PRACowniA

lipiec 5, 2008

Ego, osobowość i polowanie na czarownice

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 9:32 pm
Tags: , ,

Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas. (Ark)

Mieliśmy tu ostatnio długą wymianę komentarzy, w której co i rusz pojawiał się termin “ego”, czasem zastępowany terminem “umysł drapieżnika” albo “gadzi umysł”. Dzienia zostawił w komentarzu fragment z Uspieńskiego o niemożliwości wzajemnego rozumienia się ludzi i różnych zakresach znaczeniowych słów dla różnych ludzi. Faktycznie, istna wieża Babel!

Nie mam się broń boże za żadnego nauczyciela i niech ręka broska broni wszystkich przed przyjmowaniem moich słów za prawdę ostateczną. Wydaje mi się jednak, że widzę, w czym tkwi problem i może komuś się to przyda do zrewidowania swoich przekonań, jako impuls do poczytania, pogrzebania w necie, poszukania innych materiałów i poszerzenia swojego zrozumienia. I mam tu na myśli szersze grono niż tylko ostatnio komentujących, bo z podobnym pomieszaniem pojęć spotykałam się już wcześniej i pewnie jeszcze będę się spotykać.

Najpierw uściślenie pojęć. Mamy więc coś, co Castaneda nazywa metaforycznie “umysłem drapieżnika”, Gurdżijew “organem kundabuffer”, co nazywane jest też “gadzim umysłem”, “fałszywą osobowością”, “licznymi ‘ja’”, “zderzakami” i czym tam jeszcze… Czym to jest i skąd się bierze? Tu po raz kolejny zachęcam zainteresowanych do uważnego przeczytania tego wpisu. Zwróćcie uwagę na przykład na te akapity:
(więcej…)

czerwiec 27, 2008

Ponerologia polityczna - Nauka o naturze zła (2)

Kategoria wpisu: Polityka, Psychologia — iza @ 11:46 pm
Tags: , ,

Niniejszy artykuł (tak jak i poprzedni), autorstwa Time for Change, pochodzi ze strony Democratic Underground. Autor porusza w nim bardzo złożone zagadnienie patokracji, opierając się na badaniach Andrzeja Łobaczewskiego, przdstawionych w jego książce pt. Ponerologia polityczna – nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych. Ze względu na dość trudny język, jakim została napisana książka (jest to w zasadzie pozycja specjalistyczna z zakresu psychiatrii), seria artykułów Time for Change stanowi dobre wprowadzenie do tematu. Autor skupia się na zarysowaniu ogólnej myśli Łobaczewskiego, zwłaszcza jeśli chodzi o rolę ideologii w rozwoju patokracji, oraz czynników prowadzących do wytworzenia się patokracji w inicjalnie zdrowych społeczeństwach. Postanowiliśmy przetłumaczyć te teksty, ponieważ Ponerologia polityczna, mimo że została napisana przez Polaka, w Polsce nie znalazła szerszej rzeszy odbiorców doceniających wagę tego dzieła, tak jak stało się to m.in. w Stanach Zjednoczonych (być może jednym z powodów takiej sytuacji, jest bardzo niska świadomość społeczna Polaków, a co za tym idzie – uzurpacja wyłącznego prawa do pewnych idei przez wąskie grupy zaangażowane ideologicznie, w tym wypadku związanych ze środowiskami prawicowymi), gdzie powstaje bardzo duża ilość artykułów, esejów i analiz inspirowanych książką Łobaczewskiego. Poprzez przybliżenie ich polskiemu czytelnikowi mamy nadzieję wykazać ponadczasową wagę wniosków wysuniętych przez autora Ponerologii politycznej ponad trzydzieści lat temu, i ich wyjątkową aktualność w odniesieniu do obecnej sytuacji społeczno-politycznej na świecie, zwłaszcza jeśli chodzi o patokratyczne postawy przejawiane przez rządy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Mimo tego, że większość prezentowanych przez nas tekstów z oczywistych względów traktuje o sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ufamy inteligencji i przenikliwości polskich czytelników, którzy będą w stanie zrozumieć głęboką myśl obecną u podstawy takich analiz bez względu na ich kontekst.

Rola ideologii w rozwoju złowrogich reżimów (patokracji)

Ludzie mający wrogie intencje często skrywają swoje zamiary za maską ideologii. Ideologia nie ma NIC wspólnego z ich motywami, a jest jedynie maską służącą do zdobycia poparcia dla ich czynów.
(więcej…)

Ponerologia polityczna - Nauka o naturze zła

Kategoria wpisu: Polityka, Psychologia — iza @ 1:39 przed południem
Tags: , , ,

Zamiast pisać coś w rodzaju wstępu – co i dlaczego pojawi się w tym i następnych wpisach – oglądałam film Michaela Moore’a “Sicko”. Film polecam z całego serca, to kolejny “must watch”, za to musi się dziś obejść bez wprowadzenia. Jutro postaram się wpis uzupełnić. A dziś pierwszy z trzech odcinków napisanych w kwietniu przez Time for change dla Democratic Underground. Czytających po angielsku odsyłam do zapoznania się z dyskusją, jaka się tam wywiązała (284 komentarze do tego odcinka), naprawdę warto.

