich” dokumentów. Podobno Sarkozy w odpowiedzi wezwał służby wywiadowcze, aby wykorzeniły odpowiedzialnych za to ludzi, co z kolei skłoniło najwyżej postawionych dowódców armii do ostrzeżenia przed „polowaniem na czarownice”.</p>
<p>Teraz jest już jasne, że Sarko ma niewielki szacunek do tych, którzy się z nim nie zgadzają. Z lewicą we Francji poradzono sobie bardzo skutecznie (przynajmniej do 2012) w ostatnim roku wyborów prezydenckich (wyboru prezydenta), a Sarkozy dał ostatnio wyraz swojej pogardy dla związków zawodowych oraz grożenia strajkami, mówiąc: „Wydaje mi się, że kiedy ludzie strajkują, nikt tego nawet nie zauważa”. Dla Sarkozy’ego jedyna opinia na temat przyszłej amerykanizacji struktury obronnej Francji, którą warto się przejmować,to opinia oficerów najwyższej rangi. Po pierwsze dlatego, że liderzy wojskowi muszą być po jego stronie, jeżeli jego plan ma się uprawomocnić, po drugie, ponieważ w przeciwieństwie do polityków, wojska francuskie są wysoce szanowane w społeczeństwie i w pierwszej kolejności uznawane są za obywateli francuskich, dopiero w drugiej za personel militarny. Bezpośredni opór dowództwa wojskowego wobec planów Sarko wywarłby silny wpływ na społeczeństwo francuskie, które wciąż jest wystarczająco przytomne, aby zdać sobie sprawę, że wojskowi wiedzą o sprawach militarnych więcej niż politycy. Tak więc, chociaż bardzo by tego chciał, Sarkozy nie może po prostu beztrosko zignorować wszystkich zarzutów ze strony wojska w stosunku do jego nowego planu i brnąć do przodu na nic nie zważając.</p>
<p>Jednak Sarkozy dał jasno do zrozumienia, że od momentu, kiedy objął prezydenturę zaczęła się nowa era. Skończyła się stara demokratyczna Francja, która ma zostać zastąpiona przez Francję utworzoną w całości z jego osobistej wizji, lub jak dramatycznie stwierdził w swojej mowie inauguracyjnej, „moją Francję”- a przynajmniej Francję <a href="http://www.thepeninsulaqatar.com/Display_news.asp?section=World_News&amp;subsection=Rest+of+the+World&amp;month=April2007&amp;file=World_News20070419103911.xml">tych, którzy tak zgrabnie wprowadzili go do Pałacu Elizejskiego</a>.</p>
<p>Co więc zrobić z tymi generałami i z francuskim społeczeństwem? Poprzednie władze francuskie zawsze kapitulowały w obliczu silnej społecznej opozycji wobec jakiejś ustawy, jednak tutaj mamy do czynienia z Sarko Amerykaninem, zdolnym uczniem imperium, który do początku tego lata nauczył się już tych istotnych sposobów na przekonanie społeczeństwa do jego punktu widzenia, jakimi są strach i trauma.</p>
<p>Tak więc dwa tygodnie temu, w niedzielę 29 czerwca, podczas pokazu wojskowego w Carcassone w południowo-zachodniej części Francji zdarzyło się coś niezrozumiałego i bardzo traumatycznego.</p>
<p>Koszary Lappereine w Carcassone, dom trzeciego Pułku Piechoty Wojskowej Spadochroniarzy gościły w dniu otwartym około 1000 ludzi, głównie rodziny personelu wojskowego. Trzeci Pułk Piechoty Wojskowej Spadochroniarzy jest jedną z niewielu jednostek wyspecjalizowanych do tego, żeby jako pierwszy interweniował w sytuacjach kryzysowych. W ostatnich dekadach brał on udział w wielu czołowych dla Francji operacjach, włącznie z akcją w Libanie w 1978 roku, Czadzie w 1983 i Kosowie w 1999.</p>
<p>Częścią dnia otwartego były ćwiczenia uwolnienia zakładników prowadzone na terenie sportowym wojskowej strefy zamkniętej. Po zakończeniu pięciu takich ćwiczeń, około godziny 17.30 rozpoczęło się szóste i ostatnie ćwiczenie, w którym „zakładnik” został uwolniony a „terrorysta” obezwładniony. Nagle, podczas „ucieczki” 11 marines, której towarzyszył dym i wystrzały ślepych naboi, wśród publiczności znajdującej się w bezpiecznej odległości 100 metrów rozległ się krzyk a ludzie zaczęli padać na ziemię. W sumie 15 osób z widowni i dwóch żołnierzy zostało rannych, niektórzy poważnie, włącznie z trzylatkiem, który został raniony w serce i ramię. Jednakże mówi się, że wszyscy całkowicie wyzdrowieją.</p>
<p>Sarkozy nie tracąc czasu od razu odpowiedział i wskazał całe dowództwo wojskowe, które jak twierdził dopuściło się „karygodnych zaniedbań”, obiecał „szybką i surową reakcję”, że „nie może to nikomu ujść bezkarnie” oraz że „całe dowództwo będzie musiało złożyć stosowne wyjaśnienia”.</p>
<p>Natychmiast rozpoczęto dwa śledztwa, jedno prowadzone przez szefa armii Sztabu Generalnego, Bruno Cuche’a (powołanego przez Chiraca) i drugie przez prokuratora, jednak Minister Obrony Herve Morin <a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7483159.stm">stwierdził jasno</a>, że nie ma zamiaru czekać, i domagał się „natychmiastowych sankcji… nie czekając na zakończenie sądowego i wojskowego dochodzenia”.</p>
<p>Nie brzmi to jak słowa racjonalnego człowieka, chyba że jest w tym jakiś ukryty plan.</p>
<p>Jeszcze tego samego wieczora Sarkozy spotkał się z francuskimi oficerami wysokiej rangi, włącznie z generałem Cuche i w przejawie impulsywności, przez którą stał się niesławny, odmówił powitania generała Cuche i salutowania wojskowym i <a href="http://www.telegraph.co.uk/news/2229992/French-army-boss-quits-over-open-day-shooting.html">wytykając ich palcem</a> wykrzyknął „wszyscy jesteście nieodpowiedzialni! Nie jesteście profesjonalistami lecz amatorami!”</p>
<p>Według tygodnika <a href="http://www.telegraph.co.uk/news/2229992/French-army-boss-quits-over-open-day-shooting.html"><em>Le Point</em></a> generał Cuche był oburzony odpychającą reakcją Sarko na całą tę sytuację. Czy można go za to winić? Pewien oficer, którego nazwiska nie ujawniono, oświadczył <em>Le Point</em>, że Sarkozy stwarzał „kryzys zaufania pomiędzy Pałacem Elizejskim a wojskiem”. Ktoś inny stwierdził, że ten incydent podkreślił „konflikt pomiędzy dwoma kulturami: natychmiastowości i ‘bling-blingu’ (zamożności) a jednej strony, a powściągliwością, skromnością i poczuciem odpowiedzialności – z drugiej”.</p>
<p>W końcu (a zajęło to troszkę ponad 24 godziny od momentu wypadku w Carassone) generał Cuche złożył rezygnację (którą Sarkozy przyjął z radością), a kilku innych oficerów, włącznie z dowódcą trzeciego Pułku Piechoty Wojskowej Spadochroniarzy, jego zastępcą oraz oficerem dowodzącym ds. aprowizacji i logistyki zostało zwolnionych. Dwie jednostki, składające się w całości ze szwadronów, zostały również rozwiązane w trybie natychmiastowym – chyba jako salwa na cześć zatwierdzenia na wrzesień 2008 początku realizacji planu restrukturyzacyjnego Sarkozy’ego.</p>
<p>Dla przypadkowego obserwatora całe to zajście może wydawać się rezultatem niefortunnego wojskowego wypadku, za który ktoś musi odpowiedzieć. Jednak kiedy spojrzymy na to w kontekście planów Sarko, i oporu, na jaki natrafiły, nabiera to zupełnie innego sensu. Zwłaszcza kiedy przyjrzymy się szczegółom samego „wypadku”.</p>
<p>Jak już wspominałem, 11 członków trzeciego Pułku Piechoty Wojskowej Spadochroniarzy przeprowadzało ćwiczenie uwolnienia zakładnika na sportowym ogrodzonym terenie. Poniżej widzimy zdjęcie tego placu. Widzowie znajdowali się 100 metrów od miejsca akcji, na odległym końcu placu widniejącego na zdjęciu:</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/barracks.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-194" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/barracks.jpg?w=300&h=165" alt="" width="300" height="165" /></a></p>
<p>Podczas ćwiczenia żołnierz grający rolę zakładnika oraz żołnierz grający rolę jednego z terrorystów znajdowali się w czymś w rodzaju namiotu. 11 mających uwolnić zakładnika marines zbliżyło się do tyłu namiotu i zabiło terrorystów, jak widać na kadrze pochodzącym z video nagrywanego podczas tego wydarzenia.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-195" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo.jpg?w=300&h=146" alt="" width="300" height="146" /></a></p>
<p>Wycofując się, wzięli ze sobą zakładnika, a dwóch marines ich osłaniało, jak widać na poniższym kadrzez z filmu zrobionego podczas ćwiczeń:</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-196" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo2.jpg?w=300&h=146" alt="" width="300" height="146" /></a></p>
<p>Wszyscy żołnierze, którzy brali w tym udział mieli używać ślepej amunicji co pozwalało im bezpiecznie strzelać w kierunku „terrorystów”, a tak się złożyło, że było to jednoczęnie w kierunku w kierunku oddalonych widzów. Niestety, jeden z dwóch marines osłaniających resztę, przeładowując karabin wybrał magazynek, który jakimś cudem nie zawierał ślepaków, lecz ostre naboje. Ślepa amunicja ma inny kolor i jest znacznie lżejsza niż prawdziwe naboje, niezwykle trudno jest więc je ze sobą pomylić, zwłaszcza wyszkolonemu żołnierzowi. Co więcej, do strzelania ślepymi nabojami z przeciętnego karabinu przystosowanego do potrzeb militarnych potrzebny jest Blank Firing Adaptor, „BFA” (nasadka do ślepych naboi) i jeżeli prawdziwy pocisk zostanie wystrzelony z karabinu z taką nasadką, istnieje duża szansa, że karabin „wybuchnie”.</p>
<p>Wydaje się, że w wypadku w Carcassone nakładka była na miejscu i spowodowała, że wystrzelone ostre naboje zamiast rozsadzić karabin, zmniejszyły prędkość, osłabła też precyzja strzału. Prawdopodobnie dlatego żadna raniona osoba nie odniosła śmiertelnych obrażeń. Raport opublikowany w międzynarodowym wydaniu <em>Herald Tribune</em> stwierdza, że prawdopodobnie tylko cztery osoby zostały ranione pociskami, pozostali zaś zostali zranieni przez kawałki wybitego pociskami z ziemi żwiru. Możliwe jest również, że BFA został roztrzaskany i wystrzelony w kierunku publiczności powodując obrażenia.</p>
<p>Oficjalne śledztwo zakończono wnioskiem, że 28 letni sierżant, który oddał strzały musiał mieć przy sobie magazynek ostrych naboi z ćwiczeń, które odbyły się kilka dni wcześniej, oraz że przed pokazami, kiedy wkładał do paska magazynki zawierające ślepe naboje, nie zauważył, że był w nim już jeden z ostrą amunicją. Oznacza to, że jeśli sierżant oddał pas do zbrojowni (co powinien był zrobić), osoba zajmująca się zbrojownią musiała nie zauważyć, że pas zwrócony po wcześniejszych ćwiczeniach zawierał magazynek ostrej amunicji, oraz że wydała go ponownie w dniu publicznych ćwiczeń, w których można było użyć jedynie ślepaków.</p>
<p>Jeżeli jednak sierżant świadomie zignorował regulamin i nie oddał pasa po ćwiczeniach z ostrą amunicją, które odbyły się kilka dni wcześniej, musimy przyjąć, że to on w dniu publicznych ćwiczeń nie zauważył lub nie pamiętał, że pas zawierał magazynek z ostrymi nabojami. Sierżant został natychmiast aresztowany i oczekuje na proces. Nie złożył żadnego oświadczenia, które różniłoby się od oficjalnych wniosków. Natomiast – jak już wspomnieliśmy – oficerowie bezpośrednio zamieszani w tę sprawę zostali zdymisjonowani.</p>
<p>Problem w tym, że powszechnie wiadomo, iż trzeci Pułk Piechoty Wojskowej Spadochroniarzy jest jednym z najlepiej szkolonych pułków we Francji oraz że wyżej wspomniany żołnierz był bardzo doświadczony. Nie było też żadnych wzmianek o jakichkolwiek jego problemach psychicznych, które mogłyby doprowadzić do tak niespotykanych uchybień w regulaminie i na treningu. Sarkozy, Minister Obrony Herve Morin oraz prokurator wciąż powtarzali, że żadna zamierzona intencja wyrządzenia krzywdy nie miała tam miejsca oraz że był to jedynie „błąd człowieka”.</p>
<p>W ostateczności szybka decyzja Sarkozy’ego, żeby obwinić centrum dowodzenia, aresztować wspomnianego żołnierza, zdymisjonować wszystkich zamieszanych, włącznie z Szefem Sztabu sił lądowych, oraz przedstawić zupełnie niesatysfakcjonujące wnioski, świadczy o tym, że całe zajście pozostanie owiane tajemnicą – przynajmniej dla tych, którzy nie czytają Sott.net.</p>
<p>Widzicie, jest jeden bardzo ważny dowód, który z jakichś powodów zdołał dostać się do kilku artykułów w mainstreamowych gazetach donoszących o wypadku i dowód ten jest przedstawiony poniżej.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-150" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg?w=295&h=300" alt="" width="295" height="300" /></a></p>
<p>Powyższy obrazek pokazuje pudełko prezerwatyw zawierające 10 ostrych naboi, które zostało znalezione krótko po zakończeniu ćwiczeń w Carcassonne przez reportera regionalnej gazety <em>La Depeche du Midi</em><a href="http://www.ladepeche.fr/17-blesses-lors-d-un-exercice-militaire-a-Carcassonne_di106-2.html">kliknij tutaj</a>, aby zobaczyć zdjęcie na stronie <em>La Depeche</em>). <a href="http://www.ladepeche.fr/article/2008/06/30/461992-L-horreur-a-Carcassonne.html">Reporter powiedział</a>, że znalazł pudełko na ziemi i dostarczył naboje na komendę policji biorącej udział w dochodzeniu. Reporter zeznał, że jego zdaniem ktoś próbował się czegoś „pozbyć”. Ani jedna wzmianka na ten temat nie pojawiła się w żadnym oficjalnym raporcie z zajścia. Wszystkie raporty w tej sprawie obstawały przy „błędzie człowieka”.</p>
<p>Czy muszę więc wygłaszać prawdopodobną alternatywną teorię? Czy też jest to wystarczająco oczywiste? W każdym razie, jak łatwo jest dostać się do zbrojowni bazy wojskowej? A może, jak łatwo jest się dostać do zbrojowni w bazie militarnej osobie wojskowej?</p>
<p>Przez ostatnie 9 miesięcy Sarkozy starał się przekonać swoich krytyków oraz społeczeństwo, że francuskie wojska oraz organizacja obronna cierpiały z powodu silnej apatii i potrzebowały radykalnej restrukturyzacji. Jednak niewielu go poparło, a większość, zwłaszcza w kręgach wojskowych, była zdecydowanie przeciwna jego planom. Wtedy nagle wydarzył się dramatyczny i traumatyczny wypadek z udziałem osób cywilnych i nagle cała krytyka umilkła, a szef sztabu sił lądowych oraz kilku wysokiej rangi oficerów „starej gwardii” odeszło. Lecz co więcej, Sarkozy otrzymuje „publiczne poparcie” na zmiany wymuszone przez szokującą i niewytłumaczalną traumę w publicznej świadomości. Brzmi znajomo?</p>
<p>Naoczny świadek wypadku w Carcassone, który widział zalane krwią dzieci powiedział:</p>
<blockquote><p>„Widzimy tego typu rzeczy dziejące się w Ameryce, istne szaleństwo, jednak nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, że to może się zdarzyć tutaj. Jak widać, może, 10 czy 20 martwych osób, to okropne.”</p></blockquote>
<p>Wygląda na to, że ksywka „Sarko Amerykanin” nie jest taka powierzchowna jakby się wydawało.</p>
<p>14 lipca Francja obchodzi Dzień Zdobycia Bastylii, upamiętniający powstanie współczesnej Francji przeciwko królewskiej tyranii. W tym roku Sarkozy był tam, na Polach Elizejskich, jednak mówi się, że równie dobrze mógł tam być sam, przynajmniej z punktu widzenia tysięcy żołnierzy, którzy tradycyjnie zapełniają paradę. Według gazety <span> </span><em>La Liberation</em> była to „demonstracja bez transparentów”, inne gazety też zorientowały się, że „żołnierze nie włożyli w to serca”. Zgadzamy się z tym. W końcu niemożliwe, żeby generalnie Francuzom pasowało, że w dniu, w którym świętują dziedzictwo <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Declaration_of_the_rights_of_man">Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela</a> ponad elitaryzmem, kumoterstwem i totalitaryzmem, muszą także mieć świadomość, że „<a href="http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/1575180/Nicolas-Sarkozy%27s-ex-attacks-%27stingy%27-husband.html">Książęta Paryża</a>” powrócili i może potrzeba będzie współczesnej wersji pierwotnej Rewolucji Francuskiej, aby zapobiec cofnięciu czasu i zaprzepaszczeniu 218 lat <em>Liberté, Egalité, Fraternité</em> - Wolności, Równości i Braterstwa.</p>
<p><a href="http://www.sott.net/articles/show/161965-Sarkozy-Hello-NATO-Goodbye-France">żródło</a></p>
<p>- - -<br />
*Bling bling – oznaki zamożności, drogie przedmioty takie jak droga biżuteria, samochody, etc.<br />
**the Bohemian Grove Club, klub zrzeszający wyłącznie mężczyzn należących do elity finansowej i politycznej, spotkania odbywają się w leśnym obozowisku w Monte Rio, w Kaliforni. (<a href="http://www.wsws.org/articles/2000/dec2000/bohe-d27_prn.shtml">Link</a>)</p>
<p><a href="http://www.sott.net/articles/show/161965-Sarkozy-Hello-NATO-Goodbye-France"><br />
</a></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/192/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/192/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/192/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=192&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/19/sarkozy-witaj-nato-zegnaj-francjo/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/nicolas-sarkozy.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/barracks.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/demo2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg?w=295" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/15/tunguska-psychopatia-i-szoste-wymieranie/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/15/tunguska-psychopatia-i-szoste-wymieranie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 00:59:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Nauka]]></category>

