PRACowniA

sierpień 31, 2008

Łączenie Punktów: Kolejna Zimna Wojna natrafia na chińskie latarnie unoszące się na wietrze zmian (2)

Dokończenie przeglądu wydarzeń lipca. Pierwsza część tutaj.

Ryglowanie psychopatycznego systemu prawnego i dopinanie immunitetu prezydenta

Nie tylko wojsko jest „przegrupowywane” w USA. Kongres znowu kłania się w pas swoim patokratycznym zwierzchnikom zatwierdzając poprawkę do ustawy FISA, która legalizuje wewnętrzne szpiegostwo rządowe (włącznie z cichym instalowaniem oprogramowania) i gwarantuje nowe uprawnienia oraz immunitet dla firm telekomunikacyjnych biorących udział w tym projekcie. Umożliwi to również neokonom legalne prześladowanie niewinnych amerykańskich muzułmanów, pomimo istnienia dowodów, że przez długie lata robili to samo nielegalnie. Jak wymownie na łamach Salonu napisał Glenn Greenwald:

„… nasz polityczny establishment robi to co ma w zwyczaju: a mianowicie zapewnia, że polityczna i korporacyjna elita, celowo łamiąca prawo, jest teraz zwolniona od konsekwencji”.

Znowu mamy okazję zobaczyć przebłysk prawdziwego Baraka Obamy w jego wsparciu dla rewizji tej ustawy. Mając jednak na uwadze miarę orwellowską, Obama chyba sam się zwodzi myśląc, że kiedykolwiek mają szansę się odbyć powszechne wybory. Przy tych wspomnianych już ruchach na Bliskim Wschodzie, wojna z Iranem (zapewne sprowokowana przez jakiś sabotaż) może wybuchnąć zanim dojdzie do amerykańskich wyborów.

Po tym, jak mamy już psychopatyczną władzę wykonawczą oraz sponeryzowane władze ustawodawcze i sądowe, przyszedł czas na kolejne “przetasowania”, polegające na obsadzaniu stanowisk egzekwujących przestrzeganie prawa prawicowymi despotami. Przyjrzyjcie się ostatniej serii potwornych policyjnych ataków z użyciem tasera (paralizatora elektrycznego); tylko z zeszłego miesiąca:

21-letni mężczyzna umiera po 9-krotnym porażeniu taserem.
16-letni chłopiec hospitalizowany, po tym jak ze złamanym kręgosłupem został 19-krotnie porażony taserem.
66 letni duchowny porażony taserem, bo opowiedział dowcip.
Młoda para porażona taserem i aresztowana podczas swojego przyjęcia weselnego.
Niewidoma, chora na cukrzycę kobieta z norotworem, porażona taserem by „łatwiej było ją zakuć w kajdanki”.
27-letni mężczyzna porażony taserem, kiedy z zainfekowanymi zatokami szukał pomocy w szpitalu.
Oraz 17-letni chłopiec, który zmarł po tym jak przez 37 sekund był nieustannie rażony taserem.

(więcej…)

sierpień 23, 2008

Wojny, Epidemie i Czarownice

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 9:01 pm
Tags: , ,

Kolejny artykuł z serii o kometach. Dla przypomnienia, opublikowaliśmy już: Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie, Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów, Kosmiczne polowanie na kaczki oraz Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Notka do poniższego artykułu:
W angielskiej wersji artykułu używane jest słowo „witchcraft”, które w języku polskim nie ma odpowiednika, pasującego do każdego kontekstu. Słowo to składa się z dwóch: „witch” (czarownica, wiedźma) i „craft” (tu rzemiosło, kunszt, umiejętność, sztuka). W wolnym tłumaczeniu, jest to coś w rodzaju: rzemiosła magicznego uprawianego przez osoby nazywane czarownicami czy czarownikami. W słownikach znajdujemy tłumaczenie: czarna magia, czarodziejstwo, czary, czarnoksięstwo, czarostwo. Używamy więc tych pojęć wymiennie, adekwatnie do kontekstu.

-
Laura Knight-Jadczyk
sott.net
15 stycznia 2008

Było ciepłe, pogodne popołudnie w stolicy. Gwar stołecznego handlu i turystyki wypełnił ulice. Małe żeglujące statki usiały spokojne wody widoczne z okien budynków rządowych, dryfując na łagodnej południowej bryzie. Słońce połyskiwało na delikatnych falach i kilwaterach, dodając blasku makom i tulipanom kołyszącym się na brzegu. Wszystko było w porządku.