update:
Krótki wstęp towarzyszy następnemu odcinkowi. W dodatku miałam szczęście, bo zostałam wyręczona i napisał go R. - autor tamtego przekładu. Od siebie dodam, że sprawdziłam dziś upowszechnienie się terminu “ponerologia” i o zgrozo, google dają tylko nieco ponad 100 wyników na polskich stronach, podczas gdy dla angielskiej wersji tego słowa - “ponerology” - jest ich ponad 50.000! A tymczasem nie sposób zrozumieć mechanizmów rządzących tym światem, bez tej wiedzy, którą otrzymaliśmy w darze od Andrzeja Łobaczewskiego i którą okupił wielkim cierpieniem i heroiczną pracą. Może rację ma Time for change, kiedy mówi, że znakomita większość ludzi wcale nie chce rozpoznawać zła? Zwyczajem dzieci myślą, że wystarczy zasłonić oczy, żeby potwory przestały istnieć i wtedy nic już nie zagraża…


Ponerologia polityczna - Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Time for change
1 kwietnia 2008

Kiedy źli ludzie zyskują kontrolę nad zasobami potężnego narodu, konsekwencje dla tego narodu i dla świata mogą być, i często są, przerażające. Zło jest na tym świecie rzeczywistością i ludzkość musi to zrozumieć lepiej od nas, żeby uniknąć [...]

„Wielu ludzi wierzy, że człowiek ewoluuje, że społeczeństwo ewoluuje oraz że mamy kotrolę nad arbitralnym złem w naszym środowisku; albo że przynajmniej będziemy ją mieli po tym jak George Bush i jego neokoni poświęcą jakieś 25 lat na tę niekończącą się Wojnę z Terroryzmem” – z Przedmowy Wydawcy do książki „Political Ponerology - A Science on the Nature of Evil Adjusted for Political Purposes” Andrzeja M. Łobaczewskiego [wydanie amerykańskie "Ponerologii politycznej"]

Przez całe życie najbardziej interesowało mnie zrozumienie natury zła tkwiącego w człowieku i zawsze byłem przekonany, że jest to jedno z najważniejszych zagadnień, jakie ludzie muszą zrozumieć. Dziękuję Ci więc, Larry Ogg, druhu z DU, za zapoznanie mnie z książką Łobaczewskiego o ponerologii (i za twoje sugestie, jak najlepiej te informacje zaprezentować).
(więcej…)

czerwiec 19, 2008

Nuda albo ekscytacja - rzecz o psychopatach

Kategoria wpisu: Psychologia, Świat wokół nas — iza @ 9:45 pm
Tags: , ,

W poprzednim wpisie pisaliśmy m.in o psychopatach i jest tam odsyłacz do artykułu SOTT “If The Sociopath Is Next Door - Move Upstairs“. Poniżej przetłumaczona spora jego część.

Problem w tym, że nawet jeśli mamy jakąś wiedzę na temat psychopatów, to ciągle nie mieści nam się w głowie, że istnieją na tej planecie istoty wyglądające jak wszyscy inni, a jednak ulepione z zupełnie innej gliny. Nie mówią nam o tym rodzice, nie uczy się nas tego w szkole, raczej się też o tym nie rozmawia, nie należy więc ta wiedza do naszego “systemu przekonań”. A ten kształtuje nasz sposób postrzegania rzeczywistości i nie jest łatwo naprawdę przyjąć do wiadomości coś, co z owym systemem przekonań stoi w sprzeczności. A że psychopaci stanowią istotny element naszego świata, element zły i niszczący, nie da się WIDZIEĆ rzeczy, jakimi są, dopóki ta wiedza nie stanie się immanentną częścią naszej świadomości.

Zacznijmy od fragmentu z książki Marthy Stout, “The Sociopath Next Door”. Jest to historia Tillie – psychopatycznej sąsiadki. Zwróćcie uwagę na jej sposób myślenia.
(więcej…)

czerwiec 5, 2008

Wewnętrzna dyscyplina

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 4:43 pm
Tags: , ,

Dzisiaj jest takie, jakie jest, ponieważ wczoraj było takie, jakie było. I jeśli dzisiaj jest takie jak wczoraj, to jutro będzie takie jak dzisiaj. Jeśli chcesz, żeby jutro było inne, to musisz dzisiaj uczynić inne. Jeśli dzisiaj jest po prostu konsekwencją wczoraj, to dokładnie w ten sam sposób jutro będzie konsekwencją dnia dzisiejszego. I jeśli zbadało się dokładnie, co zdarzyło się wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu, rok czy dziesięć lat temu, to będzie można bezbłędnie powiedzieć, co się zdarzy jutro, a co nie. [...] To, co się zdarzy lub może się z nami zdarzyć, zależy od jednej z trzech przyczyn: od przypadku, od przeznaczenia lub od naszej woli. Tacy, jacy jesteśmy, prawie całkowicie jesteśmy uzależnieni od przypadku. W prawdziwym znaczeniu tego słowa nie możemy mieć ani trochę więcej przeznaczenia niż woli. [...] To brzmi paradoksalnie, ale mamy wszelkie prawo do tego, by powiedzieć, że znamy naszą przyszłość. Będzie ona dokładnie taka sama, jaka była nasza przeszłość. Nic się nie zmienia samo przez się.

