Dokończenie przeglądu wydarzeń lipca. Pierwsza część tutaj.
Ryglowanie psychopatycznego systemu prawnego i dopinanie immunitetu prezydenta
Nie tylko wojsko jest „przegrupowywane” w USA. Kongres znowu kłania się w pas swoim patokratycznym zwierzchnikom zatwierdzając poprawkę do ustawy FISA, która legalizuje wewnętrzne szpiegostwo rządowe (włącznie z cichym instalowaniem oprogramowania) i gwarantuje nowe uprawnienia oraz immunitet dla firm telekomunikacyjnych biorących udział w tym projekcie. Umożliwi to również neokonom legalne prześladowanie niewinnych amerykańskich muzułmanów, pomimo istnienia dowodów, że przez długie lata robili to samo nielegalnie. Jak wymownie na łamach Salonu napisał Glenn Greenwald:
„… nasz polityczny establishment robi to co ma w zwyczaju: a mianowicie zapewnia, że polityczna i korporacyjna elita, celowo łamiąca prawo, jest teraz zwolniona od konsekwencji”.
Znowu mamy okazję zobaczyć przebłysk prawdziwego Baraka Obamy w jego wsparciu dla rewizji tej ustawy. Mając jednak na uwadze miarę orwellowską, Obama chyba sam się zwodzi myśląc, że kiedykolwiek mają szansę się odbyć powszechne wybory. Przy tych wspomnianych już ruchach na Bliskim Wschodzie, wojna z Iranem (zapewne sprowokowana przez jakiś sabotaż) może wybuchnąć zanim dojdzie do amerykańskich wyborów.
Po tym, jak mamy już psychopatyczną władzę wykonawczą oraz sponeryzowane władze ustawodawcze i sądowe, przyszedł czas na kolejne “przetasowania”, polegające na obsadzaniu stanowisk egzekwujących przestrzeganie prawa prawicowymi despotami. Przyjrzyjcie się ostatniej serii potwornych policyjnych ataków z użyciem tasera (paralizatora elektrycznego); tylko z zeszłego miesiąca:
21-letni mężczyzna umiera po 9-krotnym porażeniu taserem.
16-letni chłopiec hospitalizowany, po tym jak ze złamanym kręgosłupem został 19-krotnie porażony taserem.
66 letni duchowny porażony taserem, bo opowiedział dowcip.
Młoda para porażona taserem i aresztowana podczas swojego przyjęcia weselnego.
Niewidoma, chora na cukrzycę kobieta z norotworem, porażona taserem by „łatwiej było ją zakuć w kajdanki”.
27-letni mężczyzna porażony taserem, kiedy z zainfekowanymi zatokami szukał pomocy w szpitalu.
Oraz 17-letni chłopiec, który zmarł po tym jak przez 37 sekund był nieustannie rażony taserem.