		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Wydarzenia bieżące]]></category>

		<category><![CDATA[Zagrożenia dla Ziemi]]></category>

		<category><![CDATA[Świat wokół nas]]></category>

		<category><![CDATA[Baillie]]></category>

		<category><![CDATA[Clube]]></category>

		<category><![CDATA[psychopaci]]></category>

		<category><![CDATA[Tunguska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[Źródło
Laura Knight-Jadczyk

Jak mógł wyglądać bolid Tunguska
Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.
Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><a href="http://www.sott.net/articles/show/160925-Tunguska-Psychopathy-and-the-Sixth-Extinction">Źródło</a></p>
<p>Laura Knight-Jadczyk</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-182" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.jpg?w=300&h=210" alt="" width="300" height="210" /></a><br />
Jak mógł wyglądać bolid Tunguska</p>
<p>Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.</p>
<blockquote><p>Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, którzy udali się już na spoczynek, budzili się, kiedy ta dziwna różowa łuna rozświetliła ich sypialnie. O takiejże czerwonawej poświacie donoszono z Belgii. Dziwiono się jasnozielonemu niebu nad Niemcami, a w tym samym czasie nad niebo Szkocją stało się niewiarygodnie białe, ogłupiając tym dziką przyrodę, która potraktowała to jako świt. O drugiej w nocy ptaki się rozśpiewały i zapiały koguty. Nad Moskwą niebo było tak jasne, że można było robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Kapitan statku płynącego po Wołdze powiedział, że przy tym osobliwym świetle widział statki na rzece w odległości dwóch mil. Gdzieś w Anglii grano przy tej nocnej łunie w golfa do czwartej nad ranem, a w ciągu następnego tygodnia gazeta The Times of London została zasypana listami od czytelników z całego Zjednoczonego Królestwa z doniesieniami na temat tego dziwnego &#8220;fałszywego świtu&#8221;. Jakaś kobieta w Huntingdon była w stanie czytać w sypialni książkę w świetle tej szczególnej różowej poświaty. W setkach listów ludzie opisywali identyczne zjawiska świetlne, które trwały tygodniami&#8230; (<a href="http://www.slemen.com/tunguska.html">Tom Slemen</a>)</p></blockquote>
<p>Nikt spośród tych ludzi nie miał pojęcia, że tuż po godzinie 7:15 czasu lokalnego na Wyżynie Środkowosyberyjskiej nasza planeta została trafiona przez odłamek komety, który – zwyczajem takich ciał – eksplodował w atmosferze nad powierzchnią Ziemi.</p>
<p>Oczywiście zarówno w gazetach jak i czasopismach naukowych mnożyły się komentarze na temat tego zdumiewająco rozjarzonego nieba. Jedna z przedstawionych teorii mówiła o drobinach lodu, które jakoś uformowały się w wyższych warstwach atmosfery i odbijały światło. Inna teoria sugerowała wystąpienie jakichś dziwnych zaburzeń zorzy. Duński astronom wskazał na fakt zaobserwowania ostatnio nad Danią bardzo dużych meteorów i sugerował, że zjawisko mogło być wywołane przez pył kometarny w wyższych warstwach atmosfery. On był dość blisko prawdy, ale generalnie nie było zgody co do tego, co rzeczywiście się wydarzyło.</p>
<p>W Irkucku gazeta z 2 lipca doniosła, że w wiosce oddalonej o ponad 200 mil od rzeki Podkamienna Tunguzka wieśniacy widzieli spadającą kulę ognistą jaśniejszą od Słońca, za którą ciągnęła się ogromna chmura czarnego dymu i rozwidlony język ognia oraz słychać było głośny huk jak od wystrzału z karabinu.</p>
<blockquote><p>Wszyscy wieśniacy wybiegli w panice z domów. Starsze kobiety płakały i wszyscy myśleli, że zbliża się oto koniec świata.</p></blockquote>
<p><span id="more-180"></span></p>
<p>Prawie 400 mil na południowy zachód od miejsca eksplozji, o godzinie 7:17 rano 30 czerwca maszynista pociągu linii transsyberyjskiej musiał zatrzymać pociąg ze strachu przed wykolejeniem ze względu na drgania i wstrząsy. W miastach odległych o 300 do 400 mil porywy wiatru przypominające huragan zatrzęsły drzwiami, szybami w oknach i naczyniami w domach. Następnie nadeszła fala uderzeniowa tak silna, że zwalała z nóg konie i zmiatała do rzeki ludzi pracujących na statkach.</p>
<p>Ponad 550 mil na południe od miejsca wybuchu sejsmograf w Irkucku, w pobliżu Bajkału i blisko granicy z Mongolią, zarejestrował silne wstrząsy.</p>
<p>Lokalne gazety syberyjskie przynosiły informacje o ognistej kuli na niebie i o strasznej eksplozji, ale do jesieni 1908 roku sprawa ucichła, a historia przeszła niezauważona w  Petersburgu, Moskwie i na Zachodzie. Okolica, w której miało miejsce to wydarzenie (sam środek Syberii), była jednym z najtrudniej wówczas dostępnych rejonów na Ziemi.</p>
<p>Najbliżej, bo w odległości około 30 km, byli pasterze reniferów, śpiący w namiotach rozlokowanych w kilku obozach.  Dosłownie wylecieli w powietrze i stracili przytomność po upadku na ziemię. Jednym z nich miotnęło prosto w drzewo i zmarł niedługo później w wyniku odniesionych obrażeń.</p>
<blockquote><p>Wczesnym rankiem, kiedy wszyscy spali w namiocie, cały namiot wyleciał w powietrze wraz ze śpiącymi ludźmi. Niektórzy stracili przytomność. Kiedy ją odzyskali, wokół potężnie huczało, las wokół nich płonął, a w części był po prostu powalony.</p>
<p>Ziemia się trzęsła i słychać było nieprawdopodobnie długo trwający ryk. Wszystko wokół tonęło w dymie i parze z palących się i zwalających drzew.  W końcu się uciszyło, wiatr osłabł, ale las płonał dajej. Wiele reniferów rzuciło się do ucieczki i przepadło. [<a href="http://earthsci.org/fossils/space/tunguska/tunguska.html">earthsci.org</a>]</p></blockquote>
<p>Tysiące reniferów w strefie zero straciło życie. Wiele rozsianych po tym terenie obozowisk i baraków pasterskich uległo zniszczeniu.</p>
<p>Przetrwały wieści o tym nadzwyczajnym wydarzeniu, przekazane przez geologów i innych naukowców pracujących na tym terenie. Opowieści przyciągnęły uwagę poszukiwacza meteorytów, Leonarda Kulika. Jednak dopiero w 1927 roku udało mu się zorganizować ekspedycję i wyruszyć na miejsce tego wydarzenia.</p>
<blockquote><p>Kulik wysiadł z pociągu kolei transsyberyjskiej na stacji w Tajszet [rejon Irkucka] i zaprzężonymi w konie saniami odbył ciężką trzydniową odyseję przez 350 mil lodu i śniegu, aż dotarł ze swoimi ludźmi do wioski Kezma nad Angarą. Tam uzupełnili prowiant i ruszyli znowu w drogę – trzy dni przez dziką Syberię – aż 25 marca dotarli do osady Wanawara.</p>
<p>Stamtąd Kulik próbował przedrzeć się przez tajgę, ale zmuszony był się wycofać, kiedy konie o mało nie zamarzły w zaspach. Kolejne trzy dni spędził w zasypanej śniegiem Wanawarze, rozmawiając w międzyczasie z wieloma Ewenkami, świadkami pojawienia się bolidu.</p>
<p>Opowieści o niebie rozprutym przez spadające słońce i o potężnym grzmocie, który wstrząsnął ziemią, wzbudziły w Kuliku jeszcze większą chęć przeszukania tajgi i znalezienia swojego świętego Graala.</p>
<p>Kiedy pogoda się poprawiła. Kulik wyruszył do Doliny Tunguzkiej. Dotarłszy w końcu do miejsca tajemniczej eksplozji, oniemiał. Patrząc na teren z krawędzi zbocza, Kulik wyjął notes i pospiesznie zanotował swoje pierwsze wrażenia na temat zniszczeń spowodowanych przez tego kosmicznego wandala. Napisał:</p></blockquote>
<p style="padding-left:30px;">Z naszego punktu obserwacyjnego nie widać ani śladu lasu, wszystko zniszczone i spalone, a na skraju tej martwej przestrzeni wystrzelił w górę młody, dwudziestoletni teraz las, szukając słońca i życia. To niesamowite wrażenie, widzieć grube na dwadzieścia do trzydziestu cali drzewa rozłupane wzdłuż na kształt różdżki, a ich czubki ciśnięte w dal na wiele jardów.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska_event.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-183" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska_event.jpg" alt="" /></a></p>
<p style="text-align:center;">Nastęstwa eksplozji Tunguskiej</p>
<blockquote><p>Odbyły się jeszcze trzy kolejne ekspedycje na miejsce eksplozji, wszystkie trzy prowadzone przez Kulika. W 1941 roku Hitler zaatakował Związek Radziecki. 58-letni Leonid Kulik zgłosił się na ochotnika do obrony Moskwy, ale został zraniony przez nazistów. Pojmany przez niemieckie oddziały i osadzony w obozie jenieckim, zmarł w wyniku odniesionych ran. [Tom Slemen]</p></blockquote>
<p>Energia wybuchu została obliczona na podstawie stopnia powalenia lasu i fal niewielkiego ciśnienia, które nadciągnęły z prędkością dźwięku i zostały zarejestrowane przez barografy na całym świecie, w tym w stacjach pomiaru położonych pomiędzy Cambridge, 50 mil na północ od Londynu, i Petersfield, 55 mil na południe. Co ciekawe, meteorologom w Anglii dwadzieścia lat zajęło znalezienie powiązania między ich zapisami a zniszczeniami w Tunguzkiej.  Następstwa przejścia fali były niepodobne do żadnych wcześniej zanotowanych, ale w dzisiejszych czasach wiemy, że podobne są do powstających w wyniku wybuchu bomby wodorowej. Wydaje się, że impact miał energię 30-40 megaton, czyli kilku tuzinów zwykłych bomb wodorowych.</p>
<p>Według Johna Baxtera i Thomasa Atkinsa i ich książki, <a href="http://www.amazon.com/Fire-Came-Riddle-Siberian-Explosion/dp/044689396X"><em>The Fire Came By</em></a>, wybuch poskutkował olbrzymim „słupem ognia” a oślepiająca kolumna widoczna była z odległości setek mil. Serie grzmotów, które nadeszły za błyskiem, były słyszalne z odległości nawet ponad 500 mil.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/mushroom.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-184" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/mushroom.jpg" alt="" width="256" height="400" /></a>Tak mógł wyglądać wybuch komety Tunguskiej</p>
<p>Huk eksplozji ogłuszył wszystkich w pobliżu. Następnie przez lasy przeszedł prąd palącego gorąca pochodzący od ognia na niebie. Wysokie drzewa iglaste zostały poparzone i zapaliły się, a ogień płonął przez wiele dni. Mieszkańcy Wanawary, małej placówki handlowej odległej o około 40 mil, czuli ten wściekły ciąg gorąca. Kiedy przyszła fala uderzeniowa, niektórzy ludzie zostali wyrzuceni w powietrze, powyrywało fragmenty darni, zawaliły się sufity, potłukło szyby w oknach.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-photo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-185" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-photo.jpg" alt="" /></a>Skutki eksplozji Tunguskiej</p>
<p>Tak się składa, że data impaktu, 30 czerwca, odpowiada przejściu Ziemi przez maksimum roju Beta Taurydów. Z tego jak i z trajektorii, wydaje się wynikać, że tunguskie ciało niebieskie było częścią Taurydów. Prawdopodobnie Ziemia przeszła przez zagęszczenie w tym roju.</p>
<p>Badania naukowe podjęte przez Kulika w 1927 roku ujawniły, że w pobliżu centrum wybuchu wiele drzew ciągle stało prosto, choć pozbawione były konarów i liści. Dalej od punktu zero drzewa były powalone i osmalone, tworząc koncentryczne kręgi z odziomkami zwróconymi w stronę epicentrum. Wszystkie te dowody wskazywały na fakt, że wybuch nastąpił w powietrzu.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-map.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-186" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-map.gif" alt="" width="300" height="321" /></a><br />
Rysunek pokazuje kierunki podmuchu</p>
<p>Wystąpienie w tym stuleciu impaktu o energii potężnej bomby wodorowej każe się nad tym zastanowić. Gdyby zdarzyło się to dzisiaj, pewnie wywołałoby Trzecią Wojnę Światową. Gdyby zdarzyło się kilka godzin wcześniej lub później, trafiłoby na wielkie miasto albo zaludniony teren. Ale tak się nie stało. Jak już wspomniano, zdarzyło się to dwadzieścia lat wcześniej, niż ktokolwiek zaczął podejrzewać, co naprawdę się stało. Po części stało się tak dlatego, że w 1908 roku Rosjanie pochłonięci byli polityką. Rok wcześniej, w 1907, car Mikołaj był świadkiem, jak spora ilość rewolucjonistów została wybrana do właśnie powołanego parlamentu, Dumy. Ostatecznie rewolucja wybuchła w 1918 roku. Można by nawet powiedzieć, że Tunguska była zwiastunem nadchodzących wydarzeń. Może nawet na więcej sposobów niż się wydaje.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-187" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.gif" alt="" width="287" height="222" /></a></p>
<p style="text-align:center;">Rysunek pokazuje obszar zniszczenia w porównaniu do powierzchni okręgu stołecznego Waszyngton</p>
<p>86 lat później, w lipcu 1994, roku pojawił się następny zwiastun – fragmenty komety Shoemaker-Levy uderzyły w Jowisza.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/shoemaker_levy_jupiter3.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-188" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/shoemaker_levy_jupiter3.gif" alt="" width="300" height="101" /></a></p>
