PRACowniA

lipiec 19, 2008

Sarkozy – Witaj NATO, żegnaj Francjo

Zaszufladkowany do: Polityka, Świat wokół nas — iza @ 8:21 pm
Tags: ,

1 lipca pisaliśmy o tragedii, która wydarzyła się we Francji, w Carcassone. Dziś nawiązujący do tego wpisu, artykuł o sprawach francuskiej wojskowości w szerszym ujęciu.

Joe Quinn
Sott.net
Poniedziałek, 14 lipca 2008 17:16

To, że Sarkozy dążył do oskubania Francji z jej i tak już słabej militarnej i politycznej neutralności od momentu kiedy objął urząd, powinno było być oczywiste dla wszystkich. Na długo przed tym jak udało mu się jakimś sposobem wygrać wybory w 2007 roku we Francji, był znany jako ‘Sarko, Amerykanin’ nie wspominając o ksywce “Prezydent Bling Bling”*. Wydaje się, że jest to wręcz niemożliwe, aby francuski polityk prawdziwie podziwiał twórców amerykańskiego imperium (tak jak Sarko wydaje się to robić), nie płaszcząc się u ich stóp.

Mimo wszystko, ze stawiania siebie i swojego narodu (czy tego chce, czy nie) po stronie ostatniego wielkiego imperium wynikają ogromne osobiste korzyści. Pojawia się poczucie bycia po „wygranej stronie” (kto może się dzisiaj przeciwstawić molochowi jakim są Stany Zjednoczone?). Do tego natychmiastowy dostęp do ogromnych zasobów, wpływu i majątku wywiadu imperium, dzięki którym wcześniej niemożliwe cele stają się nie tylko możliwe, ale są częścią strategii politycznej.

(więcej…)

lipiec 15, 2008

Tunguska, psychopatia i szóste wymieranie

Źródło

Laura Knight-Jadczyk


Jak mógł wyglądać bolid Tunguska

Sto lat temu, w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, miało miejsce jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń współczesnej historii.

Pierwsze doniesienia o dziwnej łunie na niebie zaczęły dochodzić z całej Europy. Krótko po północy, 1 lipca 1908, mieszkańcy Londynu z zaintrygowaniem przyglądali się różowo fosforyzującemu nocnemu niebu nad stolicą. Ludzie, którzy udali się już na spoczynek, budzili się, kiedy ta dziwna różowa łuna rozświetliła ich sypialnie. O takiejże czerwonawej poświacie donoszono z Belgii. Dziwiono się jasnozielonemu niebu nad Niemcami, a w tym samym czasie nad niebo Szkocją stało się niewiarygodnie białe, ogłupiając tym dziką przyrodę, która potraktowała to jako świt. O drugiej w nocy ptaki się rozśpiewały i zapiały koguty. Nad Moskwą niebo było tak jasne, że można było robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Kapitan statku płynącego po Wołdze powiedział, że przy tym osobliwym świetle widział statki na rzece w odległości dwóch mil. Gdzieś w Anglii grano przy tej nocnej łunie w golfa do czwartej nad ranem, a w ciągu następnego tygodnia gazeta The Times of London została zasypana listami od czytelników z całego Zjednoczonego Królestwa z doniesieniami na temat tego dziwnego “fałszywego świtu”. Jakaś kobieta w Huntingdon była w stanie czytać w sypialni książkę w świetle tej szczególnej różowej poświaty. W setkach listów ludzie opisywali identyczne zjawiska świetlne, które trwały tygodniami… (Tom Slemen)

Nikt spośród tych ludzi nie miał pojęcia, że tuż po godzinie 7:15 czasu lokalnego na Wyżynie Środkowosyberyjskiej nasza planeta została trafiona przez odłamek komety, który – zwyczajem takich ciał – eksplodował w atmosferze nad powierzchnią Ziemi.

Oczywiście zarówno w gazetach jak i czasopismach naukowych mnożyły się komentarze na temat tego zdumiewająco rozjarzonego nieba. Jedna z przedstawionych teorii mówiła o drobinach lodu, które jakoś uformowały się w wyższych warstwach atmosfery i odbijały światło. Inna teoria sugerowała wystąpienie jakichś dziwnych zaburzeń zorzy. Duński astronom wskazał na fakt zaobserwowania ostatnio nad Danią bardzo dużych meteorów i sugerował, że zjawisko mogło być wywołane przez pył kometarny w wyższych warstwach atmosfery. On był dość blisko prawdy, ale generalnie nie było zgody co do tego, co rzeczywiście się wydarzyło.

