PRACowniA

październik 21, 2008

Łączenie Punktów: Palin pnie się w górę, wasze oszczędności się kurczą, świat wkracza w strefę mroku (2)

[TUTAJ jest wersja oryginalna]

Czy klimat popsuł się na dobre?

Naukowcom z US Geological Survey byli zaskoczeni, gdy przelatując nad Gulf Islands National Seashore [Floryda] nie mogli nigdzie odnaleźć Ship Island. Rozumiecie, że nie jest to dobry znak, kiedy morze tu i tam pochłania wyspy wskutek sztormów czy zmian klimatycznych.

Podobnie nie jest dobrze, jak dno morskie Arktyki uwalnia do atmosfery miliony ton metanu. Pewien raport stwierdza, iż nagłe uwolnienie metanu około 635 milionów lat temu z lodowych tafli, rozciągających się wówczas na niskie szerokości geograficzne, wywołało nagłą zmianę klimatu, inicjując serię zdarzeń, które doprowadziły do globalnego ocieplenia. Ale nie wińcie za to komet! Nie, w naszym paradygmacie jednakowych okresów równowagi tylko stochastycznie zmieniające się reżimy klimatyczne są dozwolone. Ziemia jest dobrze chroniona przed całym tym kosmicznym gruzem, krążącym po naszej Galaktyce (koniec sarkazmu).

Spostrzegliśmy fakt, że populacje pospolitych gatunków ptaków na świecie maleją, najwyraźniej z powodu utraty naturalnego środowiska. Jednak zważywszy, że w doniesieniach czytamy również, iż inne pospolite gatunki zwierząt dość nagle wymierają (w szczególności pszczoły), zastanawiamy się, czy większe stężenie metanu w atmosferze nie wpływa na co wrażliwsze stworzenia.

Uważa się, że metan przyspiesza globalne ocieplenie. My jednakże wolimy myśleć o tym jako o zmianie klimatu, zwłaszcza że niektóre sygnały wskazują na coś odwrotnego – epokę lodowcową. Weźcie pod uwagę nasze Słońce, które zafundowało nam historyczne wydarzenie w postaci pierwszego w tym stuleciu miesiąca bez plam na swojej powierzchni. Poświęcamy uwagę plamom na Słońcu (i ich brakowi), ponieważ, jak wiecie, są one oznaką słonecznej aktywności, a ich brak może wpływać na ochłodzenie klimatu na Ziemi.

Pod koniec września zauważono co prawda małą plamę, ale nie liczymy, że jest to przebudzenie się Słońca. NASA również zwróciła uwagę na brak słonecznej aktywności i na konferencji prasowej ujawniła dane z sondy Ulysses mówiące, że Słońce zredukowało ilość wiatru słonecznego do najniższego poziomu od czasu, kiedy zaczęto prowadzić dokładne pomiary.

©NASA

©NASA

Noctilucent Cloud/Srebrzysty Obłok

Udało im się przypadkowo odkryć „zagadkową” właściwość owych tajemniczych srebrzystych obłoków (noctilucent clouds) [łac. nocti - noc; lucent - świecić, dosł.: chmury świecące nocą - przyp. tłum.]:

„Zasięg występowania srebrzystych obłoków wydaje się zwiększać, być może z powodu globalnego ocieplenia” – mówi Paul M. Bellan, fizyki stosowanej na Caltech [California Institute of Technology--Kalifornijski Instytut Technologii - przyp. tłum.].

Dwadzieścia pięć lat temu badacze z Poker Flat na Alasce odkryli, że owe chmury odbijają fale radarów. Ta niezwykła własność przez długi czas zastanawiała naukowców. Bellan w sierpniowym numerze Journal of Geophysical Research-Atmospheres podaje rozwiązanie: ziarenka lodu w srebrzystych obłokach pokryte są cienką warstwą metaliczną, złożoną z sodu oraz żelaza. Warstwa ta powoduje, że fale radarowe odbijają się od chmury na zasadzie analogicznej do odbijania się promieni rentgenowskich od sieci krystalicznej.

Atomy sodu i żelaza gromadzą się w górnej atmosferze po wyrzuceniu ich przez nadlatujące mikrometeory. Atomy tych metali osadzają się w cienkiej warstwie pary znajdującej się tuż nad wysokością, na której tworzą się obłoki srebrzyste. Astronomowie ostatnio wykorzystują warstwę sodu do tworzenia oświetlonych laserowo sztucznych gwiazd wskazujących dla teleskopów używających optyki adaptywnej, co usuwa zniekształcające obraz atmosferyczne turbulencje i umożliwia uzyskanie czystszego obrazu kosmicznego nieba.