<p>Podczas kiedy Tunguską naukowcy mogli zignorować, nie tak już łatwo było zbagatelizować widowisko, kiedy jedna za drugą, szereg komet uderzył w planetę naszego Układu Słonecznego, kiedy ta wirowała w przestrzeni. Tego samego roku, w oczekiwaniu na to zbliżajęce się wydarzenie, wydana została książka <em>Hazards due to Comets and Asteroids</em>. Jest to praca zbiorcza i <a href="http://laura-knight-jadczyk.blogspot.com/2008/02/comet-biela-and-mrs-olearys-cow.html">odwoływałam się</a> już do niej w poprzednich artykułach tego cyklu. W jednym z opracowań zamieszczonych w tej książce czytamy:</p>
<blockquote><p><strong>Nasze rozumienie historii Ziemi i jej mieszkańców przechodzi radykalną zmianę</strong>. Staje się jasne, że powolne procesy zmian geologicznych i ewolucji przerywane są naturalnymi kataklizmami na kolosalną skalę – katastrofami spowodowanymi zderzeniami dużych asteroid i komet z Ziemią. Ogólnie przyjętym na to określeniem jest „zmiana paradygmatu”.</p>
<p>Ten „nowy katastrofizm” przypomina nieco rewolucję wywołaną wprowadzeniem heliocentrycznego Układy Słonecznego przez Kopernika, darwinowską teorią ewolucji, czy teorią Wielkiego Wybuchu. Z perspektywy czasu takie idee zawsze wydają się oczywiste. Czytając „O pochodzeniu gatunków”, Thomas Huxley zauważył prosto: „Dlaczego sam na to nie wpadłem?” Patrząc na Księżyc zastanawiamy się, dlaczego tyle czasu musiało upłynąć, zanim postawiliśmy pytanie, czy proces, który usiał jego powierzchnię kraterami, wciąż trwa. (Robert L. Park z American Physical Society, Lori B. Garver z National Space Society i Terry Dawson, pracownik House Committee on Science, Technology, and Space pracujący dla tego Komitetu, później jego szef oraz nieżyjący już. George Brown )</p></blockquote>
<p>Chciałbym powtórzyć najważniejszą uwagę:</p>
<blockquote><p><strong>Nasze rozumienie historii Ziemi i jej mieszkanców przechodzi radykalna zmiane</strong>. Staje się jasne, że powolne procesy zmian geologicznych i ewolucji przerywane są naturalnymi  kataklizmami na <em>kolosalną</em> skalę&#8230;</p></blockquote>
<p>Może to być niedopowiedzenie tysiąclecia.</p>
<p>Wielu naukowców sugerowało, że kwestie obecnej „zmiany klimatu” są w rzeczywistości spowodowane przechodzeniem Ziemi przez chmury kosmicznego pyłu i że cały ten szum wokół globalnego ocieplenia jest zwyczajną dla tego faktu przykrywką. Astrofizyk, Victor Clube twierdzi, że jest to chmura pyłu kometarnego, pozostałość po rozpadzie ogromnej komety, która przez długi okres ziemskiej historii stanowiła zagrożenie dla naszej planety i bombardowała ją strasznymi, niszczącymi cywilizację fragmentami, to znaczy była przodkiem roju Taurydów, w tym komety tunguskiej. Clube twierdzi również, że wydarzenia te leżały u podstaw idei kosmosu, boga, religii, a nawet astrologii. Z upływem czasu, kiedy kometa utraciła w swoim tytanicznym szale większość swojej masy i ograniczyła się do sporadycznych, nie zagrażających cywiwilizacji bombardowań, nasze koncepcje bogów zmieniły się. Rzeczywistość została wyrzucona przez okno i zastąpiona bajkami zarówno w nauce jak i w religii, nie wspominając o astrologii. Clube pisze:</p>
<blockquote><p>Trzy tysiące lat temu, zgodnie ze starym jak świat zwyczajem, królowie Babilonu wciąż zatrudniali księży-astronomów, żeby ostrzegali o kosmicznych wizytach. Tysiąc lat temu cesarze Chin wciąż polegali na tego typu zdolnościach, a w Europie papież zobaczył wiadomości zapisane na nieboskłonie i przynaglał do Świętej Wojny. To ostatnie było jednak odstępstwem. <strong>Przez ostatnie dwa i pół tysiąca lat dawało się dostrzec zanik i upadek bogów niebieskich oraz nasilające się przekonanie, że kosmos jest ustabilizowany. Ta zmiana paradygmatu była nieuświadomiona, poręczna, skryta i całkowita.</strong> Zapewne ponownego odkrycia zagubionej tradycji nie udałoby się uzyskać wyłącznie na podstawie analizy starożytnych tekstów. Klucza musiały dostarczyć, i dostarczyły, akcesoria współczesnej nauki. Stanowi to zbawienną lekcję zarówno na temat jakości ludzkiego rozumowania i możliwości długotrwałego trwania w błędnym rozumieniu, jak i na temat istotnej jedności wiedzy.</p>
<p>Naiwnie byłoby jednakże sądzić, że wystarczy tylko wskazać głęboko tkwiące szczeliny w strukturze współczesnej wiedzy, żeby uczeni zasiedli nad konstruowaniem lepszej struktury, w ramach której człowiek mógłby planować swoją przyszłość. W status quo zainwestowany jest znaczący intelektualny kapitał; kapitał wystarczający, żeby zagwarantować, że <strong>zainteresowani jego zachowaniem status quo</strong>, ci „oświeceni” i „panujący”, będą w dalszym ciągu przedstawiali nam kosmos w dogodnej dla nich, nieszkodliwej postaci. Historia idei ujawnia, że niektórzy idą nawet dalej i <strong>działają jako swego rodzaju policja myśli, zaganiając potencjalnych odmieńców do szeregu</strong>. Dla nich <span style="color:#ff0000;"><strong>chwilowa władza ma pierwszeństwo przed losem całego gatunku</strong></span>. (Clube, <em>The Cosmic Winter</em>)</p></blockquote>
<p>Problem „status quo” i „policji myśli” nie jest bagatelny. W tym cyklu artykułów, dla których inspiracją była książka Mike’a Baillie <a href="http://www.sott.net/articles/show/145683-New-Light-on-the-Black-Death-The-Cosmic-Connection"><em>New Light on the Black Death</em></a> [<a href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/03/14/czarna-smierc-w-nowym-swietle-kosmiczne-powiazanie/">nasz przekład</a>], wielokrotnie stawaliśmy oko w oko z oczywistością, że okłamywanie ludzkość przez tych będących u władzy jest raczej regułą niż wyjątkiem.</p>
<p>Omawialiśmy w tym cyklu również bombardowania przez komety na przestrzeni dziejów, konsekwencje których były już i tak dla ludzkości zgubne, a jeszcze zostały pogłębione i <a href="http://www.sott.net/articles/show/145683-New-Light-on-the-Black-Death-The-Cosmic-Connection">sfinansowane przez patologicznych dewiantów</a> [<a href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/03/14/czarna-smierc-w-nowym-swietle-kosmiczne-powiazanie/">nasz przekład</a>], po czym fakty zatuszowano kłamstwami. Co gorsza, wciąż od nowa widzimy, jak masy ludzkie, które najbardziej cierpiały w wyniku tych ataków i manipulacji, okazywały się być całkiem chętne, żeby je oszukiwano, nawet na ich własną zgubę (jeśli tylko ktoś da im coś ciepłego i mętnego, w co będą mogły uwierzyć, i kozła ofiarnego, żeby go obwinić). Obecnie to samo zjawisko obserwujemy na skalę globalną i w czasie rzeczywistym; kręcimy głową i pytamy „dlaczego?!” Co takiego dzieje się z naszym światem, z naszą dzisiejszą kulturą, z ludźmi zamieszkującymi naszą planetę, co stanowi źródło tego zadziwiającego stanu, że preferowane są kłamstwa a nie prawda, śmierć a nie życie?</p>
<p>Kiedy pociągam za te liczne nitki, prowadzące do tych zagadnień albo odciągające od nich, za każdym razem widzę małą grupę ludzi na tej planecie rządzących masami, którym wcale nie leży na sercu dobro ludzkości – jeszcze jeden eufemizm, ale rozkręciłam się, więc po co się teraz powstrzymywać? Widzę nieustanne – i przeważnie zakończone sukcesem – wysiłki tej małej grupy sterujące w stronę wzmocnienia totalitaryzmu w takim czy innym przebraniu – od polityki przez religie do wszystkich dziedzin nauki – na całym świecie. I ciągle od nowa wykorzystują katastrofy jako środek do umocnienia swojej władzy. Przeczytajcie książkę Naomi Klein <a href="http://www.sott.net/articles/show/143255-Shock-Doctrine-Author-Naomi-Klein-on-State-Sanctioned-Torture-and-Disaster-Response-for-the-Chosen"><em>The Shock Doctrine</em></a>, żeby dobrze zrozumieć, jak dokładnie to działa teraz i jak działało zawsze. Nic nowego pod Słońcem!</p>
<p>Równolegle do rosnącej świadomości patologii władzy, rozwijają się badania kilku zabłąkanych indywidualistów - naukowców i badaczy - pokazujące wyraźnie, że kometarne kataklizmy są cykliczne i jest zupełnie możliwe, że przed nami jeszcze kilka zderzeń z rojem Taurydów.  Jest również możliwe, że istnieją nowe roje komet zmierzające w naszym kierunku, na co zdają się wskazywać takie wydarzenia jak ostatnie „globalne ocieplenie” i „przechwytywanie księżyca” na innych planetach. Coś ewidentnie się dzieje w naszym Układzie Słonecznym i musimy wiedzieć, co. Wydaje się pewne, że jeśli katastrofy mają się zdarzyć w naszej przyszłości, będą widziane przez elitę jako kolejna okazja do wykorzystania ich taktyki Szoku dla skonsolidowania władzy nad całym globem, nie ważne, że być może zostanie tak niewielu ludzi, że będą jak mała żaba w wielkim stawie, i to pewnie zamarznięta.</p>
<p>Hannah Arendt w swojej książce <a href="http://www.sott.net/articles/show/143255-Shock-Doctrine-Author-Naomi-Klein-on-State-Sanctioned-Torture-and-Disaster-Response-for-the-Chosen"><em>The Origins of Totalitarianism</em></a> [“<a href="http://www.waip.com.pl/index.php/waip/waip/zapowiedzi/korzenie_totalitaryzmu_2_tomy">Korzenie totalitaryzmu</a>”] mozolnie zmaga się z tym problemem i nie udaje jej się dotrzeć do pełnego wyjaśnienia czy rozwiazania. Po tym wszystkim, co widziała, czego doświadczyła, po wszystkich swoich badaniach, napisała we wstępie:</p>
<blockquote><p>
Dwie wojny światowe na przestrzeni życia jednego pokolenia, przedzielone nieprzerwanym łańcuchem lokalnych wojen i rewolucji, po których nie nastąpił żaden traktat pokojowy dla pokonanych ani wytchnienie dla zwycięzców, zakończyły się przewidywaniem trzeciej wojny światowej pomiędzy dwiema istniejącymi potęgami. Ten moment wyczekiwania jest jak cisza. Cisza, która zapada, kiedy wszystkie nadzieje umarły. Nie mamy już nadziei na ostateczne przywrócenie starego porządku ze wszystkimi jego tradycjami, ani na reintegrację mas pięciu kontynentów, które zostały ciśnięte w chaos stworzony przez gwałt wojen i rewolucji i pogłębiający się rozpad wszystkiego, co jeszcze było oszczędzone. Przy bardzo różnorodnych warunkach i w zasadniczo odmiennych okolicznościach obserwujemy rozwój tego samego zjawiska – bezdomności na niespotykaną skalę, dramatycznej utraty korzeni.</p>
<p><strong>Nigdy nasza przyszłość nie była bardziej nieprzewidywalna, nigdy do takiego stopnia nie zależała od sił politycznych, którym nie można zaufać</strong>, że będą postępować zgodnie z regułami zdrowego rozsądku i własnego interesu – <strong>sił, które wyglądają jak czysty obłęd</strong>, jeśli oceniać je według standardów innych stuleci. <strong>Jakby ludzkość podzieliła się</strong> na tych, którzy wierzą w ludzką omnipotencję (którzy myślą, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko się wie, jak zorganizować w tym celu masy) i tych, dla których bezsilność stała się głównym życiowym doświadczeniem.</p>
<p>Na poziomie historycznego wglądu i myśli politycznej przeważa źle zdefiniowana, ogólna zgoda, że <strong>zasadnicza struktura wszystkich cywilizacji jest bliska załamania</strong>. Chociaż jednych częściach świata może wydawać się lepiej zachowana niż w innych, nigdzie nie udaje jej się dostarczyć przewodnictwa w kwestii możliwości tego stulecia ani adekwatnej odpowiedzi na jego horrory. Desperacka nadzieja i zdesperowany strach często zdają się bliższe centrum takich wydarzeń niż zrównoważony osąd i skalkulowany wgląd. Centralne wydarzenia naszych czasów są nie mniej skutecznie zapomniane przez tych, którzy oddali się wierze w nieuchronną zagładę, co przez tych którzy oddali się beztroskiemu optymizmowi. [...]</p>
<p>Książka ta [...] wzięła się z przekonania, że <strong>powinno być możliwe odkrycie ukrytych mechanizmów</strong>, dzięki którym wszystkie tradycyjne elementy naszego politycznego i duchowego świata były rozpuszczone w konglomerat, gdzie <strong>wszystko jak się wydaje utraciło szczególną wartość i stało się nierozpoznawalne dla ludzkiego zrozumienia, nieużyteczne dla ludzkiego celu</strong>. Poddanie się zwykłemu procesowi dezintegracji stało się pokusą nie do odparcia nie tylko dlatego, że zakłada złudną wielkość „historycznej konieczności”, ale i dlatego, że wszystko poza tym zaczęło wydawać się martwe, bezduszne, pozbawione znaczenia i nierzeczywiste.</p>
<p>Przekonanie, że wszystko co dzieje się na świecie musi być zrozumiałe dla człowieka, może prowadzić do interpretowania historii za pomocą komunałów. <strong>Rozumienie nie oznacza zaprzeczenia tego co oburzające, dedukowania na temat niespotykanego na podstawie poprzednich wydarzeń ani tłumaczenia zjawisk za pomocą takich analogii i ogólników, że wpływ rzeczywistości i szok doświadczeń nie są już odczuwane.</strong> Oznacza raczej sprawdzanie i świadome dźwiganie brzemienia, które nasze stulecie na nas nałożyło – ani zaprzeczając jego istnieniu ani potulnie poddjąc się jego ciężarowi. Zrozumienie, w skrócie, oznacza uważne i bez wahania stawanie oko w oko z&#8230; rzeczywistością.</p>