W Irkucku gazeta z 2 lipca doniosła, że w wiosce oddalonej o ponad 200 mil od rzeki Podkamienna Tunguzka wieśniacy widzieli spadającą kulę ognistą jaśniejszą od Słońca, za którą ciągnęła się ogromna chmura czarnego dymu i rozwidlony język ognia oraz słychać było głośny huk jak od wystrzału z karabinu.

Wszyscy wieśniacy wybiegli w panice z domów. Starsze kobiety płakały i wszyscy myśleli, że zbliża się oto koniec świata.

(więcej…)

lipiec 8, 2008

Sarkozy, Bruni i Maria Antonina

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 6:49 pm
Tags: , , ,

Mniej więcej dwa tygodnie temu pisało się o kosztownym stroju Carli Bruni, w którym pokazała się towarzysząc Sarkozy’emu podczas jego wizyty w Izraelu. Media doniosły o sukni za 2500 dolarów od Prady, w której wysiadła z samolotu, sandałkach za 650 dolarów i torebce za 1200 dolarów. Jak podała agencja PAP „Prezydent Francji Nicolas Sarkozy znów został przyćmiony przez swoją małżonkę, eksmodelkę i piosenkarkę Carlę Bruni. Podczas wizyty w Izraelu nikt nie zwracał uwagi na słowa Sarko, za to kraj opanowała “Carlamania”". Niewątpliwie jest więcej powodów, dla których prezydencka para wzbudza coraz mniejszą sympatię we Francji.

Jedno z najpoważniejszych francuskich czasopism politycznych, tygodnik Marianne od kilku już miesięcy Carlę Bruni nazywa współczesną Marią Antoniną. Dla przypomnienia, Maria Antonina to ta fatalna żona króla Ludwika XVI, która podczas klęski głodu, kiedy francuski lud domagał się chleba, pytała, czemu nie zadowolą się ciastkami, i której ostatecznie podczas Rewolucji Francuskiej ścięto głowę…. Nie jest to więc zbyt chlubne dla Bruni porównanie.
(więcej…)

lipiec 5, 2008

Ego, osobowość i polowanie na czarownice

Zaszufladkowany do: Psychologia — iza @ 9:32 pm
Tags: , ,

Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas. (Ark)

Mieliśmy tu ostatnio długą wymianę komentarzy, w której co i rusz pojawiał się termin “ego”, czasem zastępowany terminem “umysł drapieżnika” albo “gadzi umysł”. Dzienia zostawił w komentarzu fragment z Uspieńskiego o niemożliwości wzajemnego rozumienia się ludzi i różnych zakresach znaczeniowych słów dla różnych ludzi. Faktycznie, istna wieża Babel!

Nie mam się broń boże za żadnego nauczyciela i niech ręka broska broni wszystkich przed przyjmowaniem moich słów za prawdę ostateczną. Wydaje mi się jednak, że widzę, w czym tkwi problem i może komuś się to przyda do zrewidowania swoich przekonań, jako impuls do poczytania, pogrzebania w necie, poszukania innych materiałów i poszerzenia swojego zrozumienia. I mam tu na myśli szersze grono niż tylko ostatnio komentujących, bo z podobnym pomieszaniem pojęć spotykałam się już wcześniej i pewnie jeszcze będę się spotykać.

Najpierw uściślenie pojęć. Mamy więc coś, co Castaneda nazywa metaforycznie “umysłem drapieżnika”, Gurdżijew “organem kundabuffer”, co nazywane jest też “gadzim umysłem”, “fałszywą osobowością”, “licznymi ‘ja’”, “zderzakami” i czym tam jeszcze… Czym to jest i skąd się bierze? Tu po raz kolejny zachęcam zainteresowanych do uważnego przeczytania tego wpisu. Zwróćcie uwagę na przykład na te akapity:
(więcej…)

O kolejnych próbach cenzurowania Internetu

Zaszufladkowany do: Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 4:12 pm
Tags: ,

Wracając do tematu cenzury – (patrz ten wpis) – sposobów jest wiele i co i rusz pod taką albo inną przykrywką wypróbowuje się kolejne metody, przy okazji zasiewając stopniowo w uczestnikach sieci nasienie strachu przed potencjalnymi zagrożeniami publikowania treści i dyskutowania różnych aspektów rzeczywistości. Czytelnicy tego bloga pewnie wiedzą o tym, że wolność słowa została zagrożona, kiedy dyskusja na forum SOTT na temat Higher Balance Institute i Erica Pepina stała się pretekstem do wszczęcia sprawy sądowej (jest o tym cała seria artykułów na SOTT, można użyć opcji Search).