(więcej…)

Łączenie Punktów: Palin pnie się w górę, wasze oszczędności się kurczą, świat wkracza w strefę mroku (1)

Kolejny, wrześniowy odcinek cyklu.

SOTT Editors
SOTT.net
Czwartek, 30 września 2008
[LINK do oryginalnego artykułu; przekład: PRACownia]

© Dwayne Booth

Lunatycy na drodze do zagłady – wyglada na to, że gatunek ludzki na kilku frontach przekroczył krytyczny punkt, od którego nie ma powrotu:

- Amerykanie igrają z ogniem, wspierając religijną ekstremistkę i polityczną analfabetkę Sarę Palin, i niechybnie spłoną.

- Przy okazji mogą także obrócić w zgliszcza znaczną część reszty świata.

- W tym samym czasie system finansowy dostaje lekkiego szturchańca stojąc na skraju przepaści. Głodni i biedni ludzie będą usprawiedliwiać faszyzm – niektórzy będą nawet o niego prosić.

- Klimat daje się we znaki, jak to bywa o tej porze roku, natomiast Słońce nie zachowuje się zgodnie ze spodziewanym cyklem, co wraz z kilkoma innymi tropami każe nam się zastanowić, czy w kosmiczno-geofizycznym systemie nie zmieniło się coś na stałe.

Hokejowa Mamuśka Faszyzmu

Oto bardzo złowieszcza wiadomość miesiąca: Fundamentalistka, nastawiona na konfrontację, głodna władzy, skrajnie prawicowa, drapieżna kapitalistka i niezbyt rozgarnięta kobieta; chodzą pogłoski o jej rasizmie, obojętności wobec otoczenia i kontaktach z groźnymi ekstremistycznymi kościołami chrześcijańskimi, które nawiązała po otrzymaniu nominacji na wiceprezydenta z ramienia Partii Republikanów. Na zewnątrz prezentuje się całkiem nieźle (w każdym razie lepiej niż John McCain), a sama siebie nazywa „hokejową mamuśką” [zapracowaną mamą, która dowozi swoje dzieci na trening]. Cuda nad cudami, wygląda na to, że to wszystkie kwalifikacje, jakich potrzebują Amerykanie, żeby przyłączać się masowo do jej obozu. Faktycznie, właśnie wtedy, gdy każdy liczył na przybycie nowego mesjasza Obamy, który „wybawi nas” od Georga & Dicka (nie ma na to szans, ale mniejsza o to), zjawia się Sara Palin z całym tym wdziękiem, którego McCainowi – człowiekowi z charyzmą egipskiej mumii – brakuje.

©Unknown

Wizerunek wyprodukowany na użytek publicznej konsumpcji
to wszystko, czego trzeba

Co jest gorsze – to, co będzie się działo w USA i na świecie, jeśli Republikanie zostaną w Białym Domu (większość z nich prawdopodobnie zostanie), czy fakt, że naród „żywych trupów” jest pogrążony w głębokim śnie, kiedy to się dzieje? Gdzie widzieliśmy już identyczny scenariusz?

Och, tak, to były lata trzydzieste, a do władzy w Niemczech dochodził pewien mały (ktoś mógłby powiedzieć, zabawny) pracownik fizyczny z pewnymi religijnymi poglądami i armią aryjskich żołnierzy, gotowych umierać za jego patologiczne paramoralizmy. Niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego, kim naprawdę jest Hitler i jakie będą konsekwencje jego reżimu.

(więcej…)

październik 12, 2008

Łączenie Punktów: Pod radioaktywnym opadem Oś Zła nadeptuje niedźwiedziowi na ogon (2)

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 2:16 am
Tags: , ,

Przedstawienie musi trwać

©Mark Streeter/The Savannah Morning News

W Stanach Zjednoczonych Ameryki ciągnie się tymczasem wyborcza opera mydlana, z całą tą znaną i znienawidzoną krzykliwością.

Do obozu Obamy dołączyła nowa, „ciekawa” postać, dumna z bycia architektem Omnibus Counterterrorism Act z 1995 roku, na podstawie którego zbudowano późniejszy Patriot Act i inne tego rodzaju strategie hegemonii. Senator Joe (albo Josef) Biden został wybrany przez Obamę – a przynajmniej tak nam powiedziano – jako kandydat Demokratów na wiceprezydenta, chociaż jego polityka wobec Iraku zdaje się bradziej pasować do Republikanów. Powiedzenie „pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś” przepadło gdzieś dla przeważającej części śpiącego tłumu, który nadal uważa, że Obama jest ich Nadzieją na Zmianę. Ale nie wszyscy śpią. Robert Dreyfus z Nation pisze:

Obama, którego papkowaty plan w sprawie Iraku nikogo nie ekscytuje, próbuje ożenić swoje kiepskie pomysły – które kręcą się głównie wokół zwiększania udziału amerykańskich sił zbrojnych w Afganistanie i jednostronnym atakowaniu Pakistanu – ze zdyskredytowaną koncepcją Bidena podziału Iraku na trzy handryczące się ze sobą państewka.