<p>W tym sensie musi być możliwe stawienie czoła i zrozumienie tego oburzającego faktu, że tak małe (i w światowej polityce tak nieistotne) zjawisko jak kwestia żydowska i antysemityzm mogły stać się katalizatorem dla pierwszego ruchu nazistowskiego, potem dla wojny światowej, a w końcu dla założenia fabryk śmierci. [...] albo <strong>tej zadziwiającej sprzeczności pomiędzy ruchami totalitarnymi wyznającymi cyniczny „realizm” a ich rzucającą się w oczy pogardą dla całego tworzywa rzeczywistości</strong>. [...]</p>
<p><strong>Totalitarna próba globalnego podboju i totalnej dominacji</strong> była destruktywną drogą wyjścia ze wszystkich naszych impasów. <strong>Jej zwycięstwo zbiec się może z destrukcją ludzkości – wszędzie, gdzie rządził totalitaryzm, zaczynał on niszczyć istotę człowieczeństwa</strong>. (Hannah Arendt, latem 1950)</p></blockquote>
<p>Komentarze Hannah Arendt i jej obserwacje naszego świata wyciśnięte z własnego bólu i doświadczeń nigdy nie były bardziej przejmujące, dzisiaj bowiem stoimy w obliczu dokładnie tego samego, co ona opisuje: globalny totalitaryzm pędzący jak monstrualna ciężarówka z końcem ludzkości w polu widzenia. I nigdy wyraźniej nie dostrzegaliśmy tej charakterystyki autorytarnego typu, którą Hannah również widziała:  [...] wyznajacy cyniczny „realizm” i&#8230;. rzucająca sie w oczy pogarda dla calego tworzywa rzeczywistosci. Jeśli chcecie zobaczyć  zachwycające sportretowanie tego typu indywiduów, obejrzyjcie film „Ukryta strategia” (<a href="http://www.amazon.com/Lions-Lambs-Widescreen-Tom-Cruise/dp/B0013FCWUW"><em>Lions for Lambs</em></a>) i patrzcie, jakiego niesamowitego przedstawienia dostarcza Tom Cruise.</p>
<p>Tu, w SOTT, regularnie dyskutujemy problem patologicznych dewiacji i jak patologia może napędzać jednostkę do szukania władzy nad innymi. Zaprezentowaliśmy pracę Andrzeja Łobaczewskiego, &#8220;<a href="http://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/ponerologia-polityczna/">Ponerologia polityczna</a>&#8220;, zapewniająca podstawy do zrozumienia historii zła - w szczególności <a href="http://www.sott.net/articles/show/148141-The-Trick-of-the-Psychopath-s-Trade-Make-Us-Believe-that-Evil-Comes-from-Others">zła politycznego</a>.</p>
<p>Na ile mogę powiedzieć, Hannah Arendt nie rozważała problemów patologii i jak ona działa w społeczeństwie jako czynnik demoralizujący, nie rozważyła też tego, że judaizm i jego wytwory, chrześcijaństwo i islam, mogły być nośnikami choroby totalitaryzmu. W tym sensie naprawdę ważne jest, by posiąść wiedzę o tym, <a href="http://www.sott.net/articles/show/156452-Israel-Two-Thousand-Years-of-Lies-Sixty-Years-of-State-Terrorism">jak tworzone są religie</a> i przez kogo – generalnie przez patologicznych dewiantów – i jak w połączeniu z polityką wykorzystywane są do kontrolowania mas ludzi. To oczywiście zabiera nas z powrotem do problemu komet na niebie i zderzeń z naszą planetą.</p>
<p>Tak się składa, że po pociągnięciu za tyle sznurków związanych z tym tematem, przyszło mi do głowy, że komety mogą faktycznie mieć bardzo dużo wspólnego z głównym dzisiejszym problemem społecznym – z psychopatami.</p>
<p>Można by zadać rozsądne pytanie: „Czy działa tu jakiś proces ewolucyjny? Wyraźnie, zadziwiająco duża ilość ludzi umiera, kiedy zawierzy kłamstwom i kłamcom. I prawie tak samo często kłamcy sprawujący władzę znajdują się w trudnej sytuacji wskutek przeciągnięcia struny i ignorowania faktów. Oczywiście jeśli działa tu ewolucja, te osobniki – i ich wytwory, wierzące w kłamstwa, są ostatecznie eliminowane z puli genów. Co dzieje się z tymi, którzy – jak mówi Arendt – próbują pojąć, zrozumieć i stawić czoło faktom z naszej rzeczywistości, dopiero się przekonamy. Zrozumienie – jak również stwierdziła Arendt – nie może zaprzeczać temu co oburzające, ani usiłować dedukować na temat nieprzewidywalnego na podstawie poprzednich wydarzeń.</p>
<p>Widzicie, z ewolucyjnego punktu widzenia psychopaci nie powinni istnieć. Na przestrzeni dziejów widać, że ludzie musieli współpracować i troszczyć się o siebie nawzajem, żeby przeżyć i stworzyć nowe pokolenie, które będzie kontynuowało postęp społeczeństwa. Większość ludzkich dynamik opartych jest na ludziach próbujących rozwiązywać swoje problemy i dochodzić do rozwiązania w zgodzie z większością, a w najgorszym wypadku we wpółdziałaniu pomiędzy dwiema osobami. Kwestia zaufania jest tu kapitalnej wagi. Ktoś, kto zdradza twoje zaufanie, nie jest osobą, z którą możesz żyć albo pracować. Dlatego też psychopaci, którzy nie są godni zaufania, powinni już dawno wyginąć. Ale to nie działa w ten sposób. W rzeczywistości wydaje się, jakby psychopatia narastała!</p>
<p>Jak możemy zaobserwować na przestrzeni dziejów aż po czasy obecne, bycie jedynym psychopatą w grupie ufnych ludzi może być dla psychopaty bardzo dobrą rzeczą. Rozrastające się grupy mogą pomieścić więcej psychopatów. Wydaje się, że kiedy ilość ludzi noszących geny psychopatii jest dostatecznie mała, ci, którzy je noszą, mogą osiągnąć fenomenalny sukses w rozmnażaniu się. Jak tłumaczy to <a href="http://agoraphilia.blogspot.com/2007/11/psychopaths-as-hawk-strategists.html">Glenn Whitman</a>:</p>
<blockquote><p>Sympatyczne w tym wyjaśnieniu jest to, że nie tylko tłumaczy ono, dlaczego psychopaci istnieją, ale również dlaczego nie wszyscy jesteśmy psychopatami. Jeśli w populacji występuje wystarczająco mało psychopatów, wtedy bycie psychopatą ma sens, ponieważ przeważnie wygrywają konfrontację z miłymi ludźmi. Ale kiedy jest ich zbyt wielu, wtedy zyski z posiadanej przewagi nad miłymi ludźmi zostaną pochłonięte przez straty wynikłe z konfrontacji z innymi psychopatami. W punkcie równowagi masz zarówno psychopatów jak i miłych ludzi, a każda strategia generuje w przybliżeniu równe wyniki i panuje dokładna równowaga określona przez  odnośne obrachunki różnych interakcji.</p></blockquote>
<p>Jak już wspominałam, problem polega na tym, że żyjemy w czasach, kiedy psychopatia wydaje się rozrastać niemal w postępie wykładniczym. Co więcej, jak zauważa Hannah Arendt, a nigdy nie było to bardziej prawdziwe niż dzisiaj, szeroki przegląd historii wskazuje, że psychopaci wygrywają, a to oznacza destrukcję dla wszystkich, włącznie z psychopatami.</p>
<p>Co prowadzi nas do następującego problemu: psychopatia, będąc tym czym jest i robiąc to co robi, powinna rzecz jasna już dawno doprowadzić ludzkość do totalnej destrukcji, JEŚLI jako jednostka systematyczna istniałaby przez cały okres rozwoju ludzkości. Wniosek z tego taki, że nie istniała. I faktycznie, badania Mariji Gimbutas dowodzą, że był taki czas, kiedy psychopatia nie była „na topie”.</p>
<p>Kiedy cofniemy się w czasie w najdalszą przeszłość, na jaką pozwalają nam zapisy archeologiczne czyli „twarda nauka”, okazuje się, że kult Wielkiej Kosmicznej Bogini był aktem czci dla Wszechświata ze wszystkim w nim, jako żywym ciałem Bogini-Matki-Tworzycielki. Bogini ta była symbolizowana przez podwójną falowaną linię wody – kosmiczne morze potencjału/pobudzenia i wilgoć dająca życie, która emanowała z ciała Bogini i wszystkich kobiet jako jej przedstawicielek na Ziemi; rzeki, źródła i studnie.</p>
<p>Była Boginią nieba, a Ziemia była jej łonem, a wszystko na niej było jej dziećmi. „Syn/Król Słońca” umierał każdego roku i odradzał się wraz ze zmian pór roku. Obrzędy i rytuały były odprawiane dla zagwarantowania odrodzenia „Syna-Słońca” przez „łono Ziemi”, organ rozrodczy Kosmicznekj Matki. Panowała czystość i niewinność&#8230; sielankowa, arkadyjska prostota i symetria. Mężczyźni i kobiety byli równie ważni jako „Bliźniacze potomstwo” Bogini.</p>
<p>Kobiety były szanowane i czczone w swoich trzech manifestacjach: dziewica-przyszła-matka, matka-karmicielka i stara-matka mądrości.  Mężczyźni byli partnerami i obrońcami kobiet, a przez to i obrońcami swojego istnienia, ponieważ wszyscy byli urodzeni i karmieni przez kobiety. Męska energia służyła kobiecej, kobieca bowiem służyła męskiej; istniała cykliczna energia, synergia, symetria i równowaga.</p>
<p>Falujące linie wody, Kosmiczne Morze Matki, zostały w pewnym momencie skorumpowane w symbol węża. Kobieta zaczęła być kojarzona z wężem zamiast z Gwiazdami. I od tej chwili wszystko zaczęło chylić ku upadkowi. Wydarzenie to opisane jest w Księdze Rodzaju [3:19], gdzie Jahwe mówi do Adama: „W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba, aż się wrócisz do ziemi z którejś wzięty; boś jest prochem i w proch się obrócisz”.</p>
<p>Tutaj „proch/pył”, czyli Ziemia, jest oczerniony i zelżony jako nic niewart; w tym samym rozdziale sama kobieta jest też oczerniona i zelżona jako kusicielka. Jednak w istniejących wcześniej religiach Bogini, Ziemia, z której narodziło się wszelkie życie, nie jest pyłem lecz żyje – jako łono samej Bogini! I sądząc po niezliczonych dowodach zebranych przez Mariję Gimbutas był to najpradawniejszy i najpowszechniejszy na świecie porządek myśli, poprzedzający wszystkie inne mity i i leżący u ich podstaw, na wiele tysięcy lat poprzedzający zdominowane przez mężczyzm panteony!</p>
<blockquote><p>Główną osią symbolizmu Bogini jest tajemnica narodzin i śmierci oraz odnawianie życia, nie tylko ludzkiego, ale wszelkiego życia na Ziemi, a w rzeczywistości w całym kosmosie. Symbole i obrazy skupiają się wokół dzieworodnej Bogini i jej zasadniczych funkcji jako Dawczyni Życia, Władającej Śmiercią i co nie mniej ważne, Odradzającej, oraz wokół Matki Ziemi, Bogini Płodnośći/Urodzaju, młodej i starej, wzrastającej i umierającej wraz z roślinami. Ona była jedynym źródłem wszelkiego życia, czerpała swoją energię ze strumieni i studni, ze słońca, księżyca i wilgotnej ziemi. Ten system symboli przedstawia cykliczny, a nie liniowy czas. W sztuce manifestuje się przez znaki dynamicznego ruchu: wirujące i kręcące się spirale&#8230;” [Gimbutas, 1989]</p></blockquote>
<p>W pewnym momencie bogini, inaczej źródło wilgoci i wszelkiego życia, została utożsamiona z wężem-kusicielem i sama stała się grzeszną kusicielką. Istnieje pewna trudność w rozplątaniu wątków aktualnie znanych systemów symboli, a są takie dwa: jeden odzwierciedlający matriarchalną kulturę węża, a drugi to kultura androkratyczno-militarystyczno-wężowa. Mężczyzna i kobieta, którzy wcześniej złączeni byli jako pierwotni „Bliźniacy Stworzenia” i którzy w swojej jedności mogli „kontrolować” węża, stali się przeciwni sobie nawzajem, nie równoważni, antagonistyczni, przestali być sobie partnerami. Dobroczynny „Syn-Król”, przywódca stada, nie był już pokrzepiany i wspierany przez żeńską energię, czerpaną od Bogini przez „Drzewo”, w ciele przedstawicielki Bogini na Ziemi, Kobiety. Zamiast tego stał się męskim „zabójcą” węża ORAZ nadzorcą/ciemiężcą Bogini, która z kolei stała się egzemplifikacją kuszenia, a czasem małżonką węża!</p>
<p>W pewnym momencie, mówią starożytni, Ewa zdradziła Adama, Kain zabił swojego brata, Abla, a psychopatia została wypuszczona na wolność.</p>
<p>Kim był ów wąż? Jakie tropy wskazują jego pojawienie się na scenie? Gdzie? Kiedy?</p>
<p>Tunguska była pierwszym kluczem do tego problemu.</p>
<p>Gdyby nie było tego kometarnego impaktu Tunguskiej sto lat temu, a następnie po 86 latach zderzenia komety Shoemaker-Levy z Jowiszem, nie przyciągnęłyby naszej uwagi pewne aspekty historii, przez cały czas tuszowane, ani efekty tych kłamstw i wypaczeń w dzisiejszym świecie. Jakoś psychopaci i komety są nierozerwalnie ze sobą połączeni. Jest nawet możliwe, że te same kosmiczne siły, które przysłały nam komety, „stworzyły” również psychopatów. To właśnie chciałabym głębiej zbadać w ostatnim odcinku tego cyklu artykułów.</p>
<p>Pozostańcie z nami, następny przystanek to koniec Epoki Lodowcowej, kiedy na scenie pojawia się Kosmiczny Wąż, oraz procesy, które doprowadziły do wciągnięcia nas w Szóste Wymieranie.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/180/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/180/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/180/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=180&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/15/tunguska-psychopatia-i-szoste-wymieranie/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska_event.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/mushroom.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-photo.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska-map.gif" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/tunguska.gif" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/shoemaker_levy_jupiter3.gif" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Sarkozy, Bruni i Maria Antonina</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/08/sarkozy-bruni-i-maria-antonina/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/08/sarkozy-bruni-i-maria-antonina/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 16:49:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<category><![CDATA[Wydarzenia bieżące]]></category>

