PRACowniA

czerwiec 30, 2008

Katastrofa Tunguska

Zaszufladkowany do: Nauka, Wydarzenia bieżące, Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 7:01 pm
Tags: , , ,

Trzeci artykuł kometarnego cyklu. [poprzedni]


Warto zauważyć, że słowo “disaster” (ang. “nieszczescie”) znaczy
dosłownie “zła gwiazda” i oczywiscie każda kometa (czy gwiazda
z włosami) uderzająca w nas byłaby bardzo złą wieścią…

“Gdy nasza wiedza o populacji obiektów makroskopowych przecinających orbitę Ziemi wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, stało się jasne, że nasz planetarny dom jest narażony na duże zderzenia, o możliwych katastrofalnych skutkach dla rodzaju ludzkiego, z niepokojącą częstotliwością. Ta zmiana poglądu, po której astronomowie, patrząc na zrytą kraterami powierzchnię Księżyca, przestali wierzyć naiwnie, że z jakiegoś powodu Ziemia uniknęła takiego bombardowania, doprowadziła także do zmiany poglądów wielu geologów, którzy uważają teraz, że zderzenia z planetkami i kometami odegrały istotną rolę w kształtowaniu powierzchni naszej planety tak samo jak powierzchni innych planet i ich ksieżyców.

W chwili pisania tego artykułu [1992r.] rekord należał do planetki 1991 BA, która minęła nas w odległości około 170 tys. km w styczniu 1991 r. Mimo jej małych rozmiarów (5 do 10 metrów średnicy, najmniejszy i rzeczywiście najsłabszy naturalny obiekt obserwowany kiedykolwiek teleskopowo poza atmosferą) 1991 BA spowodowałaby wybuch o energii rzędu 50 kiloton trotylu (pięć razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroszimę), gdyby uderzyła w naszą planetę.

Większe obiekty, jak ciało o średnicy 50-60 metrów, uważane za fragment dużej komety, po której pozostała kometa P/Encke i rój meteorów Taurydy, które eksplodowało nad rzeką Podkamienna Tunguska na Syberii 30 czerwca 1908 r., powodując wybuch o energii równoważnej wybuchowi 20 megaton trotylu, przybywają w odstępach rzędu setek lat.

Sugerowałem ostatnio, częściowo na podstawie mitologii Maorysów, że wydarzenie podobne do tunguskiego mogło nastąpić nad południową Nowa Zelandią około 800 lat temu, a podobny mit istnieje wsród Aborygenów z rejonu Wilcannia w zachodniej Nowej Południowej Walii. Opowiada on o zapowiadanej spadającej gwieździe przynoszącej ogień i zniszczenie, gdy pędzi przez niebo, zabijając wielu ludzi i zrzucając dziwne kamienie, po czym następuje potop.

Legendy o dziwnych kamieniach spadających z nieba wywołujących pożary (na przykład udokumentowano ostatnio spadek meteorytu w Zairze w 1929 r., który wywołał mały pożar) i powodzie, są powszechnym tematem w mitologii odległych od siebie kultur. Są także dowody wynikające z badań naukowych, sugerujące, że mitologia może być sensownym zapisem zmian liczby ciał spadajacych na Ziemię”. [- - Poszukiwanie meteoroidów mogacych spaść na Ziemię, Duncan Steel]
(więcej…)

czerwiec 27, 2008

Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła (2)