Lecz nagle niebo rozjaśniało jakby pojawiło się drugie, jeszcze jaskrawsze Słońce. Pojawiła się druga grupa cieni – początkowo długich i niewyraźnych, po chwili krótszych i znacznie ostrzejszych. Jednocześnie ze wszystkich stron dał się słyszeć syczący, ogłuszający dźwięk. Tysiące ludzi zadarło głowy, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu tego nowego Słońca. Nad nimi rozkwitła ogromna biała, ognista kula, na wzór rozwijającego się, lecz teraz na dodatek oślepiająco jasnego kolosalnego papierowego kwiatu. Przez parę sekund ta wściekła ognista kula dominowała na niebioskłonie, zawstydzając Słońce. Niebo zapłonęło rozgorzałą bielą, powoli blednąc, przez żółć i pomarańcz, aż do groźnie wyglądającej miedzianej czerwieni. Okropne syczenie ustało. Gapie, oślepieni błyskiem, poparzeni jego dotkliwym żarem zakryli oczy i kulili się z przerażenia. Lokatorzy biur i apartamentów podbiegli w pośpiechu do okien, rozglądając się po niebie w poszukiwaniu źródła tego oślepiającego światła, które rozjaśniło ich pokoje. Ponad nimi ogromna warstwa burzowej, miedzianej chmury wypełniła firmament. Na wiele uderzeń serc miasto zamarło w ciszy, paraliżu i zdumieniu.

Nagle, bez ostrzeżenia, w miasto uderzył potężny podmuch, powalając przechodniów na ziemię. Pozamykane drzwi i okiennice wyleciały w futryn, ogrodzenia i dachy zajęczały i popękały. Fala uderzeniowa przemknęła przez miasto i szlaki wodne, przewracając zakotwiczone łodzie do góry dnem. Gorący, siarkowy wiatr jak przez otwarte drzwi piekła, oddech kosmicznych palenisk przetapiaczy żelaza, cisnął ku dołowi z nieba, wypełniony niekończącym się pogłosem trzęsień ziemi. Potem gorący oddech zwolnił i zatrzymał się; zwykła bryza powróciła z odnowioną rześkością, a zimne, południowe powietrze powiało przez miasto. Rozgrzane niebo ugasło do koloru ciemnej szarości, a następnie do złowieszczej czerni. Niespokojna czarna chmura zdawała się opadać z nieba jak skotłowane prześcieradło. Bardzo powoli i delikatnie zaczął opadać drobny, czarny pył, wstrzymywany i kręcony przez bryzę. Opadał tak przez godzinę lub dłużej, dopóki nie rozproszył się i nie rozwiał całkowicie, a chmury znikły z oczu.

Wielu ludzi myślało, że to koniec świata…
(więcej…)

sierpień 15, 2008

Z tarczą czy raczej na tarczy?

Zaszufladkowany do: Ezoteryka, Polityka, Świat wokół nas — iza @ 12:12 am

No cóż, niektórzy chyba nigdy niczego się nauczą. Dziś więc, na przekór, zupełnie niepolitycznie….

*******

ODBUDOWYWANIE PIEKŁA

******
I.

Działo się to w czasach, gdy Chrystus głosił ludziom swą naukę. Nauka ta była tak zrozumiała i stosowanie jej w życiu tak łatwe, tak widocznie uwalniała ludzi od zła, że nie sposób było się jej oprzeć. Nic nie mogło położyć tamy jej rozpowszechnianiu. Belzebub – ojciec i władca wszystkich diabłów – przestraszył się. Wiedział dobrze, że Jego władza nad ludźmi skończy się na zawsze, jeśli Chrystus nie wyrzeknie się głoszenia swojej nauki. Był w strachu, lecz nie tracił nadziei i podburzał posłusznych mu faryzeuszy i uczonych w piśmie, aby możliwie najdotkliwiej obrażali i dręczyli Chrystusa, uczniom zaś jego radził uciec i zostawić go samego. Ufał, że skazanie na śmierć haniebną, naigrywanie się, opuszczenie przez wszystkich uczniów, wreszcie same męki i kara śmierci sprawią, że Chrystus w ostatniej chwili wyrzeknie się swojej nauki, a wyrzeczenie zburzy całą jej potęgę.

Sprawa rozstrzygała się na krzyżu. Gdy Chrystus zawołał: “Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!”. Belzebub wydał okrzyk triumfu; schwycił przygotowane kajdany i włożył je sobie na nogi, dopasował je tak, żeby nie mogły być zerwane, gdy zostaną założone Jezusowi. Wtem z krzyża dały się słyszeć słowa: “Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Zaraz potem Chrystus zawołał: “Spełniło się” i wyzionął ducha. Belzebub zrozumiał, że wszystko stracone. Chciał zdjąć kajdany i uciekać, lecz nie mógł ruszyć z miejsca. Kajdany przywarły do jego nóg. Chciał wznieść się na skrzydłach, lecz nie mógł ich rozpostrzeć. I widział Belzebub jak Chrystus w wielkiej światłości zatrzymał się w bramie piekieł, widział jak wyszli z piekła grzesznicy od Adama do Judasza, widział jak rozbiegły się wszystkie diabły, nawet jak same ściany piekieł rozpadły się bez hałasu na cztery strony świata. Nie mógł znieść tego widoku, więc zaryczał przeraźliwie i wpadł w bezdenną przepaść przez pękniętą posadzkę piekieł.
(więcej…)

sierpień 12, 2008

Łączenie Punktów: Kolejna Zimna Wojna natrafia na chińskie latarnie unoszące się na wietrze zmian (1)

Przegląd wydarzeń z lipca czyli czwarty już odcinek z serii Łączenie punktów, czyli po nitce do kłębka albo próba odczytywania znaków.