		<category><![CDATA[Świat wokół nas]]></category>

		<category><![CDATA[Bruni]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[narcyzm]]></category>

		<category><![CDATA[Sarko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=167</guid>
		<description><![CDATA[Mniej więcej dwa tygodnie temu pisało się o kosztownym stroju Carli Bruni, w którym pokazała się towarzysząc Sarkozy’emu podczas jego wizyty w Izraelu. Media doniosły o sukni za 2500 dolarów od Prady, w której wysiadła z samolotu, sandałkach za 650 dolarów i torebce za 1200 dolarów. Jak podała agencja PAP „Prezydent Francji Nicolas Sarkozy znów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Mniej więcej dwa tygodnie temu pisało się o kosztownym stroju Carli Bruni, w którym pokazała się towarzysząc Sarkozy’emu podczas jego wizyty w Izraelu. Media doniosły o sukni za 2500 dolarów od Prady, w której wysiadła z samolotu, sandałkach za 650 dolarów i torebce za 1200 dolarów. Jak podała agencja PAP „Prezydent Francji Nicolas Sarkozy znów został przyćmiony przez swoją małżonkę, eksmodelkę i piosenkarkę Carlę Bruni. Podczas wizyty w Izraelu nikt nie zwracał uwagi na słowa Sarko, za to kraj opanowała &#8220;Carlamania&#8221;". Niewątpliwie jest więcej powodów, dla których prezydencka para wzbudza coraz mniejszą sympatię we Francji.</p>
<p>Jedno z najpoważniejszych francuskich czasopism politycznych, tygodnik <em>Marianne</em> od kilku już miesięcy Carlę Bruni nazywa współczesną Marią Antoniną. Dla przypomnienia, Maria Antonina to ta fatalna żona króla Ludwika XVI, która podczas klęski głodu, kiedy francuski lud domagał się chleba, pytała, czemu nie zadowolą się ciastkami, i której ostatecznie podczas Rewolucji Francuskiej ścięto głowę&#8230;. Nie jest to więc zbyt chlubne dla Bruni porównanie.<br />
<span id="more-167"></span><br />
W wydaniu <em>Marianne</em> z 28 czerwca Nicolas Domenach w swoim artykule &#8220;Operation Carla: Trop, c’est trop” [„Dość już tego"], potwornie zjechał byłą włoską supermodelkę za jej ciągłe wdzięczenie się, strojenie i popisywanie. Według autora kraj już jest zdecydowanie znużony i ma tego dość. Bruni pełno w mediach, a w ostatno przybrało to jeszcze na sile w związku z mającą się wkrótce ukazać na rynku jej nową płytą. Domenach wytyka Bruni wszystko, od zdjęć, do których pozowała nago – wystawionych na sprzedaż przez dom aukcyjny Christie w przeddzień jej wizyty państwowej w Wielkiej Brytanii – po obfitujące w intymne szczegóły wywiady, w których bez zażenowania opowiada o swoim życiu intymnym oraz o lewicowych ciągotach.</p>
<p>(Warto nadmienić, że firma fonograficzna wydająca płytę Bruni miała pomysł, żeby naklejać na jej nowy album notkę „możecie kochać Carlę Bruni nie uwielbiając jej męża”&#8230;)</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carla.jpg"><img src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carla.jpg?w=394&h=547" alt="" width="394" height="547" class="aligncenter size-full wp-image-168" /></a><br />
Dzieje się to w czasie, kiedy konserwatywny Sarkozy próbuje reformować swój kraj przy pomocy prawicowego programu. Takie więc owe zdjęcia i komentarze sprawiają, że jego żona wygląda zdecydowanie głupio, jak pisze Nicolas Domenach.</p>
<p>Podobnie jak wcześniej Maria Antonina, Bruni uważa siebie za jedną z najpięknejszych kobiet w Europie, a &#8220;prezydent sam zdaje się przy każdej okazji mówić: &#8216;Czyż ona nie jest piękna, czyż nie jest mądra, czy nie śpiewa dobrze?&#8217; A ludzie zaczynają być tym zmęczeni&#8221;.</p>
<p>Komentując pochwały, którymi Bruni-Sarkozy obsypuje swojego męża – włącznie z twierdzeniem, że ma on “sześć mózgów” - Domenach napisał: &#8220;Dajcie mi wiadro, bo zbiera mi się na wymioty! Potrafi ktoś sobie wyobrazić Bernadette Chirac albo Danielle Mitterand oblewających takimi przesłodzonymi komplementami swoich mężów?&#8221; I dalej pisze o Sarkozych: </p>
<p>&#8220;Cały czas obłapiają się publicznie, co może i jest normalne dla nowożeńców, ale on jest prezydentem, a ona pierwszą damą, no i nie są już tacy młodzi! Ten zalew zdjęć Carli lgnącej do Nicolasa jest już jedynie wulgarną farsą. Szczerze mówiąc, to już przesada i więcej nie zniesiemy. Ona nie tyle jest jak woń perfum, zdecydowanie bardziej przypomina silny odświeżacz powietrza, którego używamy, żeby ukryć nieprzyjemne zapachy w miejscach publicznych&#8221;.</p>
<p>23 czerwca Nicolas Domenach  napisał o Sarkozym:</p>
<blockquote><p>Szef państwa uważa, że jest “najlepszy” we wszystkim, a w szczególności w mediach. Jego znajomość ludzi i programów jest dosłownie szokująca. Po pierwsze, nauczył się tego wszystkiego płacąc samym sobą, pracując w młodości jako wolontariusz dla RPR (<em>Rassemblement pour la République</em> – nieistnejącej już prawicowej partii), a potem pocąc się w lecie, kiedy leżał w oczekiwaniu na jakąkolwiek okazję do pojawienia się w TV. Jako młody mer Neuilly[-sur-Seine] nie przestawał pracować nad swoim wyglądem, imagem i układami. Kontynuował to później z pomocą Cecilii, która była ex-żoną prezentera TV Jacques’a Martina i specjalistką w dziedzinie mediów.</p>
<p>Wspólnie obmyślili jego wspinaczkę do Pałacu Elizejskiego podbijając media i dziennikarzy. Sarkozy pracował nad najsławniejszymi gwiazdami, dopóki nie zostali jego przyjaciółmi. Znał się na robocie mediów, wiedział jak się zaprezentować telewidzom, którym należy okazać nie tylko sympatię ale i współczucie.</p>
<p>Chodził podglądać największych aktorów w teatrach i na scenie, żeby poznać tajemnice ich zawodu. Tak jak gwiazdy bacznie obserwował rankingi – i wciąż to robi – systematycznie przeglądając top-listy, żeby upewnić się, że jest najpopularniejszy, przy czym bardziej zainteresowany byciem Numerem 1 dla telewidzów niż dla wyborców.</p>
<p>Sarko podejmuje ryzyko, ponieważ uwielbia walkę, ale ryzyko wykalkulowane. Kiedy jeszcze jako minister spraw wewnętrznych w programie telewizyjnym “100 minut na przekonanie” zmierzył się tego samego wieczora z Tareq Ramadan i Jean-Marie Le Pen, wyjaśniał później, że “ten pojedynek telewizyjny z młodą kobietą był dla mnie niekorzystny, bo jestem czasem zbyt męski”.</p></blockquote>
<p>Faktycznie, zbiera się na wymioty…</p>
<p>Jeśli chodzi o tygodnik <em>Marianne</em>, to jest on częściowo własnością Yves’a de Chaisemartina, doradcy firmy inwestycyjnej Carlyle Group i byłego szefa <em>Figaro</em>, które teraz jest własnością francuskiego przemysłowca, Serge’a Dassault.</p>
<p>Natomiast jednym z najsilniej wspierających Sarkozy’ego jest Arnaud Lagardere, który powiedział na przykład, że Sarko jest mu więcej niż przyjacielem, jest jak brat. </p>
<p>Lagardere ma znaczące udziały w licznych mediach - w czasopismach i gazetach <em>Marie Claire</em>, <em>Paris Match</em>, <em>Le Monde</em>, <em>Midi Libre</em>, <em>La Depeche</em>, <em>Le Journal du Dimanche</em>, w wydawnictwach Hachette, Hatier, Stock, Calmann-Levy, Fayard, Grasset i w sieci telewizyjnej Canal Plus Group</p>
<p>Nie jest więc przesadą powiedzieć, że Lagardere kształtuje opinię publiczną i to nie tylko we Francji.</p>
<p>Co więcej, Lagardere jest właścicielem europejskiej korporacji EADS [European Aeronautic Defence and Space - Europejski Koncern Lotniczo-Rakietowy i Obronny]. </p>
<p>Tak więc we Francji przemysł zbrojeniowy ma dwóch głównych graczy: Dassault i Lagardere. Każdy z nich kontroluje część mediów i obaj mają sporo różnych politycznych powiązań. Jeden z nich zdaje się sprzyjać Sarkozy&#8217;emu, drugi wręcz przeciwnie.</p>
<p>W tym samym numerze <em>Marianne</em>, obok artkułu o Carli jest drugi interesujący, o narcyźmie panującym wśród francuskiej inteligencji. W nagłówku czytamy: “Narcyzi – kochają wyłącznie siebie, myślą wyłącznie o sobie, rozmawiają wyłącznie o sobie”. Towarzyszą mu zdjęcia całej francuskiej śmietanki, m.in. Rachidy Dati, Sarko i francuskiego żydowskiego filozofa Finkelkrauta.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/marianne.jpg"><img src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/marianne.jpg?w=221&h=300" alt="" width="221" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-171" /></a></p>
<p>Od dziś Sarkozy jest nie tylko prezydentem Francji, staje się bowiem publicznym przedstawicielem Europy, jako że Francja obejmuje prezydenturę 27-państwowej Unii Europejskiej.</p>
<p>źródła:<br />
<em>Marianne</em><br />
<a href="http://timesofindia.indiatimes.com/UK/Bruni_a_modern-day_Marie_Antoinette/articleshow/3182399.cms"><em>Times of India</em></a><br />
<a href="http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/france/2217880/Carla-Bruni-is-%27modern-day-Marie-Antoinette%27.html"><em>Telegraph</em></a></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/167/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/167/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/167/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/167/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/167/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=167&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/08/sarkozy-bruni-i-maria-antonina/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carla.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/marianne.jpg?w=221" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Ego, osobowość i polowanie na czarownice</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/ego-osobowosc-i-polowanie-na-czarownice/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/ego-osobowosc-i-polowanie-na-czarownice/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jul 2008 19:32:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<category><![CDATA[ego]]></category>