Następne curiosum to wydarzenie z połowy czerwca, kiedy to Associated Press oskarżyła blogowicza Rogersa Cadenheada o kopiowanie i dyskutowanie jej doniesień. W polskich mediach prawie nic na ten temat, znalazłam jedynie poniższy artykuł na ebiz24.pl (link):

Associated Press ocenzuruje blogi?

16 Czerwiec 2008 9:49, autor: Wojtek Wowra

Associated Press – jedna z największych na świecie agencji informacyjnych – poinformowała, że ustali “jasne standardy dotyczące wykorzystywania jej depesz przez blogerów” – napisał poniedziałkowy “New York Times”. Problemem AP jest bardzo szerokie cytowanie, a nawet kopiowanie, które w amerykańskiej blogosferze jest czymś naturalnym. Zdaniem agencji takie postępowanie narusza zasady uczciwego wykorzystania.

Associated Press jest własnością blisko 1 500 amerykańskich gazet (w tym “New York Timesa”). Dostarcza aktualności tysiącom klientów – wszyscy oni płacą za tę usługę. Blogerzy oczywiście wykorzystują publikowane materiały za darmo.

Ustalenie jasnych standardów na pewno jest potrzebne. Ale widać, że AP popada w drugą skrajność. W ubiegłym tygodniu agencja wysłała żądanie usunięcia linków oraz cytatów (od 39 do 79 słów) ze swoich depesz opublikowanych w serwisie Drudge Retort (lewicowa wersja znanego Drudge Report).

W sobotę wiceprezes Associated Press Jim Kennedy przyznał, że jego firma przesadziła i postanowiła wycofać się z żądań wobec DR. Właściciel strony Rogers Cadenhead stwierdził tymczasem: Miliony ludzi udostępniają w blogach linki do artykułów newsowych. Tymczasem AP najwyraźniej chce ograniczyć prawo do cytowania do jednego, góra dwóch zdań.

W ciągu weekendu Associated Press poinformowało, że na razie zawiesi wysiłki zmierzające do uregulowania sytuacji w blogosferze – do czasu wypracowania bardziej przemyślanej koncepcji.

Zachowało się jeszcze zarchiwizowane tłumaczenie maszynowe innego artykułu (The Associated Press Używa DMCA, aby spróbować i Zamknij Bloggers) tutaj. Jak to z maszyny, nieskładne, ale coś daje się zrozumieć. Czytający po angielsku znajdą więcej materiału na ten temat, artykuł na SOTT jest tu.

Zegar tyka…

lipiec 1, 2008

Tragedia w Carcassonne

Zaszufladkowany do: Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 4:35 pm

Tragiczny finał wojskowych pokazów we Francji
Siedemnaście osób, w tym pięcioro dzieci zostało rannych podczas pokazów wojskowych w Carcassonne na południu Francji. Jeden z żołnierzy zamiast ślepej użył ostrej amunicji. Prokuratura sprawdza, czy była to tragiczna pomyłka czy też ktoś specjalnie podmienił naboje.

Do tragedii tej doszło w ostatnią niedzielę, 29 czerwca, podczas “otwartych drzwi” zorganizowanych w koszarach 3. pułku spadochronowego francuskiej piechoty morskiej. Koszary mieszczą się w centrum miasta. Tego dnia gościły spory tłum ludzi, a żołnierzy odwiedziły rodziny, głównie żony z dzieciakami. Imprezę zorganizowano, żeby “podziękować ludziom za ich poparcie i podkreślić przyjaźń między bazą i jej żołnierzami a społeczeństwem”. Brygada, która brała w udział w pokazie, ma jeszcze tego lata wyjechać do Afganistanu.
(więcej…)

Blog na WordPress.com.