Zaszufladkowany do: Polityka, Psychologia — iza @ 11:46 pm
Tags: , ,

Niniejszy artykuł (tak jak i poprzedni), autorstwa Time for Change, pochodzi ze strony Democratic Underground. Autor porusza w nim bardzo złożone zagadnienie patokracji, opierając się na badaniach Andrzeja Łobaczewskiego, przdstawionych w jego książce pt. Ponerologia polityczna – nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych. Ze względu na dość trudny język, jakim została napisana książka (jest to w zasadzie pozycja specjalistyczna z zakresu psychiatrii), seria artykułów Time for Change stanowi dobre wprowadzenie do tematu. Autor skupia się na zarysowaniu ogólnej myśli Łobaczewskiego, zwłaszcza jeśli chodzi o rolę ideologii w rozwoju patokracji, oraz czynników prowadzących do wytworzenia się patokracji w inicjalnie zdrowych społeczeństwach. Postanowiliśmy przetłumaczyć te teksty, ponieważ Ponerologia polityczna, mimo że została napisana przez Polaka, w Polsce nie znalazła szerszej rzeszy odbiorców doceniających wagę tego dzieła, tak jak stało się to m.in. w Stanach Zjednoczonych (być może jednym z powodów takiej sytuacji, jest bardzo niska świadomość społeczna Polaków, a co za tym idzie – uzurpacja wyłącznego prawa do pewnych idei przez wąskie grupy zaangażowane ideologicznie, w tym wypadku związanych ze środowiskami prawicowymi), gdzie powstaje bardzo duża ilość artykułów, esejów i analiz inspirowanych książką Łobaczewskiego. Poprzez przybliżenie ich polskiemu czytelnikowi mamy nadzieję wykazać ponadczasową wagę wniosków wysuniętych przez autora Ponerologii politycznej ponad trzydzieści lat temu, i ich wyjątkową aktualność w odniesieniu do obecnej sytuacji społeczno-politycznej na świecie, zwłaszcza jeśli chodzi o patokratyczne postawy przejawiane przez rządy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Mimo tego, że większość prezentowanych przez nas tekstów z oczywistych względów traktuje o sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ufamy inteligencji i przenikliwości polskich czytelników, którzy będą w stanie zrozumieć głęboką myśl obecną u podstawy takich analiz bez względu na ich kontekst.

Rola ideologii w rozwoju złowrogich reżimów (patokracji)

Ludzie mający wrogie intencje często skrywają swoje zamiary za maską ideologii. Ideologia nie ma NIC wspólnego z ich motywami, a jest jedynie maską służącą do zdobycia poparcia dla ich czynów.
(więcej…)

Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła

Zaszufladkowany do: Polityka, Psychologia — iza @ 1:39 am
Tags: , , ,

Zamiast pisać coś w rodzaju wstępu – co i dlaczego pojawi się w tym i następnych wpisach – oglądałam film Michaela Moore’a “Sicko”. Film polecam z całego serca, to kolejny “must watch”, za to musi się dziś obejść bez wprowadzenia. Jutro postaram się wpis uzupełnić. A dziś pierwszy z trzech odcinków napisanych w kwietniu przez Time for change dla Democratic Underground. Czytających po angielsku odsyłam do zapoznania się z dyskusją, jaka się tam wywiązała (284 komentarze do tego odcinka), naprawdę warto.

update:
Krótki wstęp towarzyszy następnemu odcinkowi. W dodatku miałam szczęście, bo zostałam wyręczona i napisał go R. – autor tamtego przekładu. Od siebie dodam, że sprawdziłam dziś upowszechnienie się terminu “ponerologia” i o zgrozo, google dają tylko nieco ponad 100 wyników na polskich stronach, podczas gdy dla angielskiej wersji tego słowa – “ponerology” – jest ich ponad 50.000! A tymczasem nie sposób zrozumieć mechanizmów rządzących tym światem, bez tej wiedzy, którą otrzymaliśmy w darze od Andrzeja Łobaczewskiego i którą okupił wielkim cierpieniem i heroiczną pracą. Może rację ma Time for change, kiedy mówi, że znakomita większość ludzi wcale nie chce rozpoznawać zła? Zwyczajem dzieci myślą, że wystarczy zasłonić oczy, żeby potwory przestały istnieć i wtedy nic już nie zagraża…


Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych

Time for change
1 kwietnia 2008

Kiedy źli ludzie zyskują kontrolę nad zasobami potężnego narodu, konsekwencje dla tego narodu i dla świata mogą być, i często są, przerażające. Zło jest na tym świecie rzeczywistością i ludzkość musi to zrozumieć lepiej od nas, żeby uniknąć [...]