W kolejnym doskonałym artykule czytamy:

Przemówienie Joe Bidena było rzeczywiście niezwykłym wystąpieniem – na przemian wojownicze, paranoiczne i zakłamane. Gdy zamknęło się oczy, w niektórych momentach można było pomyśleć, że jest się w Cow Palace w 1964 roku i słucha, jak Barry Goldwater w swoim wystąpieniu zieje ogniem i straszy sądem ostatecznym tych wszystkich, którzy nie akceptują wyjątkowo doskonałej bezspornej moralnie wyniosłej dominacji Ameryki nad światem.

Panie i panowie, oto Joe Biden, naprawdę nieźle wygląda na ekranie, kiedy z dumą wyznaje, że jest syjonistą! A ten warunek to najmniejsze z wymagań, jakie trzeba spełnić, by dostać najlepszy czas antenowy w ‘Shalom TV’.

(więcej…)

październik 9, 2008

Najgroźniejsza sekta świata

Chrześcijański fundamentalizm przenika Partię Republikańską: Powiązania Sary Palin z Chrześcijańską Prawicą
F. William Engdahl
Global Research, 13 września 2008

[oryginalny artykuł na Global Research i na SOTT]

Jeszcze kilka dni temu większość Amerykanów nigdy wcześniej nie słyszała o gubernator Alaski, Sarze Palin. Teraz, po odbytej przemowie akceptacyjnej na urząd vice prezydenta, oglądanej na żywo przez ponad 40 milionów ludzi, według najnowszej ankiety Rasmussen Reports Palin jest pozytywnie postrzegana przez 58 procent amerykańskich wyborców. Jeśli wierzyć notowaniom określającej się „hokejową mamuśką” Palin, to owa gwiazda rocka jest oceniana wyżej niż McCain czy Demokrata Obama. Ten sam propagandowy aparat Busha i Cheneya, który sprawił, iż naród uwierzył, że Saddam Husajn był nowym Hitlerem, oraz w to, że Gruzja była bezbronną ofiarą rosyjskiej agresji 08.08.08, stoi za jednym z najbardziej imponujących propagandowych wysiłków mediów ostatnich czasów – wysiłku polegającym na przekształceniu kandydatki na vice prezydenta Republikanów, Sary Palin – gubernator Alaski od niespełna 19 miesięcy – w kandydatkę rodem z amerykańskiego snu. Jej religijne korzenie są umyślnie przemilczane. Warto przyjrzeć się temu z bliska.

Jak omawiam to bardziej szczegółowo w mojej mającej się wkrótce ukazać książce, Full Spectrum Dominance: Totalitarian Democracy in the New World Order, jedną z najbardziej znaczących transformacji amerykańskiej polityki wewnętrznej ponad trzech dekad począwszy od wczesnych lat 1970-tych, kiedy to George H.W. Bush był szefem CIA, była celowa manipulacja znacznych grup społeczeństwa, których większość stanowili głęboko wierzący ludzie, wokół ideologii „narodzonego na nowo” ewangelicznego Chrześcijańskiego Fundamentalizmu, w celu stworzenia czegoś znanego pod nazwą Chrześcijańska Prawica. W obrębie szerokiego zakresu fundamentalistycznych wyznań, istnieją pewne szczególnie alarmujące prądy. Sarah Palin wywodzi się z takiego środowiska.

Szybkie rozprzestrzenianie się ruchu Zielonoświątkowców w Stanach Zjednoczonych od 1980 roku jest politycznym fenomenem, który stał się tak wpływowy, że dwie elekcje Georga W. Busha, jak i niezliczone wyścigi do Senatu czy Kongresu często zależą od poparcia lub jego braku ze strony zorganizowanej religijnej Prawicy.

Rozprzestrzenianie się niektórych sekt wywodzących się z Chrześcijańskiej Prawicy stwarza również ideologię doprowadząajcą żołnierzy dosłownie do chęci „umierania za Chrystusa” w miejscach takich jak Irak, Afganistan, Iran czy gdziekolwiek indziej, gdzie Pentagon potrzebuje ich służby. Taka ideologia została wykorzystana do zbudowania bazy fanatycznych aktywistów wewnątrz Partii Republikańskiej, która wspiera prawicowy porządek w kraju, a także militarną politykę zagraniczną, postrzegającą Islam czy innych przeciwników wygodnych amerykańskiej elicie jako ucieleśnienie Szatana. Jak Sarah Palin wpasowuje się w to wszystko?

(więcej…)

Blog na WordPress.com.