Jest takie chińskie przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach. Sądząc po gwałtownym ujawnianiu się “ciekawych” wydarzeń na świecie, jeszcze niczego nie widzieliśmy i cokolwiek opatrzność trzyma dla nas w zanadrzu, z pewnością będzie to coraz ciekawsze.

Co się zatem działo w ostatnim miesiącu, poza dalszym rozlewem krwi, cynicznymi manipulacjami i otwartą propagandą wojenną?

Nowa Zimna Wojna

Wiele pozornie niepowiązanych ze sobą wydarzeń lipca można rozumieć jako przejawy jednego wspólnego tematu: organizowanie się państw i rozmaitych grup władzy w dwa przeciwstawne sobie gangi, na sposób przypominający Zimną Wojnę. Może przypominacie sobie, że zeszłego miesiąca minister spraw zagranicznych Rosji, Sergiej Ławrow zauważył, że Rosja i Stany Zjednoczone miały względem siebie więcej zaufania podczas Zimnej Wojny niż mają teraz. Miał rację. Pewne wydarzenia spowodowały, że zastanawiamy się, czy niechcąco nie wsiedliśmy do maszyny czasu i nie wróciliśmy do lat 60-tych. Stosowny przykład:

Rosja przekroczyłaby “bezpieczną dla Stanów Zjednoczonych granicę”, gdyby miała stacjonować swoje bombowce zdolne do przenoszenia bomb atomowych na Kubie – ostrzegł w czwartek dowódca Sił Powietrznych USA.

„Gdyby to zrobili, powinniśmy zająć twarde stanowisko i zasygnalizować, że jest to coś, co przekracza próg, przekracza bezpieczną dla Stanów Zjednoczonych granicę” – powiedział gen. Norton Schwartz, nominowany na szefa sztabu sił powietrznych.

Nawiązywał tu do rosyjskich doniesień o planowanych regularnych lotach bombowców dalekiego zasięgu na Kubę. [...]

Gazeta Izwiestia cytowała w poniedziałek anonimowego wysoko postawionego moskiewskiego urzędnika rosyjskich sił powietrznych, który powiedział, że Rosja może rozpocząć regularne loty dalekosiężnych bombowców na Kubę w odpowiedzi na amerykańskie plany zainstalowania we wschodniej Europie systemu obrony przeciwrakietowej.

Jeśli to nie jest tak, że te chłopaki grają znowu w szachy bronią jądrową – zakładając, że rzeczywiście porzucili to kiedykolwiek na jakiś czas – i w jej toku narażają życie milionów ludzi na szybką i straszliwą śmierć. Zwróćcie uwagę, dowodzi to faktu, że nigdy nie chodziło tu o rywalizację różnych ideologii politycznych. Nie, Chodziło o pogoń za władzą – jedyną prawdziwą motywację psychopatów.
(więcej…)

sierpień 3, 2008

Kosmiczne polowanie na kaczki

Zaszufladkowany do: Nauka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 6:57 pm
Tags: , , ,

Cosmic Turkey Shoot

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
08 stycznia 2008

©Julian Baum

Dziś spojrzymy na „Podsumowanie wniosków” na temat Fireballs and Meteorites [Bolidy i meteory], które Victor Clube załączył do swojego listu przewodniego adresowanego do Głównego Koordynatora Fizyki i BMD [Ballistic Missile Defense - System Obrony Antybalistycznej] Europejskiego Biura Badań i Rozwoju Przestrzeni Powietrznej w 1996 roku, na pięć lat przed 11 września 2001. Będzie też jeszcze parę innych spraw.

Często bywam oskarżana o „sianie strachu”, ponieważ wciąż powracam do tego samego tematu. Myślę nawet, że to fascynujące, że ten wielki przełom w moim eksperymencie z nadświetlną komunikacją nastąpił w dniu, w którym fragmenty komety Shoemaker-Levy zaczęły uderzać w Jowisza – dokładnie w momencie pierwszego uderzenia – i że ta komunikacja ze „mną samą w przyszłości” tak mocno skupiła uwagę na temacie rojów komet i ich fragmentów, które wielokrotnie pędziły przez Układ Słoneczny, siejąc na Ziemi spustoszenie, przynosząc śmierć i zniszczenie. Jako wynik badań sprowokowanych przez tę komunikację, napisałam 800 stronicową książkę, której treść splata się z tematem katastrof takich jak te spowodowane przez wybuchy kometarne, które wielokrotnie przewijajły się przez historię. Mówię o “Tajemnej historii świata” – “The Secret History of The World“.