A co usypia człowieka? Wszystko to, co nie jest konieczne, wszystko to, bez czego można się obejść. Niezbędne jest zawsze dopuszczalne. Ale zaraz za tym zaczyna się hipnoza. Przy czym musicie pamiętać, że dotyczy to tylko ludzi pracujących lub tych, którzy uważają, że pracują. A sama praca polega na dobrowolnym poddaniu się na jakiś czas cierpieniu, aby się uwolnić od wiecznego cierpienia. Tymczasem ludzie boją się cierpienia. Pragną przyjemności: teraz, natychmiast i na zawsze. Nie chcą zrozumieć, że przyjemność jest atrybutem raju i że trzeba na nią zapracować. I nie jest to konieczne z powodu jakichś arbitralnych albo wewnętrznych praw moralnych, lecz dlatego, że jeśli człowiek otrzymuje przyjemność, zanim na nią zapracuje, to nie będzie jej w stanie zachować i przyjemność ta zamieni się w cierpienie. A cała rzecz w tym, by otrzymać przyjemność i być w stanie ją zachować. Ten, kto potrafi to zrobić, nie musi się już niczego uczyć. Ale droga do tego prowadzi przez cierpienia.
[Uspieński, FNN]

“[...] najbardziej efektywną strategię wypracowali widzący z czasów konkwisty, niekwestionowani mistrzowie skradania się. Składa się ona z sześciu powiązanych ze sobą elementów. Pięć z nich nazywa się atrybutami wojownika. Są to: kontrola, dyscyplina, wytrwałość, wyczucie odpowiedniego czasu i wola. Dotyczą one świata wojownika, który wciąż zmaga się z poczuciem własnej ważności”. [C.Castaneda - "Wewnętrzny ogień"]
(więcej…)

maj 25, 2008

Centrum Intelektualne

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 2:16 pm
Tags: , ,

Prof. Kazimierz Dąbrowski
DEZYNTEGRACJA, A CZYNNOŚCI UMYSŁOWE

Doznania, obserwacja, samoobserwacja doprowadza nas do większego współdźwięczenia z różnymi punktami widzenia, z różnymi stanowiskami, metodami pracy, różnymi typami umysłowości. Zaczynamy w sobie samych wyrabiać nowe recepcje, nowe postawy i nowe struktury czynności umysłowych. Zaczynamy patrzeć retrospektywnie i prospektywnie na naszą własną strukturę umysłową, na historię naszego rozwoju, na nasze „puste miejsca”, niewrażliwe na pewne bodźce umysłowe, na nasze nadmiernie rozwinięte jednostronne struktury. Zaczynamy drogą napięć emocjonalnych i analizy rozbijać usztywnione struktury, uwrażliwiać je wielostronnie. Nie ufamy już własnym sądom, własnemu zdaniu. Ten stan pogotowia analitycznego obrazuje znowu cytat z Nietschego (1912):

„Nigdy nie zatajaj i nie zamilcząj przed sobą tego, co by przeciw twej myśli pomyślane być mogło. Poprzysiąż sobie. Jest to najpierwszą uczciwością myślenia. Musisz codziennie toczyć bój z samym sobą. Każde zwycięstwo i każdy zdobyty szaniec nie dotyczą już ciebie, lecz prawdy, ale też każda twa porażka nie dotyczy już również ciebie”.

(więcej…)

maj 24, 2008

Wolna Wola albo możliwość Czynienia

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 5:20 pm
Tags: , ,

Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest wielka - stają się wielkimi.
Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest mała - stają się małymi.

Myślę, że każdy zaznajomiony z tematyką szeroko pojętej IV Drogi odnajdzie w poniższym tekście idee takie jak: wiele „ja”, umysł drapieżnika, bankructwo, śmierć starego „ja”, fałszywa osobowość i prawdziwe „Ja”… A wola to po prostu możliwość Czynienia.

Kazimierz Dąbrowski

Akt woli występuje w sytuacjach, w których dochodzi do zderzenia się dwóch lub więcej tendencji czy czynności, które pozostają w postawie sprzecznej do siebie. W procesie przygotowawczym aktu woli biorą udział czynności wyobrażeniowe i afektywne, wahania, opory, przedstawienie argumentów za i przeciw o mniejszej lub większej sile, a w końcu decyzja wykonania danej czynności. Akty woli są tym silniejsze, wysiłek przy podejmowaniu decyzji jest tym większy, im siły tendencji przeciwnych są bliższe równości. Inteligencja organizuje wtedy po obu stronach swoje „za i przeciw”, swoje argumenty, które są narzędziem zespołów emocjonalnych, układających się w różne kombinacje w zmiennym, falującym prądzie narastającej walki tendencji. Tam, gdzie nie ma walki tendencji, tam nie ma aktu woli. Wybór czysto intelektualny, przy braku silniejszej komponenty przeżyciowej, nie związany z walką i wysiłkiem dla pokonywania oporów nie dotyczy właściwie czynności woli.

Czym jest aktualnie powstający akt woli? Czy jest on tylko wyrazem aktualnie powstałego zespołu niezgodnych ze sobą intencji bez zaplecza wielu konfliktów i walk? Czy tendencje walczące nie są tylko aktualnym przejawem historii przeżyć, wyrytych w pamięci gatunku, przede wszystkim w historii przeżyć w cyklu życiowym człowieka? Myślę, że z reguły akt woli jest czynnością seryjną, łańcuchową, związaną z wielu konfliktami, wielu oporami, z wielu przezwyciężeniami na drodze rozwoju filo-i ontogenetycznego z towarzyszącą tej czynności pamięcią afektywną. Akt ten jest wyrazem postawy emocjonalnej związanej z typem psychofizycznym danego osobnika.

Akt woli powstaje więc na tym terenie, na którym poprzedzały go inne różnorodne akty woli. Oznacza on zatem rozdzielenie się, rozluźnienie, rozbijanie dwóch czy więcej tendencji, dwóch czy więcej ich zespołów, z których jedne z ich antycypacjami ulegają osłabieniu lub nawet zanikowi, a inne utwierdzają się, rosną, potężnieją. Akt woli jest więc jedną z nawarstwionych czynności na danym terenie i w danym zakresie, posiadającą bogatą historię na mniejszym lub większym wycinku historii danej jednostki.