		<category><![CDATA[osobowość]]></category>

		<category><![CDATA[rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=161</guid>
		<description><![CDATA[Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas. (Ark)
Mieliśmy tu ostatnio długą wymianę komentarzy, w której co i rusz pojawiał się termin &#8220;ego&#8221;, czasem zastępowany terminem &#8220;umysł drapieżnika&#8221; albo &#8220;gadzi umysł&#8221;. Dzienia zostawił w komentarzu fragment z Uspieńskiego o niemożliwości wzajemnego rozumienia się ludzi i różnych zakresach znaczeniowych słów dla różnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:right;"><em>Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas.</em> (Ark)</p>
<p>Mieliśmy tu ostatnio długą wymianę komentarzy, w której co i rusz pojawiał się termin &#8220;ego&#8221;, czasem zastępowany terminem &#8220;umysł drapieżnika&#8221; albo &#8220;gadzi umysł&#8221;. Dzienia zostawił w komentarzu fragment z Uspieńskiego o niemożliwości wzajemnego rozumienia się ludzi i różnych zakresach znaczeniowych słów dla różnych ludzi. Faktycznie, istna wieża Babel!</p>
<p>Nie mam się broń boże za żadnego nauczyciela i niech ręka broska broni wszystkich przed przyjmowaniem moich słów za prawdę ostateczną. Wydaje mi się jednak, że widzę, w czym tkwi problem i może komuś się to przyda do zrewidowania swoich przekonań, jako impuls do poczytania, pogrzebania w necie, poszukania innych materiałów i poszerzenia swojego zrozumienia. I mam tu na myśli szersze grono niż tylko ostatnio komentujących, bo z podobnym pomieszaniem pojęć spotykałam się już wcześniej i pewnie jeszcze będę się spotykać.</p>
<p>Najpierw uściślenie pojęć. Mamy więc coś, co Castaneda nazywa metaforycznie &#8220;umysłem drapieżnika&#8221;, Gurdżijew &#8220;organem kundabuffer&#8221;, co nazywane jest też &#8220;gadzim umysłem&#8221;, &#8220;fałszywą osobowością&#8221;, &#8220;licznymi &#8216;ja&#8217;&#8221;, &#8220;zderzakami&#8221; i czym tam jeszcze&#8230; Czym to jest i skąd się bierze? Tu po raz kolejny zachęcam zainteresowanych do uważnego przeczytania <a href="http://pracownia4.wordpress.com/2007/08/21/zderzaki-programy-umysl-drapieznika/">tego</a> wpisu. Zwróćcie uwagę na przykład na te akapity:<br />
<span id="more-161"></span></p>
<blockquote><p>Okresy szczytowej afektywnej intensywności angażują rozwijające się dziecko w intensywne doświadczenia uczenia się stosunku do samego siebie i do innych (włącznie ze światem w ogólności) i są to doświadczenia, które składają się na obciążone silnymi emocjami obwody pamięci w rozwijającym się mózgu i mogą w późniejszym życiu stać się bardzo szkodliwymi „programami” czy przejawami „Umysłu drapieżnika”.</p>
<p>Owe struktury obciążonej silnymi emocjami pamięci utworzone w stanach szczytowej afektywności stanowią podstawę systemu motywacyjnego danej osoby – co uważa ona za niezbędne dla przetrwania, jak zdobyć to, czego potrzebuje i jak uniknąć tego, co bolesne czy zagrażające przeżyciu.</p></blockquote>
<p>Dziecko ma potrzeby i oczywiście usiłuje te potrzeby zaspokoić. Prosta droga rzadko prowadzi do celu, dziecko uczy się sztuczek, obchodzenia naokoło. Im staje się starsze, tym wymyślniejsze i bardziej skrystalizowane stają się jego metody. Jednocześnie wielokrotnie spotyka się z odmową zaspokojenia swoich potrzeb, w tym potrzeb emocjonalnych. Jego małe &#8220;ja&#8221; doznaje ran, nie rozumie tego, ale musi sobie z tym jakoś samo radzić. Więc gipsuje biedulina te rany. Ten gips na ranach to gurdżijewowskie bufory, w języku psychologii - prymitywne mechanizmy obronne. To sposób radzenia sobie ze światem, zdobywania tego co potrzebne czy chciane i unikania psychicznego bólu. Oczywiście wszystko dzieje się automatycznie, dziecko nie uświadamia sobie tego. Ale powoli rozwija i wzmacnia swoją fałszywą osobowość, a o innej, tej prawdziwej, nieukształtowej, malutkiej, stłamszonej, nie ma pojęcia. Im bardziej chore są układy w domu rodzinnym i najbliższym otoczeniu, tym więcej ran, więcej gipsu, tym dalej do prawdziwego Ja.</p>
<p>Młody człowiek dorasta i bierze siebie takim jakim się zna za coś prawdziwego, własnego i drogiego. Nie ma pojęcia o tym, że manipuluje, że daje sobą manipulować, że manipulacji wręcz szuka. Jeśli rodzice interesowali się nim tylko w negatywny sposób, czyli byli dla niego obecni tylko albo głównie po to, żeby skarcić, poniżyć, zbić - z tym będzie w przyszłości kojarzył miłość i tego będzie szukał w związkach. Niekoniecznie w dokładnie tym samym kostiumie, ale schematy będą identyczne.</p>
<p>Taki człowiek nie ma prawdziwego charakteru, nie kieruje swoim zachowaniem, jedynie reaguje. Jak wydaje mu się, że ktoś daje mu marchewkę - będzie się łasił, jak odbiera czyjeś zachowanie za agresywne - będzie gryzł. Jest jak chorągiewką na wietrze kierują nim impulsy, nieuświadomione emocje, wymyślone teorie. Emocje czują jedno, umysł myśli drugie, a ciało robi jeszcze coś innego. Stan taki opisuje dobrze pewnie znana przypowieść o zaprzęgu:</p>
<blockquote><p>
Obraz przedstawia cechy człowieka jako powóz. Ciało fizyczne wyobrażone jest przez sam powóz, konie reprezentują zmysły, uczucia i namiętności; woźnica to zespół możliwości intelektualnych włącznie z rozsądkiem, osoba siedząca w powozie jest mistrzem.</p>
<p>W swoim normalnym stanie cały system działa perfekcyjnie: woźnica mocno trzyma lejce i prowadzi konie w kierunku wskazanym przez mistrza. W przeważającej większości wypadków tak się jednak nie dzieje. Przede wszystkim nieobecny jest mistrz. Powóz musi go odnaleźć i czekać na jego dyspozycje. Wszystko jest w złym stanie: osie są nienasmarowane i skrzypią; koła są źle ustawione; dyszel niebezpiecznie wisi; konie, choć szlachetnej rasy, są brudne i niedożywione; uprząż jest zniszczona, a lejce słabe. Woźnica zasnął: ręce opuścił na kolana i z trudem trzyma lejce, które w każdej chwili mogą z nich wypaść.</p>
<p>Mimo to powóz wciąż jedzie, ale sposób, w jaki to robi, nie zapowiada powodzenia. Opuściwszy drogę stacza się ze zbocza tak, że powóz pcha teraz konie, które nie mogą go zatrzymać. Woźnica, pogrążony w głębokim śnie, kołysze się na siedzeniu i w każdej chwili może spaść. Taki powóz, rzecz jasna, czeka smutny los.</p>
<p>Obraz ten daje niezwykle trafną analogię dla stanu większości ludzi i warto go wziąć za przedmiot medytacji.</p></blockquote>
<p>Mimo że cytat pochodzi z <a href="http://www.quantumfuture.net/pl/gnoza1.htm">Murawiewa</a> i tej samej lub podobnej alegorii używali też inni nauczyciele duchowi, to tak naprawdę nie mówimy tu o ezoteryce, IV Drodze czy innych duchowych naukach, Do nich ciągle nam daleko. Dlaczego? Bo maszyna jest zepsuta, a w najlepszym wypadku bardzo rozregulowana. Nie nauki duchowe są na tym etapie potrzebne, a porządna praca psychologiczna, może i rozsądnie wybrana psychoterapia.</p>
<p>Uwspółcześniając powyższą alegorię: zanim będziemy mogli myśleć o Formule I, trzeba doskonale poznać budowę i zasady działania samochodu, nauczyć się wsłuchiwć w pracę podzespołów i wychwytywać wszystkie niepokojące dźwięki no i doskonale opanować kierowanie nim. W dorosłe życie nie wchodzimy jednak z nowiutkim samochodem prosto z salonu. Wnosimy w nie samochód zepsuty, w dodatku niełatwo dojść do tego, co mu dolega. Zachowuje się nieprzewidywalnie, a nawet te części, które w przeciętnych okolicznościach wydają się działać prawidłowo, zawodzą w krytycznych momentach i często udaje się auto zatrzymać dopiero na skraju przepaści. Nie mamy wyjścia, musimy tym autem jeździć - ale powinniśmy to robić ostrożnie, nie dowierzać mu, bacznie je obserwować i notować wszystko, co uda nam się zauważyć, Po dość długim czasie obserwacji tego, jak auto się zachowuje w rozmaitych sytuacjach, możemy zacząć analizowanie i wyciąganie wniosków. W międzyczasie - na przykład leżąc w gipsie po wypadku albo czekając na odbiór samochodu z warsztatu, gdzie prowizorycznie zostało coś załatane - mieliśmy okazję trochę się poduczyć z mądrych książek o tym, jakie awarie występują najczęściej, jakie bywają ich przyczyny i  jak sobie z nimi poradzić.</p>
<p>Z samochodem rzecz jasna sprawa jest znacznie prostsza niż z żywym organizmem - myślącym i czującym. Praca wstępna nad własną maszyną zajmuje więc lata. Na przeszkodzie staje mnóstwo czynników. Jeśli ktoś jest dostatecznie uparty, ma szansę w końcu swoją maszynę poznać i naprawić. Zna swój samochód jak własną kieszeń i wie, jak o niego zadbać, na ile można mu zaufać, na co uważać, czego się wystrzegać, a czemu zapobiegać. Umie nim kierować, i to nie tylko na pustych i gładkich szosach, ale w dużym ruchu, na wertepach, w deszczu i na lodzie. Stał się panem swojej maszyny. Ukształtował i wzmocnił swój charakter, swoją osobowość (tak, tak, swoje ego!). Ta osobowość to dalej maszyna, narzędzie, zasadnicza różnica polega jednak na tym, że to my jej używamy, a nie ona nas. Potrafimy świadomie wykorzystywać swoje atuty, wiemy kiedy swoją osobowość (albo uczucia) otwarcie ujawniać, a kiedy coś ukryć, wybieramy sposób reagowania na zachowania innych ludzi w zależności od tego, z kim mamy do czynienia i od sytuacji, panujemy nad szalejącymi czasem hormonami, potrafimy wytknąć sobie cel i do niego dążyć nie pobłażając sobie kiedy nie czas na to, potrafimy nie manipulować innymi i nie dawać manipulować sobą.</p>
<p>Więc nie wylewajmy dziecka z kąpielą, nie krzyczmy, że ego jest złe, że osobowość to wróg, nie krzyczmy na innych, że są tacy czy owacy, nie rzucajmy na lewo i prawo terminami, których znaczenia dobrze nie zrozumieliśmy, kochani, spójrzmy na siebie, a innym pozwólmy robić co chcą i być jakimi chcą, o ile nie próbują wyrządzić nam czy naszym bliskim krzywdy.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/161/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/161/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/161/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/161/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/161/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/161/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/161/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/161/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/161/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/161/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/161/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/161/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=161&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/ego-osobowosc-i-polowanie-na-czarownice/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O kolejnych próbach cenzurowania Internetu</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/o-kolejnych-probach-cenzurowania-internetu/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/o-kolejnych-probach-cenzurowania-internetu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jul 2008 14:12:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Wydarzenia bieżące]]></category>