„Wielu ludzi wierzy, że człowiek ewoluuje, że społeczeństwo ewoluuje oraz że mamy kotrolę nad arbitralnym złem w naszym środowisku; albo że przynajmniej będziemy ją mieli po tym jak George Bush i jego neokoni poświęcą jakieś 25 lat na tę niekończącą się Wojnę z Terroryzmem” – z Przedmowy Wydawcy do książki „Political Ponerology – A Science on the Nature of Evil Adjusted for Political Purposes” Andrzeja M. Łobaczewskiego [wydanie amerykańskie "Ponerologii politycznej"]

Przez całe życie najbardziej interesowało mnie zrozumienie natury zła tkwiącego w człowieku i zawsze byłem przekonany, że jest to jedno z najważniejszych zagadnień, jakie ludzie muszą zrozumieć. Dziękuję Ci więc, Larry Ogg, druhu z DU, za zapoznanie mnie z książką Łobaczewskiego o ponerologii (i za twoje sugestie, jak najlepiej te informacje zaprezentować).
(więcej…)

czerwiec 23, 2008

Dzielna Irlandia! Co Ty na to, Polsko?

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące — iza @ 11:30 pm
Tags: ,

Wpis z lekkim poślizgiem, bo to już dobrze ponad tydzień, jak 12 czerwca Irlandczycy odrzucili w referendum Traktat Lizboński. Dzieje się jednak coś dziwnego, czego ja nie rozumiem, a wszystko wskazuje na to, że nikomu ten dziwny stan rzeczy nie przeszkadza. Zupełnie jak z tym przysłowiowym smrodem, którego w “dobrym” towarzystwie nie przystoi zauważać. Prawo unijne stanowi, że aby Traktat stał się obowiązujący, musi zostać przyjęty przez wszystkie kraje członkowskie. Irlandia Traktatu nie przyjęła, ale ratyfikacja w pozostałych krajach dalej jest w toku… Ratyfikacja czego? Martwej ustawy. Ale patokraci nie uznają odmowy, zaczną się więc machinacje i naciski. Coś wymyślą, choćby i prawo działające wstecz, Kto im zabroni? W zeszłym tygodniu podczas szczytu UE przywódcy 27 państw podjęli decyzję o kontynuacji procesu ratyfikacyjnego we wszystkich państwach członkowskich i jednocześnie dali Irlandii czas do października na “znalezienie wyjścia z impasu”.

Dziwne rzeczy można przeczytać w polskich artykułach. Na przykład Dziennik.pl pisze:

Przeciwnicy traktatu zwyciężyli prawie we wszystkich okręgach wyborczych, poza stolicą Irlandii – Dublinem. Irlandia to pierwszy kraj, gdzie przyjęcie traktatu napotkało takie trudności.

Otóż Irlandia jest jedynym krajem, gdzie społeczeństwo nie dało odebrać sobie prawa do decydowania w tak ważnej sprawie. Wcześniej próbowała tego samego Francja opowiadając się w referendum przeciwko – wtedy jeszcze – Konstytucji Europejskiej i wynik był niemal identyczny jak w Irlandii – 55% społeczeństwa było przeciwko. Jak podaje Onet:

Gdyby we Francji zorganizowano referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego przeciwko głosowałoby 53 proc. wyborców – wynika z sondażu ośrodka IFOP, który ukaże się w dzienniku “Sud-Ouest”.

Tyle, że Francuzom ta możliwość została odebrana i decyzję za nich – wyraźnie wbrew ich woli – podjął parlament. Analogicznie sprawa się przedstawia w Holandii – Konstytucja została odrzucona w referendum w 2005 roku, Traktat, przyjęty już przez niższą izbę holenderskiego parlamentu, jest na najlepszej drodze do ratyfikacji.

A Polska zachowuje się jak uboga krewna na przyjęciu u bogatej cioci – ślepa na własny interes, a przede wszystkim interes jej obywateli, zrobi wszystko, żeby się przypodobać. Może przykład Irlandii da Jej do myślenia.

Zachęcam do zapoznania się z argumentami przeciwko Traktatowi tutaj

Zobaczymy, co z tego wyniknie.

A poniżej nasze przekłady (nieco chropawe) trzech artykułów na temat irlandzkiego referendum, zamieszczone na SOTT, wraz z niektórymi komentarzami.
(więcej…)