Akt woli może dotyczyć czynności zewnętrznych i oporów wewnętrznych, ale istotą jego jest konflikt wewnętrzny.

Jak już wskazywałem — wysiłek woli wzmaga się w warunkach sił tendencji przeciwnych zbliżonych do równości. W dążeniu do osobowości będzie on rezultatem walki dynamizmów tzw. niższych i wyższych. Wysiłek woli może jednakże wymagać bardzo dużego napięcia i w takich warunkach, kiedy niższe poziomy są wprawdzie wyraźnie opanowane, ale dążenie do ideału, potrzeba związania się i zjednoczenia z wyższą hierarchią wartości jest tak duża, że napięcie nie maleje, natomiast „trawi” jednostkę, potrzeba „pełnego”, kompletnego zaprzeczenia niższym warstwom swej osobowości. Tendencja ta, którą można by — na jej bardziej wykształconym poziomie — nazwać instynktem śmierci, dąży niekiedy do zniszczenia życia biologicznego jednostki, albo do wywołania w niej cierpień, które potęgowałyby jej dążenie do zespolenia się z wyższymi wartościami. Taki stan jest więc charakterystyczny dla osobników dążących do doskonałości.

W drodze do osobowości wola będzie się utożsamiać z coraz wyżej wznoszącym się ośrodkiem dyspozycyjno-kierowniczym, tak jak na niższym poziomie utożsamiała się z instynktem samozachowawczym, instynktem walki, mocy itd. Czynności woli w życiu codziennym są szczegółowymi przejawiami tych wielkich sił.

Na niższych poziomach życia ludzkiego wola tworzy całość z popędem, który z większym lub mniejszym natężeniem, na szerszym lub węższym terenie życia osobniczego i grupowego przejawia się jako taki. W ujęciu Nietschego (1909—1910) problem ten przedstawia się następująco:

„Nad jednym panuje konieczność w postaci namiętności, nad innym jako przyzwyczajenie do słuchania i posłuszeństwa, nad trzecim jako sumienie logiczne, nad czwartym jako kaprys i zadowolenie swawolne ze zboczenia z drogi. Lecz wszyscy oni będą szukali wolności swej woli właśnie tam, gdzie każdy z nich najsilniej jest związany: jest to tak, jak gdyby jedwabniik szukał wolności swej woli w tym, że snuje nić. Skąd to pochodzi? Widoczne, iż stąd, że każdy tam się uważa za najwolniejszego, gdzie jego odczuwanie życia jest największe, więc jak się rzekło — już to w namiętności, już to w obowiązku, już to w poznawaniu, już to w swawolności”.

„Wola” jest więc na niższym poziomie życia wyrazem zintegrowanego popędu lub popędów. Jeżeli te popędy tracą na swojej integracyjności, zaczynają wyraźnie demonstrować działanie woli. W przypadku wysokiego rozwoju jednostki jest ona wyrazem jej zintegrowanej na wyższym poziomie psychiki. W okresie dezyntegracji manifestuje się ona w rozterkach i kolizjach i jest ona funkcją dynamizmów zdezyntegrowanych, dążących do integracji wtórnej, do osobowości, której wola staje się funkcją coraz bardziej utożsamiającą się z nią samą, a przez to samo coraz mniej wolną.

Na wyższym poziomie rozwoju nie wola jest wolna, lecz wolna jest osobowość.

- -
Dąbrowski, K. (1964). 0 dezyntegracji pozytywnej: [On positive disintegration:] Szkic teorii rozwoju psychicznego człowieka poprzez nierównowagę psychiczną, nerwowość, nerwice i psychonerwice. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

maj 19, 2008

Praca nad Centrum Emocjonalnym

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 7:38 pm
Tags: , ,

Po kilku opartych na książkach stricte psychologicznych postach na temat emocji, dzisiaj o pracy nad Centrum Emocjonalnym z punktu widzenia IV Drogi. W tym wpisie opieram się na wykładach Maurice Nicolla zawartych w książce “Psychological Commentaries on the Teaching of Gurdjieff and Ouspensky”. Starałam się zebrać w jedną całość kilka wykładów poświęconych pracy nad emocjami. Może się więc zdarzyć trochę powtórzeń czy urwanych wątków, proszę o wyrozumiałość.

***

Według nauczań IV Drogi Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, został z rozmysłem stworzony jako organizm wyposażony w możliwość samorozwoju. Z tego punktu widzenia Człowiek jest istotą niekompletną i do niego należy zadanie kontynuowania swojej ewolucji. Istniały i ciągle istnieją na świecie nauczania, zwane ezoterycznymi, które mają mu w tym pomóc. Należy do nich IV Droga, nazywana również “ezoterycznym chrześcijaństwem”, co nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem egzoterycznym.