(więcej…)

sierpień 1, 2008

Łączenie Punktów: Oś Zła w Ruchu przy Wyjątkowo Kosmicznej Pogodzie (cz.2)

Dokończenie poprzedniego wpisu.

Pogoda i wieczny blask nieskazitelnego Słońca

Nasze uwagi odnośnie klimatu, geologicznych wydarzeń i katastrof z okresu mniej więcej minionego miesiąca, czyli wszystkiego po trochę:

- Tropikalne sztormy: Alma i Arthur uderzają w Środkową Amerykę; Alma staje się pierwszym tropikalnym sztormem, jaki kiedykolwiek pojawił się na Kostaryce. Tajfun Fengshen zabija ponad tuzin osób w południowych Chinach.
- Powodzie: Środkowo-zachodnia część USA, Indie, Chiny i Meksyk.
- Susze: Teksas i Kalifornia. Australia odnotowuje najsuchszy w historii maj.
- Wulkany budzące się ze snu lub aktywne: Cerro Azul na wyspach Galapagos, Etna na Sycylii, Llaima w południowym Chile, Semeru w Indonezji.
- Trzęsienia ziemi: Potężne trzęsienie ziemi w Japonii. Średniej siły trzęsienie ziemi w Panamie i Kostaryce. Dwa trzęsienia ziemi w Grecji i kolejne trzy kilka dni później. Izrael i Liban.

Al Gore i jego zwolennicy mogą argumentować, że sztormy, powodzie i susze wywołuje powstałe w wyniku działań człowieka globalne ocieplenie, więc całą tę geologię należy zignorować. My jednakże, chcielibyśmy wyjść poza standardowe myślenie – albo raczej poza planetę. Może nadszedł właściwy czas, by rozważyć pogodę i wstrząsy na Ziemi w kontekście kosmicznej pogody – lub bardziej szczegółowo, pogody Układu Słonecznego?

Zapewne słyszeliście już o cyklu plam słonecznych, zazwyczaj całkiem regularnym, który zwolnił zaraz po tym jak Słońce odmówiło generowania tych charakterystycznych erupcji kilka lat temu (z niewielkimi wyjątkami w marcu/kwietniu). Fizycy badający Słońce są zaintrygowani, ponieważ oczekiwali wzrostu aktywności na początku tego roku. Cóż, oczywiście Słońce może w każdym momencie wziąć się do roboty, ale jeśli tego nie zrobi, najbardziej bezpośrednią konsekwencją, bazując na kartach historii, będzie epoka lodowcowa – efekt, który dramatycznie podkreśli wpływ pogody Systemu Słonecznego na naszą kulę niebieską.

Faktycznie, pracownik naukowy Armii USA twierdzi, że to Słońce, a nie człowiek, odpowiada za zmiany klimatu. Czy instnieje jakiś związek pomiędzy ostatnimi burzami na Jowiszu a jego własnymi zmianami klimatu? A co z Marsem?

(więcej…)

Łączenie Punktów: Oś Zła w Ruchu przy Wyjątkowo Kosmicznej Pogodzie (cz.1)

Przegląd wydarzeń z czerwca [źródło]

**

Wokół Osi Zła dało się zaobserwować interesującą serię następujących po sobie wydarzeń:

- Pojawiają się oznaki nasilającego się ruchu agend w wyższych eszelonach władzy: przywódcy państw latają po całym globie i naradzają się, przy akompaniamencie „przypadkowych” strzałów i tajemniczej amunicji.
- Wielki Brat przeczesuje cyberprzestrzeń – nawet SOTT został wzięty na celownik przez tajemniczych hakerów.
- Kryzys żywnościowy pogłębia się, a jednocześnie coraz więcej gatunków roślin jest zagrożonych (banany, pszenica, pomidory).
- Technika wariuje, z serią zawalających się dźwigów i tajemniczych wskrzeszeń bomb z okresu II wojny światowej.
- Mnożą się powodzie i susze.
- Słońce gubi swoje plamy i nigdzie nie można odnaleźć bolidów pochodzących z roju Taurydów.

Przez cały ten czas uwaga społeczeństwa jest, bardziej niż kiedykolwiek dotąd, rozpraszana narastającym cyrkiem medialnym wokół pojedynku Obamy z McCainem.

(więcej…)

Blog na WordPress.com.