czerwiec 20, 2008

COINTELPRO w ruchu New Age i Gestapo Optymizmu

Zaszufladkowany do: Ezoteryka, Polityka, Świat wokół nas — iza @ 4:43 pm
Tags: ,

Przychodzi od Czytelników naszej strony quantumfuture.net/pl sporo zapytań, co myślimy o tym czy innym ruchu albo channelingu. Czytających po angielsku najczęściej odsyłam do forum SOTT, bo poza odpowiedzią na swoje pytanie mogą poznać tam metody badania, co też może się kryć za jakąś ideą. Znajdą więc tam nie tyle rybę na obiad, co wędkę, z której – o ile zechcą – będą mogli skorzystać przy każdej następnej okazji. Większy problem mają ci, którzy obcych języków nie poznali. Powiem przy okazji, że nie wierzę, żeby ktoś rzeczywiście pragnący poznać prawdę o świecie i poważnie traktujący sprawę rozwoju duchowego mógł zajść na tej drodze daleko nie wychodząc poza polskie podwórko. Uczcie się więc języków! A póki co, przeczytajcie nasz przekład artykułu wygrzebanego ostatnio przez SOTT, a opublikowanego przed rokiem na witrynie Mysteries Magazine.


Zen fascists will control you
100% natural
You will jog for the master race
And always wear the happy face

[mniej więcej:
Faszyści Zen będą cię kontrolować
100% naturalni
Truchtasz w wyścigu dla rasy mistrzów
Ze szczęściem na twarzy]

– “California Űber Alles”, Dead Kennedys

Dlaczego nie doszło jeszcze do masowej przemiany świadomości ze sztytowym osiągnięciem w postaci pokoju na Ziemi, jak obiecywano w początkowym okresie ruchu New Age? Może dlatego, że pod przykrywką „miłości i światła” działa metafizyczne COINTELPRO.
(więcej…)

czerwiec 19, 2008

Nuda albo ekscytacja – rzecz o psychopatach

Zaszufladkowany do: Psychologia, Świat wokół nas — iza @ 9:45 pm
Tags: , ,

W poprzednim wpisie pisaliśmy m.in o psychopatach i jest tam odsyłacz do artykułu SOTT “If The Sociopath Is Next Door – Move Upstairs“. Poniżej przetłumaczona spora jego część.

Problem w tym, że nawet jeśli mamy jakąś wiedzę na temat psychopatów, to ciągle nie mieści nam się w głowie, że istnieją na tej planecie istoty wyglądające jak wszyscy inni, a jednak ulepione z zupełnie innej gliny. Nie mówią nam o tym rodzice, nie uczy się nas tego w szkole, raczej się też o tym nie rozmawia, nie należy więc ta wiedza do naszego “systemu przekonań”. A ten kształtuje nasz sposób postrzegania rzeczywistości i nie jest łatwo naprawdę przyjąć do wiadomości coś, co z owym systemem przekonań stoi w sprzeczności. A że psychopaci stanowią istotny element naszego świata, element zły i niszczący, nie da się WIDZIEĆ rzeczy, jakimi są, dopóki ta wiedza nie stanie się immanentną częścią naszej świadomości.

Zacznijmy od fragmentu z książki Marthy Stout, “The Sociopath Next Door”. Jest to historia Tillie – psychopatycznej sąsiadki. Zwróćcie uwagę na jej sposób myślenia.
(więcej…)

czerwiec 13, 2008

Łączenie punktów – maj 2008

Kontynuujemy nasz cykl łączenia punktów, czyli wraz z SOTT idziemy po nitce do kłębka, żeby mieć ogólny obraz stanu świata. Dziś o najważniejszych wydarzeniach z maja. Jak poprzednio, w odcinku kwietniowym, wszystkie linki w poniższym artykule prowadzą do tekstów w języku angielskim.


Łączenie punktów katastrofy: Cyklon, trzęsienie ziemi i krwawy uścisk dłoni
[Connecting the dots of a crash: A cyclone, a quake, insanity plague, and a bloody handshake]

Tegoroczne wydarzenia gwałtownie się rozwijają, a majowe wskazują na wyraźnie narastające ciśnienie zarówno w świecie zewnętrznym jak i w wewnętrznym świecie ludzi. Po raz kolejny na pierwsze strony doniesień prasowych wysunęły się klęski żywiołowe, z Birmą doświadczoną potężnym cyklonem, za którym szybko nadeszło niszczycielskie trzęsienie ziemi w Chinach.