O Centrum Emocjonalnym mówi się, że jest najwspanialszym z centrów Człowieka, ale w stanie snu, w jakim wszyscy jesteśmy, jest ono zalane negatywnymi emocjami – użalaniem się nad sobą, miłością własną, poczuciem ważności i całą masą innych emocji skierowanych wyłącznie na siebie. Uniemożliwiają nam one zobaczenie siebie, jakimi jesteśmy w rzeczywistości, co więcej – uniemożliwiają nam również prawdziwy kontakt z innymi ludźmi oraz wzajemne rozumienie swoich trudności.
(więcej…)

maj 16, 2008

O wypieraniu niektórych emocji i IV przykazaniu

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 2:00 pm
Tags: ,

Alice Miller - “Bunt ciała”

Emocje to nie luksus, lecz wielostrunowy instrument, wspierający nas w walce o przetrwanie.
- - Antonio R. Damasio

Bez wspomnień z dzieciństwa czujesz się jak ktoś, kto zmuszony jest stale dźwigać ze sobą skrzynię, której zawartości nie zna. Im jesteś starszy, tym cięższa wydaje ci się ta skrzynia i tym bardziej chciałbyś ją wreszcie otworzyć.
- - Jurek Becker

Głównym tematem wszystkich moich książek jest zaprzeczanie prawdzie o cierpieniach naszego dzieciństwa.(…)

Pojęcia, którymi się posługuję, zachowują natomiast – niezależnie od kontekstu – zawsze takie samo znaczenie. Tak na przykład słowo “podświadomy” oznacza wyłącznie wyparte, odszczepione, nie dopuszczane do świadomości treści (wspomnienia, emocje, potrzeby). Składają się one na historię człowieka, która jest w całości zapisana w jego ciele, lecz tylko w niewielkim stopniu uświadamiana. Stosownie do tego pojęcia “prawda” używam nie w sensie metafizycznym, lecz wyłącznie w sensie subiektywnym, zawsze w odniesieniu do konkretnego człowieka. Często mówię o „jego” lub „jej” prawdzie, o historii określonej osoby, ujawnionej i poświadczonej przez jej emocje. Słowo “emocja” oznacza dla mnie nie zawsze świadomą, ale niezmiernie istotną reakcję ciała na zdarzenia zewnętrzne lub wewnętrzne, np. strach przed burzą, wściekłość po stwierdzeniu, że padło się ofiarą oszustwa lub radość z upragnionego prezentu. Słowa “uczucie” używam natomiast raczej w odniesieniu do świadomie przeżytych emocji. Zamykanie oczu na emocje uważam natomiast za luksus – niezmiernie kosztowny i najczęściej (auto)destrukcyjny.

Książka ta mówi o konsekwencjach, jakie ma dla naszego ciała zapieranie się autentycznych, silnych emocji. Żądają od nas tego między innymi również moralność i religia. Na podstawie doświadczeń zebranych przeze mnie w trakcie psychoterapii –zarówno mojej własnej, jak i wielu innych ludzi – stwierdziłam, że osoby maltretowane w dzieciństwie są w stanie zadośćuczynić czwartemu przykazaniu jedynie dzięki całkowitemu wyparciu i odszczepieniu swych autentycznych emocji. Nie mogą kochać i szanować rodziców, bo ciągle jeszcze się ich podświadomie boją. Nawet jeśli bardzo by tego chcieli, nie są w stanie nawiązać z nimi swobodnych, opartych na zaufaniu relacji. Zazwyczaj łączy ich z rodzicami chorobliwa więź, połączenie strachu i poczucia obowiązku, która w żadnym wypadku nie jest miłością, lecz tylko jej atrapą. Poza tym ludzie, którzy byli maltretowani w dzieciństwie, często przez całe życie czekają na to, że w końcu zostaną obdarzeni miłością, której dotychczas nie doświadczyli. Te oczekiwania umacniają ich przywiązanie do rodziców, które w religii określane jest jako miłość i uznawane za cnotę. Tak postępuje, niestety, również większość terapeutów, ponieważ pozostają oni wierni nakazom tradycyjnej moralności. Koszty tej moralności ponosi jednak ciało.
(więcej…)

maj 15, 2008

O inteligencji emocjonalnej

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Psychologia — iza @ 1:08 przed południem
Tags: ,

Jakiś czas temu poruszyliśmy temat emocji i mechanizmów obronnych. W planie był cały cykl wpisów na ten temat i wokół niego, no ale cóż…. były inne rzeczy do zrobienia. Spróbuję nadrobić zaległości. W pierwszym wpisie wymienione zostały różne emocje. Podczas gdy w języku potocznym, a nawet często w literaturze psychologicznej emocje i uczucia używane są zamiennie, są jednak sytuacje, kiedy takie rozróżnienie jest wskazane:

emocje - względnie nietrwałe stany afektywne, o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu, poprzedzone jakimś wydarzeniem i ukierunkowane (Wikipedia). Inaczej mówiąc, są to automatyczne i krótkotrwałe reakcje organizmu, mające na celu przygotowanie organizmu do odpowiedniej reakcji. Teorii na temat emocji jest wiele, większość z nich zgadza się co do podziału emocji na pierwotne i wtórne, jako pierwotne wymieniając 4 pary: smutek-radość, odraza-akceptacja, strach-złość, zdziwienie-oczekiwanie. Natomiast emocje wtórne (przeważnie wyuczone) to ich kombinacje i wariacje.

uczucia - stany psychiczne wyrażające ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata, polegające na odzwierciedleniu stosunku człowieka do rzeczywistości. Uczucia stanowią świadomą interpretację emocji, dokonywaną na podstawie zakodowanych w pamięci człowieka wzorów kulturowych i doświadczeń oraz podyktowanej nimi oceny sytuacji. Ta sama emocja - rozumiana jako niezależny od woli proces psychiczny, będący reakcją organizmu na bodźce - może zostać zinterpretowana jako różne uczucia w zależności od sytuacji. Ponieważ rozpoznanie (uświadomienie sobie, zinterpretowanie) emocji jako określonego uczucia polega na nadaniu jej określonego znaczenia (związaniu jej z określonym pojęciem), uruchomiona zostaje wiedza o właściwych temu uczuciu konotacjach kulturowych. (na podstawie Wikipedii)