		<category><![CDATA[Świat wokół nas]]></category>

		<category><![CDATA[cenzura]]></category>

		<category><![CDATA[Prawda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Wracając do tematu cenzury - (patrz ten wpis) - sposobów jest wiele i co i rusz pod taką albo inną przykrywką wypróbowuje się kolejne metody, przy okazji zasiewając stopniowo w uczestnikach sieci nasienie strachu przed potencjalnymi zagrożeniami publikowania treści i dyskutowania różnych aspektów rzeczywistości. Czytelnicy tego bloga pewnie wiedzą o tym, że wolność słowa została [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Wracając do tematu cenzury - (patrz <a href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/06/12/czy-dostawcy-internetu-we-francji-beda-cenzurowac-internet/#comment-413">ten wpis</a>) - sposobów jest wiele i co i rusz pod taką albo inną przykrywką wypróbowuje się kolejne metody, przy okazji zasiewając stopniowo w uczestnikach sieci nasienie strachu przed potencjalnymi zagrożeniami publikowania treści i dyskutowania różnych aspektów rzeczywistości. Czytelnicy tego bloga pewnie wiedzą o tym, że wolność słowa została zagrożona, kiedy dyskusja na forum SOTT na temat Higher Balance Institute i Erica Pepina stała się pretekstem do wszczęcia sprawy sądowej (jest o tym cała seria artykułów na SOTT, można użyć opcji Search).</p>
<p>Następne curiosum to wydarzenie z połowy czerwca, kiedy to <em>Associated Press</em> oskarżyła blogowicza Rogersa Cadenheada o kopiowanie i dyskutowanie jej doniesień. W polskich mediach prawie nic na ten temat, znalazłam jedynie poniższy artykuł na ebiz24.pl (<a rel="nofollow" href="http://www.ebiz24.pl/23763,Associated_Press_ocenzuruje_blogi.php">link</a>):</p>
<blockquote><p><strong><em>Associated Press</em> ocenzuruje blogi?</strong></p>
<p>16 Czerwiec 2008 9:49, autor: Wojtek Wowra</p>
<p>Associated Press - jedna z największych na świecie agencji informacyjnych - poinformowała, że ustali “jasne standardy dotyczące wykorzystywania jej depesz przez blogerów” - napisał poniedziałkowy “New York Times”. Problemem AP jest bardzo szerokie cytowanie, a nawet kopiowanie, które w amerykańskiej blogosferze jest czymś naturalnym. Zdaniem agencji takie postępowanie narusza zasady uczciwego wykorzystania.</p>
<p>Associated Press jest własnością blisko 1 500 amerykańskich gazet (w tym “New York Timesa”). Dostarcza aktualności tysiącom klientów - wszyscy oni płacą za tę usługę. Blogerzy oczywiście wykorzystują publikowane materiały za darmo.</p>
<p>Ustalenie jasnych standardów na pewno jest potrzebne. Ale widać, że AP popada w drugą skrajność. W ubiegłym tygodniu agencja wysłała żądanie usunięcia linków oraz cytatów (od 39 do 79 słów) ze swoich depesz opublikowanych w serwisie Drudge Retort (lewicowa wersja znanego Drudge Report).</p>
<p>W sobotę wiceprezes Associated Press Jim Kennedy przyznał, że jego firma przesadziła i postanowiła wycofać się z żądań wobec DR. Właściciel strony Rogers Cadenhead stwierdził tymczasem: Miliony ludzi udostępniają w blogach linki do artykułów newsowych. Tymczasem AP najwyraźniej chce ograniczyć prawo do cytowania do jednego, góra dwóch zdań.</p>
<p>W ciągu weekendu Associated Press poinformowało, że na razie zawiesi wysiłki zmierzające do uregulowania sytuacji w blogosferze - do czasu wypracowania bardziej przemyślanej koncepcji.</p></blockquote>
<p>Zachowało się jeszcze zarchiwizowane tłumaczenie maszynowe innego artykułu (The Associated Press Używa DMCA, aby spróbować i Zamknij Bloggers) <a rel="nofollow" href="http://209.85.135.104/search?q=cache:Ujb_9kB0ru4J:posicionador.net/pl/2008/06/page/2/+%2B%22Rogers+Cadenhead%22+%2BAP&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;cd=2&amp;gl=pl&amp;lr=lang_pl">tutaj</a>. Jak to z maszyny, nieskładne, ale coś daje się zrozumieć. Czytający po angielsku znajdą więcej materiału na ten temat, artykuł na SOTT jest <a rel="nofollow" href="https://www.sott.net/articles/show/159522-AP-Goes-After-Bloggers-Under-DMCA">tu</a>.</p>
<p>Zegar tyka…</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/155/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/155/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/155/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=155&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/05/o-kolejnych-probach-cenzurowania-internetu/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Tragedia w Carcassonne</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/01/tragedia-w-carcassonne/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/01/tragedia-w-carcassonne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 14:35:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Wydarzenia bieżące]]></category>

		<category><![CDATA[Świat wokół nas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Tragiczny finał wojskowych pokazów we Francji
Siedemnaście osób, w tym pięcioro dzieci zostało rannych podczas pokazów wojskowych w Carcassonne na południu Francji. Jeden z żołnierzy zamiast ślepej użył ostrej amunicji. Prokuratura sprawdza, czy była to tragiczna pomyłka czy też ktoś specjalnie podmienił naboje.
Do tragedii tej doszło w ostatnią niedzielę, 29 czerwca, podczas &#8220;otwartych drzwi&#8221; zorganizowanych w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote><p><strong><a href="http://fider.idg.pl/info.asp?j=1&amp;id=20019095">Tragiczny finał wojskowych pokazów we Francji</a></strong><br />
Siedemnaście osób, w tym pięcioro dzieci zostało rannych podczas pokazów wojskowych w Carcassonne na południu Francji. Jeden z żołnierzy zamiast ślepej użył ostrej amunicji. Prokuratura sprawdza, czy była to tragiczna pomyłka czy też ktoś specjalnie podmienił naboje.</p></blockquote>
<p>Do tragedii tej doszło w ostatnią niedzielę, 29 czerwca, podczas &#8220;otwartych drzwi&#8221; zorganizowanych w koszarach 3. pułku spadochronowego francuskiej piechoty morskiej. Koszary mieszczą się w centrum miasta. Tego dnia gościły spory tłum ludzi, a żołnierzy odwiedziły rodziny, głównie żony z dzieciakami. Imprezę zorganizowano, żeby &#8220;podziękować ludziom za ich poparcie i podkreślić przyjaźń między bazą i jej żołnierzami a społeczeństwem&#8221;. Brygada, która brała w udział w pokazie, ma jeszcze tego lata wyjechać do Afganistanu.<br />
<span id="more-148"></span></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcass.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-149" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcass.jpg?w=348&h=224" alt="Żołnierze zbierają łuski po fatalnej serii z karabinu" width="348" height="224" /></a><br />
Żołnierze zbierają łuski po fatalnej serii z karabinu</p>
<p>Tematem ćwiczeń było odbijanie zakładników. Pierwszych pięć 20-minutowych pokazów przebiegło normalnie, do oddania fatalnych strzałów doszło podczas szóstego z nich. Jeden z żołnierzy zamiast oddać jeden strzał albo trzy, oddał całą serię aż do wyczerpania magazynku. On i publiczność zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy ludzie (w tłumie znajdował się żołnierz grający rolę terrorysty), do których ów żołnierz &#8220;markował&#8221; strzelanie, zaczęli padać na ziemię i pojawiła się krew. Okazało się, że w magazynku zamiast ślepaków znalazły się ostre naboje.</p>
<p>Rannych zostało 15 osób cywilnych, w tym trzyletni chłopiec trafiony w serce i sześcioletnia dziewczynka, (w jednym z artykułów podano dodatkowo informację o 11-letnim chłopcu ranionym w płuco)  oraz dwóch wojskowych. Trzy osoby były w stanie bardzo ciężkim, według dzisiejszych doniesień ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.</p>
<p>Na pokazach było mnóstwo dzieci, wyobrażam sobie jak traumatyczne musiało być dla nich to przeżycie, kiedy nagle niedzielna frajda przerodziła się w pełen prawdziwej krwi, bólu, krzyków, paniki i rozpaczy koszmar.</p>
<p>Koszary zamknięto dla osób z zewnątrz, broń zabezpieczono, żołnierza aresztowano. Oficjalnie mówi się o &#8220;pomyłce&#8221;, &#8220;błędzie&#8221;, ale nie wyklucza się innych możliwości. Żołnierz był raczej wzorowy, bez żadnej przeszłości psychiatrycznej czy kryminalnej. Był doświadczony, więc trudno uwierzyć, że mógł pomylić ostrą amunicję ze ślepakami - oznaczone są różnymi kolorami i ostre naboje są wyraźnie cięższe.</p>
<p>Dla czytających po angielsku - artykuł z serwisu <a href="http://www.iht.com/articles/2008/06/30/europe/shoot.php">International Herald Tribune</a>:</p>
<blockquote><p>Stunned France wonders how military exercise went wrong<br />
By Katrin Bennhold<br />
Published: June 30, 2008</p>
<p>PARIS: It was supposed to be an open house to give the wives and children of the elite soldiers in the regiment a glimpse of their heroism in all those months of fighting far away from home.</p>
<p>On a sunny Sunday afternoon, young boys ate ice cream and looked on with pride as they watched their fathers perform mock hostage liberations and antiterrorist operations, sweating in their camouflage outfits and firing blanks from smoking machine guns as if it were for real.</p>
<p>And then it became tragically real.</p>
<p>During the last of six military show exercises at the Laperrine military barracks in southern France, one soldier used live ammunition and wounded 17 people, most of them members of families of the military staff, said Colonel Philippe Tanguy, a spokesman for the Defense Ministry.</p>
<p>Four of the victims, including a 3-year-old child, were hurt critically, though by Monday afternoon their lives appeared to be no longer in danger.</p>
<p>&#8220;It is incomprehensible how this could have happened,&#8221; Tanguy said. &#8220;The question everyone is asking is: How could he have had real ammunition on him during an exercise?&#8221;</p>
<p>The shooter, a 28-year-old sergeant whose identity had not been disclosed, was arrested and was being questioned Monday. According to the state prosecutor in the regional capital of Montpellier, Brice Robin, the sergeant said he had loaded his assault rifle with a magazine of live cartridges by mistake.</p>
<p>&#8220;This act was absolutely not premeditated - I am very clear on this point,&#8221; Robin said at a news conference Monday, citing as evidence a video of the exercise that had been filmed by a fellow soldier. Robin said he would ask that the sergeant be charged with involuntary bodily harm. If any victims die, the charge could turn into involuntary manslaughter</p>
<p>President Nicolas Sarkozy, who is also commander in chief, canceled his plans for the day and rushed to the site early Monday to meet with the wounded and their families.</p>
<p>&#8220;There were unacceptable instances of negligence,&#8221; Sarkozy said upon his arrival in the southern city of Carcassonne before heading to one of the hospitals treating the victims. &#8220;They must be sanctioned. The reaction must be rapid and severe.&#8221;</p>
<p>The sergeant, a member of the 3rd Marine Infantry Parachute Regiment for eight years, has a spotless record in a unit considered to be one of the country&#8217;s best, army officials said.</p>
<p>He also has what the officials described as a &#8220;balanced private life&#8221; with no sign of psychological problems.</p>
<p>But on Sunday, mysteriously, one of the eight magazines in his military vest contained live cartridges rather than the blanks that were carried by the other 10 soldiers taking part in the exercise, Tanguy said. About 5.15 p.m., rather than firing single shots or salvos of three, he used a third option on his Famas assault rifle as is common for effect in such military show exercises: bullets spraying from the barrel until the ammunition is exhausted.</p>
<p>Witnesses told of surprise and then horror as fellow bystanders were hit amid the deafening shots.</p>
<p>&#8220;I realized that these were real bullets when I saw people falling to the ground around me,&#8221; an unidentified man was quoted as saying by the newspaper Le Figaro on Monday.</p>
<p>At least four people were wounded by the gunfire, officials said.</p>
<p>The other victims were struck by bits of gravel propelled by bullets that hit the ground or were hurt in the ensuing panic and stampede of fleeing visitors. Two of the 17 victims were military personnel.</p>
<p>Generally, defense experts said, live cartridges and blanks are difficult to mix up. The former are green and weigh about 80 grams, or nearly three ounces, more than the metallic-colored blanks.</p>
<p>&#8220;If you hold one in each hand, you will not only see but also feel the difference,&#8221; Tanguy said.</p>
<p>The problem, he said, was that once the cartridges are inside a magazine their color is visible only from the top end, and the magazines are put inside the ammunition pockets of a military vest head down to facilitate the loading of the gun.</p>
<p>Similarly, the weight difference is hard to discern when a soldier is fully equipped, particularly in action.</p>
<p>One possible explanation for the error Sunday, the army authorities said, was that the sergeant forgot to remove a magazine of live ammunition after a shooting exercise that he had taken part in a few days earlier. When he filled his vest with blanks before the exercise Sunday, he could have overlooked the magazine that was already in one pocket, they said.</p>
<p>A metal device that the sergeant had on his weapon for the exercise was designed to help explode blanks but slowed the real bullets and reduced their precision.</p>
<p>The 3rd Marine Infantry Parachute Regiment is among a small number of units specializing in being the first to intervene in times of crisis. It has taken part in many high-profile operations for France in recent decades, including actions in Lebanon in 1978, Chad in 1983 and Kosovo in 1999.</p></blockquote>
<p>To, czego nie ma w mediach angielskojęzycznych, nie jestem nawet pewna czy jest w głównych mediach francuskich, to informacja zamieszczona w lokalnej gazecie <em>La Depeche du Midi</em>. Jeden z dziennikarzy tej gazety znalazł w pobliżu koszar dziesięć ostrych nabojów do tego właśnie rodzaju karabinu, jaki był użyty w czasie pokazów, w&#8230; podełku prezerwatyw. Niezależnie od tego, jaki związek miały (jeśli miały) te naboje z dramatycznym wydarzeniem, to coś tu cuchnie. Ostre naboje do specyficznego rodzaju broni, w pobliżu koszar, w centrum dużego miasta.  Znalezisko zostało przekazane policji.<br />
<a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-150" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg?w=295&h=300" alt="" width="295" height="300" /></a></p>
<p>Na koniec jeszcze jeden <a href="http://www.adetocqueville.com/200806301056.m5uau8u21142.htm">artykuł</a> po angielsku:</p>
<blockquote>
<div class="cti">&#8220;THEN WE SAW BLOOD..&#8221;: HORROR OVER LIVE FIRE SHOOTING</div>
<div class="posted">Received Monday, 30 June 2008 10:56:00 GMT</div>
<p><span style="font-size:large;font-family:arial;color:#990066;"><strong>C</strong></span>ARCASSONNE, France, June 30, 2008 (AFP) - By the time the frantic call of &#8220;cease fire&#8221; rang out, 17 people lay shot and wounded as a fun family day out to watch a military drill turned into a bloodbath.<br />
&#8220;Suddenly, people were falling, we thought it was part of the exercise, and then we saw blood,&#8221; said one of the hundreds of visitors who watched as a French soldier fired live rounds instead of blanks at visitors attending a hostage-taking demonstration.<br />
Five children were among those injured at the drill near Carcassonne in southwestern France.<br />
Immediately after the shots were fired, said the eyewitness, a middle-aged man who asked not to be named, &#8220;an official shouted out over the loudspeakers &#8220;Cease fire!&#8221;.<br />
&#8220;We were watching a hostage-taking exercise and it happened when there was only about five minutes to go. There were seven or eight soldiers with guns, with one of them in the middle of the public pretending to be a terrorist,&#8221; said the man, who attended the event with his family.<br />
&#8220;We saw a child of about three years, really messed up, that really struck us. There were loads of children, because it was a party for children above all,&#8221; he said.<br />
&#8220;Everybody ran for the exits. It (the evacuation) was very well organised, the soldiers handled it very well,&#8221; he said.<br />
A senior army officer insisted that the incident was almost certainly the result of an &#8220;unintentional&#8221; error.<br />
Fifteen civilians were injured along with two soldiers.<br />
A young woman who was at the event at the army base and who also asked not be named, said she heard screams from the part of the barracks where the demonstration was taking part.<br />
&#8220;There were people lying on the ground, among them a a little girl, maybe two or three years old. One of her family was running around looking for help,&#8221; she said.<br />
Military and civilian investigators have opened probes into the events at the Third Marine Parachute Regiment barracks.<br />
Defence Minister Herve Morin said that the shooter had first fired a magazine of blanks and then loaded a fresh magazine but this time with live bullets.<br />
&#8220;Why did he have it in his pocket?&#8221; he asked.<br />
He said an experienced soldier would not confuse blanks and real bullets, noting that the two munitions are packed into different-coloured magazines.<br />
The soldier, a sergeant described as experienced with no history of behavioural or psychological problems, was detained following the incident.</p></blockquote>
<p><!-- eTI --> <!-- bTX --></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pracownia4.wordpress.com/148/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pracownia4.wordpress.com/148/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pracownia4.wordpress.com/148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pracownia4.wordpress.com/148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pracownia4.wordpress.com/148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pracownia4.wordpress.com/148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pracownia4.wordpress.com/148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pracownia4.wordpress.com/148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pracownia4.wordpress.com/148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pracownia4.wordpress.com/148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pracownia4.wordpress.com/148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pracownia4.wordpress.com/148/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pracownia4.wordpress.com&blog=1459025&post=148&subd=pracownia4&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pracownia4.wordpress.com/2008/07/01/tragedia-w-carcassonne/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/motmot77-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">motmot77</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcass.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Żołnierze zbierają łuski po fatalnej serii z karabinu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/07/carcassonne-3.jpg?w=295" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Katastrofa Tunguska</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/06/30/katastrofa-tunguska/</link>
		<comments>http://pracownia4.wordpress.com/2008/06/30/katastrofa-tunguska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 17:01:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Nauka]]></category>