Wróćmy teraz do książki Daniela Golemana, Inteligencja emocjonalna: (więcej…)

maj 12, 2008

Uwięziony w lustrze

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 2:41 pm
Tags:

Dziś wstęp do książki “Trapped In The Mirror” - dr Elan Golomb

Dorosłe dzieci narcystycznych rodziców i ich walka o prawdziwe Ja

Istnieje bardzo liczna grupa niezauważanych ofiar. Często nie szukają one pomocy, której potrzebują, nie rozpoznają bowiem, że cierpią z powodu problemu, dla którego istnieje rozwiązanie. Są to dzieci narcystycznych rodziców. Znam ich sytuację od środka, sama bowiem jestem jedną z nich.

Kiedyś przyjaciel zapytał mnie: “Kim są narcyzi? Czyż nie są to ludzie, który uważają siebie za kogoś wyjątkowego?” Odpowiedź brzmi: tak i nie. Wszyscy zdrowi ludzie mają się za szczególne, wyjątkowe jednostki, zdolne do osiągnięć i godne miłości, i nie jest przypadkiem, że dokładnie w ten sposób postrzegali ich w dzieciństwie rodzice. Ludzie stosunkowo wolni od cech narcystycznych (większość z nas jest nimi w pewnym stopniu obciążona) nie próbują wynosić się ponad innych. Nie są zainteresowani taką konkurencją. Mają kontakt ze swoimi emocjami i starają się postępować jak najlepiej i robić wszystko, co leży w ich możliwościach. Ich wzorce, zgodne z ich wewnętrznymi cechami, są realistyczne, bo ludzie ci mają dobre pojęcie o tym, kim są i co mogą osiągnąć (taka obiektywnosć nie jest bez znaczenia).

Narcyzi są zupełnie inni. Nieświadomie zaprzeczają nieujawnionemu i nieakceptowalnemu nędznemu obrazowi siebie poprzez napompowanie go. Zmieniają się w błyszczące, wspaniałe postacie, otoczone psychicznie nieprzenikalnym murem. Celem tego samooszustwa jest odgrodzenie się od dla budzącego grozę zewnętrznego krytycyzmu oraz od własnego morza wątpliwości.

(więcej…)

maj 10, 2008

Narcystyczna rodzina

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 1:48 przed południem
Tags: ,

Psychoanalitycy zauważają, że zaburzenia narcystyczne stają się coraz bardziej powszechne. Koncentrują uwagę terapeutów w tej mierze, w jakiej na początku wieku skupiały ją histeria i nerwice obsesyjne. Zdaniem Christophera Lascha owo rozpowszechnienie jest wynikiem warunków społeczno-kulturowych: „Narcyzm wydaje się najlepszym sposobem radzenia sobie z napięciami i niepokojami współczesnego życia. Panujące warunki społeczne uwypuklają cechy narcystyczne, które są obecne, choć w różnym stopniu, w każdym z nas”. Zdaniem J.Kovela do tych warunków należą: rozniecanie infantylnych pragnień przez reklamę, przypisywanie sobie autorytetu rodzicielskiego przez media i szkołę oraz racjonalizacja życia wewnętrznego wraz z towarzyszącą jej fałszywą obietnicą osobistego spełnienia. Cechy narcystyczne, takie jak łatwość w wywieraniu na innych dobrego wrażenia czy nieumiejętność zawiązywania bliskich relacji, preferują u swoich pracowników duże firmy i organizacje.

Warunki społeczno-kulturowe przekształciły także rodzinę, w której kształtuje się podstawowa struktura osobowości. Zbiorowość, która obawia się, że nie ma przed nią przyszłości, nie będzie poświęcała nadmiernej uwagi potrzebom następnego pokolenia, zaś wszechobecne poczucie braku ciągłości historycznej – plaga naszego społeczeństwa – jest szczególnie destrukcyjne właśnie dla rodziny. Wysiłki rodziców, aby dziecko czuło się kochane i chciane, nie wystarczą, by zamaskować podskórny chłód – oddalenie tych, którzy mają niewiele do przekazania następnemu pokoleniu i przyznają pierwszeństwo własnemu prawu do samorealizacji. Mieszanka emocjonalnego dystansu i prób przekonania dziecka o jego uprzywilejowanej pozycji w rodzinie – oto niezawodny przepis na narcystyczną strukturę osobowości.

[cytat stąd]

Istnieje bardzo liczna grupa niezauważanych ofiar. Często nie szukają one pomocy, której potrzebują, nie rozpoznają bowiem, że cierpią z powodu problemu, który daje się rozwiązać. Są to dzieci mniej lub bardziej narcystycznych rodziców. Aczkolwiek jest możliwe, że jeden z rodziców (albo obydwoje) może cierpieć na narcystyczne (albo inne) zaburzenie osobowości, nie o to tym razem chodzi. Stosowany tutaj termin narcystyczny używany jest raczej w sensie opisowym niż klinicznym.
(więcej…)

kwiecień 23, 2008

Charakteropatie - paranoidalne i in.

Kategoria wpisu: Polityka, Psychologia, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 10:29 przed południem
Tags: , ,

Charakteropatie paranoidalne

Charakterystycznym sposobem zachowania się osób paranoidalnych jest to, że są one zdolne do względnie poprawnego rozumowania i dyskusji, póki rozmowa dotyczy spraw ich zdaniem mniejszej wagi. Kończy się to raptownie, kiedy argumenty rozmówcy podważają ich idee nadwartościowe, zaczynają kruszyć utrwalone stereotypy myślenia, albo zmuszają do uznania wniosku uprzednio podświadomie odrzuconego. Takim postępowaniem wyzwalamy u nich potok wypowiedzi paralogicznych, pełnych paramoralizmów i często obrażających rozmówcę, ale zawsze w jakimś stopniu sugestywnych.

(więcej…)

kwiecień 16, 2008

O patologicznych komentarzach

Kategoria wpisu: Psychologia, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 1:21 przed południem
Tags: ,

W ostatni piątek, po równym miesiącu, ponownie zagościł* na naszym blogu “ija” zostawiając taki oto tym razem komentarz:

“pracowniaiv zmien dilera, bo ktos sie w koncu zainteresuje twoimi nazistowskimi zapedami i plaszczyk niegroznego szalenca od teorii spiskowych ci nie pomoze, wez sie czlowieku wyluzuj”

Przypomnijmy sobie jego poprzedni wpis:

“Towarzyszu Pracowniaiv, dziekuje za publikacje informacji. Mam nadzieje, ze zdajecie sobie sprawe, ze ten swiat tak dziala od swoich poczatkow, ze psychopaci za was cierpia, tocza wojny, pisza pewne wiersze. Bez psychopatow ten swiat bylby nudny jak wroble na drucie telefonicznym, jak kury bez koguta albo jak towarzysza teksty. Do zobaczenia na froncie! (bedzie bum bum)”

Co o tym myśleć? Jaki cel może mu przyświecać i co z tym fantem zrobic?

(więcej…)

marzec 18, 2008

Sztuka iluzji

Kategoria wpisu: Nauka, Polityka, Psychologia, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 10:29 pm
Tags: ,

Było ostatnio poważnie, dziś (pozornie) nieco mniej poważnie. Poniższy tekst jest luźnym przekładem wpisu na blogu Allena Bransona.

Iluzje są zabawne. Najlepsi iluzjoniści przeszli do historii owiani mitem legendy. Kiedy pada nazwisko Houdini, nie trzeba już nic dodawać. Twój umysł napełni się obrazami ucieczek, zdających się przekraczać ludzkie możliwości.

Największą jednakże iluzją wszechczasów jest ta, której nie możemy zobaczyć. Jest tak dobra, wszechobecna i wiarygodna, że nie do wykrycia. Mam na myśli iluzję, która rozgrywa się w twojej głowie. To, że widzisz świat takim jakim jest, to tylko złudzenie. Nieprawda, nigdy go takim nie widzisz.

Bardzo prosty przykład możesz zobaczyć (…)

Ups… I tu mamy mały problem. WordPress.com nie lubi animacji. Zamiast więc konwertować pliki, ładować je gdzie indziej itd., zamieściliśmy ten artykuł Tutaj. Przepraszamy Czytelników ze tę niedogodność. Dla rekompensaty - obrazek pokazujący konflikt między prawą i lewą półkulą mózgu. Zabawa polega na wypowiadaniu nazw kolorów poszczególnych słów, a nie na czytaniu tego, co jest napisane. Spróbuj sam! Nie takie to łatwe, prawda?

iluz_kolor

Prawa półkula próbuje nazywać kolory, podczas gdy lewa upiera się przy odczytywaniu słów.

marzec 17, 2008

Legenda o Narcyzie

Kategoria wpisu: Książki, Psychologia — gemikes @ 11:40 pm
Tags: ,

Fragment książki pt. “Dramat Udanego Dziecka” Alice Miller.

“LEGENDA O NARCYZIE opowiada o tragedii utraty siebie, o tak zwanym zaburzeniu narcystycznym. Przeglądający się w wodzie Narcyz zakochuje się w swym pięknym obliczu, które z pewnością napawało dumą jego matkę. Nimfa Echo odpowiada na wołanie młodzieńca, którego piękno ją zauroczyło. Słowa Echo wprowadzają Narcyza w błąd. Oszukuje go także własne odbicie w wodzie, ukazując jedynie doskonałą, wspaniałą część jego osoby, skrywając jednak przed nim pozostałe jej aspekty. Na przykład, jego plecy i cień są przed nim ukryte, nie należą do ukochanego obrazu, zostają wyparte.
Ten etap samozachwytu możemy porównać z fazą manii wielkości, a następny — z niszczącą tęsknotą za sobą samym — z depresją. Narcyz pragnął być jedynie pięknym młodzieńcem, całkowicie odrzucił swoje prawdziwe Ja, chciał stopić się z cudownym obrazem. Prowadzi to do rezygnacji z siebie, do śmierci lub jak u Owidiusza — do przemiany w kwiat. Śmierć jest logiczną konsekwencją fiksacji na fałszywym ja. Same piękne i przyjemne uczucia nie wystarczają, aby utrzymać nas przy życiu, by czynić nasze istnienie głębokim, cennym i pełnym decydujących wglądów. Często to właśnie te niewygodne, nieprzystosowane uczucia, przed którymi najchętniej byśmy uciekli — niemoc, wstyd, zawiść, zazdrość, pomieszanie, wściekłość, smutek — mają dla życia decydujące znaczenie. W relacji terapeutycznej możemy doświadczyć tych uczuć, zrozumieć je i uporządkować. W tym sensie przestrzeń, jaką wyznacza sytuacja terapeutyczna, jest zwierciadłem naszego wewnętrznego świata, o ileż bogatszego od pięknego oblicza Narcyza. Narcyz jest zakochany w swoim wyidealizowanym obrazie, ale ani wielkościowy, ani depresyjny “Narcyz” nie potrafi pokochać siebie naprawdę. Jego zachwycenie własnym fałszywym ja udaremnia nie tylko pokochanie innych, ale na przekór wszelkim pozorom również miłość do najbliższej mu istoty — do samego siebie.”

styczeń 30, 2008

Podstępny mechanizm obronny - strategia samoutrudniania

Kategoria wpisu: Psychologia — pracowniaiv @ 8:51 pm

Blog Arka Układ Otwarty bierze udział w konkursie na Blog Roku. Można na niego zagłosować wysyłając SMS o treści E00181 [E-zero-zero-181] na numer 71222. Koszt 1,22 zł brutto. Głosujemy do 19 lutego 2008.