		<category><![CDATA[Wydarzenia bieżące]]></category>

		<category><![CDATA[Zagrożenia dla Ziemi]]></category>

		<category><![CDATA[asteroidy]]></category>

		<category><![CDATA[komety]]></category>

		<category><![CDATA[Tunguska]]></category>

		<category><![CDATA[zagrożenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=140</guid>
		<description><![CDATA[
Warto zauważyć, że słowo &#8220;disaster&#8221; (ang. &#8220;nieszczescie&#8221;) znaczy
dosłownie &#8220;zła gwiazda&#8221; i oczywiscie każda kometa (czy gwiazda
z włosami) uderzająca w nas byłaby bardzo złą wieścią&#8230;

&#8220;Gdy nasza wiedza o populacji obiektów makroskopowych przecinających orbitę Ziemi wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, stało się jasne, że nasz planetarny dom jest narażony na duże zderzenia, o możliwych katastrofalnych skutkach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/06/logo.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-141" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/06/logo.jpg?w=132&h=175" alt="" width="132" height="175" /></a></p>
<p style="text-align:right;"><em>Warto zauważyć, że słowo &#8220;disaster&#8221; (ang. &#8220;nieszczescie&#8221;) znaczy<br />
dosłownie &#8220;zła gwiazda&#8221; i oczywiscie każda kometa (czy gwiazda<br />
z włosami) uderzająca w nas byłaby bardzo złą wieścią&#8230;</em></p>
<p style="text-align:left;">
<p>&#8220;Gdy nasza wiedza o populacji obiektów makroskopowych przecinających orbitę Ziemi wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, stało się jasne, że nasz planetarny dom jest narażony na duże zderzenia, o możliwych katastrofalnych skutkach dla rodzaju ludzkiego, z niepokojącą częstotliwością. Ta zmiana poglądu, po której astronomowie, patrząc na zrytą kraterami powierzchnię Księżyca, przestali wierzyć naiwnie, że z jakiegoś powodu Ziemia uniknęła takiego bombardowania, doprowadziła także do zmiany poglądów wielu geologów, którzy uważają teraz, że zderzenia z planetkami i kometami odegrały istotną rolę w kształtowaniu powierzchni naszej planety tak samo jak powierzchni innych planet i ich ksieżyców.</p>
<p>W chwili pisania tego artykułu [1992r.] rekord należał do planetki 1991 BA, która minęła nas w odległości około 170 tys. km w styczniu 1991 r. Mimo jej małych rozmiarów (5 do 10 metrów średnicy, najmniejszy i rzeczywiście najsłabszy naturalny obiekt obserwowany kiedykolwiek teleskopowo poza atmosferą) 1991 BA spowodowałaby wybuch o energii rzędu 50 kiloton trotylu (pięć razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroszimę), gdyby uderzyła w naszą planetę.</p>
<p>Większe obiekty, jak ciało o średnicy 50-60 metrów, uważane za fragment dużej komety, po której pozostała kometa P/Encke i rój meteorów Taurydy, które eksplodowało nad rzeką Podkamienna Tunguska na Syberii 30 czerwca 1908 r., powodując wybuch o energii równoważnej wybuchowi 20 megaton trotylu, przybywają w odstępach rzędu setek lat.</p>
<p>Sugerowałem ostatnio, częściowo na podstawie mitologii Maorysów, że wydarzenie podobne do tunguskiego mogło nastąpić nad południową Nowa Zelandią około 800 lat temu, a podobny mit istnieje wsród Aborygenów z rejonu Wilcannia w zachodniej Nowej Południowej Walii. Opowiada on o zapowiadanej spadającej gwieździe przynoszącej ogień i zniszczenie, gdy pędzi przez niebo, zabijając wielu ludzi i zrzucając dziwne kamienie, po czym następuje potop.</p>
<p>Legendy o dziwnych kamieniach spadających z nieba wywołujących pożary (na przykład udokumentowano ostatnio spadek meteorytu w Zairze w 1929 r., który wywołał mały pożar) i powodzie, są powszechnym tematem w mitologii odległych od siebie kultur. Są także dowody wynikające z badań naukowych, sugerujące, że mitologia może być sensownym zapisem zmian liczby ciał spadajacych na Ziemię&#8221;. [- - <em>Poszukiwanie meteoroidów mogacych spaść na Ziemię</em>, Duncan Steel]<br />
<span id="more-140"></span></p>
<p>&#8220;Dokładnie 100 lat temu w dalekiej Syberii 30 czerwca 1908 roku spokój chłodnego, słonecznego poranka przerywa pojawienie się na niebie ogromnej, ognistej kuli ognia. Kilkanaście minut po godz. 7:00 rano czasu miejscowego mieszkańcy niegościnnej rosyjskiej tajgi obserwują jak ów olbrzymi bolid dzienny o jasności -26 magnitudo mknie przez nieboskłon, aby kilka sekund później eksplodować z niespotykaną siłą. Po wybuchu unosi się w górę słup ognia i czarnego dymu o wysokości 20 kilometrów. Gwałtowny podmuch gorącego powietrza przewraca ludzi i zwierzęta wybijając przy tym szyby w oknach.</p>
<p>Podczas eksplozji powstaje silna fala sejsmiczna, która zanim ulega stłumieniu dwukrotnie obiega kule ziemską. Zostaje ona zarejestrowana przez wszystkie ośrodki sejsmiczne na Ziemi. Barometry w stacjach meteorologicznych w zachodniej Europie po 5 godzinach odnotowują skok ciśnienia atmosferycznego, który po okrążeniu ziemi zostaje ponownie odnotowany przez stacje we wschodniej Rosji. Odgłosy wybuchu są słyszane na powierzchni miliona km2 w odległościach przekraczających ponad tysiąc kilometrów. Pasterze znajdujący się 20 km od epicentrum wybuchu tracą chwilowo słuch, ze względu na silną fale dźwiękową.</p>
<p>Ów tajemniczy wybuch powoduje powalenie kilkudziesięciu milionów drzew rosyjskiej tajgi na obszarze 2 tysięcy km2 wzniecając przy tym liczne pożary a także zabijając setki dzikich i hodowlanych zwierząt. Magnetometry zaś w obrębie katastrofy pokazują drugi biegun magnetyczny. Światło słoneczne odbijające się od milionów ton pyłu pozostawionego przez ciało Tunguske w warstwach stratosfery powoduje białe noce oświetlając przez 2 tygodnie tereny Europy i Azji, dzięki czemu o północy można było czytać drobny druk, nie zapalając przy tym lamp.</p>
<p><a href="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/06/tunguska_kulik.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-144" src="http://pracownia4.files.wordpress.com/2008/06/tunguska_kulik.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Ze względu na niestabilną sytuacje polityczna w Związku Radzieckim, przez długie lata katastrofa ta praktycznie nie została wyjaśniona. [...]</p>
<p>Jako że nie udało się znaleźć dowodów na spadek meteorytu w postaci jakichkolwiek odłamków, wielu naukowców przychylało się wtedy do hipotezy mówiącej, iż katastrofa ta została spowodowana przez fragment lodowej komety, która wyparowała w atmosferze nie docierając do powierzchni ziemi. Dziś po stu latach od katastrofy nadal nie wiemy, co tak dokładnie zdarzyło się owego letniego ranka w syberyjskiej tajdze. Jednakże ostatecznie zwyciężyła hipoteza mówiąca, iż za zdarzenie był odpowiedzialny 60 metrowy kamienny meteoroid, który po wtargnięciu do ziemskiej atmosfery uległ rozpadowi a w konsekwencji zniszczeniu na wysokości około 10 km tuż nad jej powierzchnią.</p>
<p>Zjawiska takiej wielkości jak meteoryt Tunguski zdarzają się statystycznie raz na sto lat. Powoli przychodzi czas, w którym musimy się przygotować na kolejne spotkanie naszej planety z takim kosmicznym przybyszem. Gdzie uderzy następnym razem?&#8221;  [<a href="http://www.pkim.org/?q=pl/katastrofa_tunguska_w_syberii_1908">Katastrofa Tunguska - to już 100 lat</a>, Krzysiek Polakowski]</p>
<p>No tak, uwzględniając ruch Ziemi wyliczono, że gdyby zderzenie nastąpiło 4 godziny 47 minut później, owo ciało niebieskie zniszczyłoby kompletnie ówczesną stolicę Rosji, St Petersburg. A gdyby zdarzyło się jeszcze ciut później, meteoryt Tunguski sprowadziłby chaos  i zniszczenie na gęsto zaludnioną Europę.</p>
<p>Co więcej, ostatnie symulacje komputerowe przeprowadzone w Sandia National Laboratories wykazały, że ogromne zniszczenie jakie dotknęło syberyjski las 100 lat temu, mogło być spowodowane przez asteroidę wielokrotnie mniejszą niż dotąd sądzono.</p>
<p>Fakt ten sugeruje, że te małe asteroidy również trzeba mieć na uwadze, a podobne zderzenia nie są tak mało prawdopodobne jak się powszechnie uważa – spadają one na Ziemię znacznie częściej niż te wielkie. [<a href="http://www.sandia.gov/news/resources/releases/2007/asteroid.html">Link</a>]</p>
<p>W wyżej cytowanym artykule Duncan Steel napisał:</p>
<p>„Mój pogląd jest taki, że główne zagrożenie dla Ziemi, a więc i ludzkości, stanowią w rzeczywistości powiązane ze sobą zderzenia, powodowane przez grupy brył powstałe wskutek rozpadu dużej komety. Taki rozpad występuje w skali czasowej 104-105 lat. Określam to terminem &#8220;katastrofizm połączony&#8221;. Można to przedstawić jako duży zbiór gruzów o rozmiarach 50 do 200 metrów zgromadzonych za macierzystą kometą, która wytwarza wiele takich fragmentów, gdy się rozpada. Najwieksze z nich są obserwowane jako odrębne komety lub planetki. Wtedy gdy taki zespół brył przecina płaszczyznę orbity Ziemi w odległosci 1 jednostki astronomicznej od Słońca, zderzenia z Ziemią stają się możliwe. Występuje to cyklicznie z okresem rzędu kilku tysiecy lat i może trwać przez stulecie. Podczas tego stulecia, w którym zespół brył przecina orbitę Ziemi, gdy Ziemia znajdzie się w tym samym punkcie, rój brył o wielkosci bolidu tunguskiego i większych zasypuje naszą planetę. Zdarza się to z częstotliwością zależną od okresu obiegu komety wokół Słonca. Na przykład w obecnej epoce zespół Taurydów jest najlepszym przykładem: uważa się, że cały cykl trwa 3-4 tys. lat, z czterema epokami aktywności, z których każda trwa mniej więcej stulecie. Ponieważ okres obiegu zespołu brył jest około 3,3 lat, więc raz na dziesięciolecie (raz na trzy obiegi Tauryd) zespół brył znajduje się w tym samym miejscu co Ziemia podczas danego okresu aktywności i następują liczne zderzenia, po czym następuje przerwa na jakieś tysiąc lat.[...]</p>
<p>Rzeczywiście zgadzam się z ideą, że główne zagrożenie dla ludzkości pochodzi od małych obiektów, które najprawdopodobniej nie będą dostrzeżone zanim zderzenie nie będzie groźne i sądzę także, że mogą one pojawić się w zwartych grupach&#8230;”</p>
<p>W międzyczasie szala przechyla się to na 