*********************************************************************

[poniższy tekst zaczerpnięty został stąd]

Choć z pozoru informacja ta może wydawać się nieistotna, jest w tej chwili siedem minut po pierwszej w nocy. Za dziewięć godzin i trzydzieści osiem minut rozpocznie się kolokwium, w którym będę brał udział. Jest to bardzo ważny sprawdzian, ja zaś zamiast spać, lub chociażby powtarzać materiał z podręcznika zasiadam właśnie do komputera. Choć może nie jest to najlepsza pora na rozpoczynanie pracy, gwarantuję sobie w ten sposób jedno: dobry nastrój niezależnie od wyników testu.

Porzućmy jednak osobiste dygresje i wyobraźmy sobie pewnego lekkoatletę. Startuje on w biegu na 100 metrów, którego wynik może zadecydować o dalszej karierze sportowca. Jego konkurenci stoją już na bieżni i kończą rozgrzewkę, on zaś nie wyszedł jeszcze z szatni, pochłonięty przypadkową rozmową. Niemal w ostatniej chwili zdejmuje dres i staje w blokach startowych. Nietrudno zgadnąć, że bez rozgrzewki ma niewielkie szanse na zwycięstwo. W sposób świadomy zredukował szansę wygranej. Dlaczego zatem postąpił tak nieracjonalnie?

(więcej…)

styczeń 9, 2008

Prawda Cię wyzwoli

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Psychologia — pracowniaiv @ 3:17 przed południem
Tags: , , , , , , ,

(Otworzyć oczy na naszą własną historię…)

Alice Miller

Przemoc w wychowaniu, pomijana w oficjalnych przekazach (kościoła czy medycyny) ulega zazwyczaj „wyparciu”, szczególnie przez tych, którzy są jej ofiarami. W jaki sposób dziecko – lub dorosły – mógłby pozwolić sobie na swobodne, uzdrawiające opowiedzenie o swej krzywdzie, jeśli przez miłość do bliskich ukrywa lub wręcz zaprzecza przemocy fizycznej, słownej czy emocjonalnej jakiej stał się ofiarą w dzieciństwie?

W swej książce, Libres de savoir (tytuł oryginału: Evas Erwachen, 2001), Alice Miller, na podstawie świadectw swoich pacjentów, pokazuje drogę jaką przebyli ci, którzy odważyli się zmierzyć z traumą dzieciństwa, uznając i naprawiając szkody jakie wyrządziło im tradycyjne wychowanie.

(więcej…)

Zmierzch psychopatów

Kategoria wpisu: Polityka, Psychologia, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 2:06 przed południem
Tags: , , , ,

Kevin Barrett

„Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.” - słowa te wypowiedział John Lennon, zanim został zamordowany przez Marka Davida Chapmana, poddanego kontroli umysłu przez CIA.

Kiedy zapytano Gandhiego o jego zdanie na temat zachodniej cywilizacji, powiedział, że to byłaby dobra idea. Jednak ten często przytaczany cytat jest mylący, zakłada bowiem, że cywilizacja jest prawdziwym dobrodziejstwem.

Powiedziano nam, że cywilizowani ludzie pokojowo i w duchu współpracy współdzielą ze swoimi towarzyszami konieczne zadania tak, żeby wygospodarować czas wolny na rozwijanie sztuki i nauki. I chociaż byłaby to słuszna idea, nie tak się jednak rzeczy miały w okresie ostatnich 8 tysięcy lat w tak zwanych kulturach zaawansowanych.

(więcej…)

grudzień 13, 2007

Emocje - czym są?

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Książki, Psychologia — pracowniaiv @ 12:17 przed południem
Tags: , , , ,

Dziś będzie o emocjach.

Człowiek jest złożoną organizacją, składającą się z czterech części, które mogą być połączone, nie połączone lub też źle ze sobą połączone. Wóz połączony jest z koniem za pomocą dyszli, koń połączony jest z woźnicy lejcami, a woźnica połączony jest z panem dzięki głosowi pana. Jednakże woźnica musi słyszeć i rozumieć głos pana. Musi on wiedzieć, jak powozić, a koń musi być nauczony, jak reagować na lejce. Co się tyczy związku pomiędzy koniem i wozem, to koń musi być właściwie zaprzężony. Istnieją zatem trzy połączenia między czterema odcinkami tej złożonej organizacji. Jeśli w jednym z tych połączeń czegoś brakuje, to organizacja nie może działać jako jedna całość. Połączenia są zatem nie mniej ważne niż same “ciała”. Pracując nad sobą, człowiek pracuje równocześnie nad “ciałami” i nad “połączeniami”. Ale jest to innego rodzaju praca.

(więcej…)

Następna strona »

Blog at WordPress.com.