Nie tylko setki tysięcy ludzi straciły wskutek tych tragedi życie, ale wszystkie znaki wskazują na pospieszne ruchy władzy realnej, mające zagwarantować wojnę z Iranem, która może wymknąć się spod kontroli i przerodzić w globalny konflikt, przy którym II Wojna Światowa będzie wyglądała jak herbatka na plaży. Dalej mamy sporo interesujących tropów pojawiających się w amerykańskiej – w dalszym ciągu upadającej – gospodarce, włacznie z ogromnym skokiem cen ropy, kolejne brutalne incydenty związane z użyciem paralizatorów Taser oraz inne oznaki nasilającej się społecznej histerii. Za histerią tą kryje się cień psychopaty, którego synonimem dla całego świata stał się Josef Fritzl. Podczas gdy drapieżcy tacy jak Fritzl dają nam wyobrażenie o tym, jakie krzywdy może wyrządzić pojedyńczy psychopata, ciągle znacznie mniej oczywisty pozostaje skrajny potencjał destrukcyjności reprezentowany przez dobrze przystosowane typy – z których wielu aktualnie okupuje siedziby władzy i ma dobrze uformowane tajne sieci, chroniące ich przed zdemaskowaniem.
(więcej…)

czerwiec 12, 2008

Czy dostawcy internetu we Francji będą cenzurować internet?

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 5:36 pm
Tags: , ,

Wolne Media opublikowały za Dziennikiem Internautów artykuł Marcina Maja napisany na podstawie doniesień agencji Reuters i AP:

We Francji dostawcy usług internetowych (ISP) będą blokować strony, które znajdą się na czarnej liście rządu. Ma to pomóc m. in. w walce z pedofilią. Francuska minister spraw wewnętrznych zapewnia, że rząd jej państwa nie będzie odgrywał roli “wielkiego brata”.

Zawarte we Francji porozumienie z dostawcami usług internetowych wejdzie w życie we wrześniu. Od tego czasu dostawcy będą blokować dostęp do stron, które znajdą się na czarnej liście prowadzonej przez rząd. Lista będzie na bieżąco aktualizowana w oparciu o skargi nadsyłane przez internautów. Będą się na niej znajdować strony pedofilskie, propagujące rasizm, nawołujące do terroryzmu i innych przestępstw.

Ponadto informacje o tego typu stronach działających za granicami Francji będą przekazywane przez francuskie władze to Europolu lub Interpolu.

Minister spraw wewnętrznych Michel Alliot-Marie zaznaczyła w swoim wczorajszym przemówieniu, że Francuski rząd nie chce odgrywać roli “wielkiego brata”. Jej zdaniem nie można dłużej tolerować seksualnego wykorzystywania dzieci i porozumienie z dostawcami skupia się na ich ochronie.

Zaraz, to jak w końcu powiedziała? Że rząd nie będzie, czy że rząd nie chce? Mimo że i tak nikt już chyba nie wierzy w jakiekolwiek zapewnienia rządów, to jednak ma znaczenie, jakich słów używają w swoich oświadczeniach. A o wiarygodności Pani Minister będzie poniżej.

Alliot-Marie wskazała też, że Francja nie jest pierwszym krajem sięgającym po takie środki. Obecnie stosuje je także Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Norwegia, Kanada i Nowa Zelandia. Kilka dni temu również prokurator generalny stanu Nowy Jork zawarł porozumienie z kilkoma dużymi ISP w sprawie blokowania dostępu do grup dyskusyjnych, na których dostępne są treści pedofilskie.

Najwyraźniej władze różnych państw coraz bardziej przychylają się do kontrolowania treści dostępnych w internecie dla dobra publicznego. Nie ma w tym nic dziwnego, bo jak dotąd nie udało się zapanować nad rasizmem i pedofilią w Sieci. Z drugiej jednak strony porozumienia dostawców z rządem otwierają drogę do blokowania treści, które będą nie na rękę władzom. Z czasem różnica między wyrażaniem własnych poglądów a podburzaniem do terrozymu może okazać się niebezpiecznie płynna. Pozostaje mieć nadzieję, że taki pesymistyczny scenariusz nie ziści się.

Podobno “dla dobra publicznego” masowo morduje się ludzi w Iraku i wszystkie znaki wskazują, że niedługo będzie się mordować w Iranie. Też “dla dobra publicznego”.

Wolne Media opatrzyły artykuł swoim komentarzem:

Pornografia dziecięca, wzywanie do popełniania przestępstw, terroryzmu i propagowanie nienawiści na tle rasowej są ścigane przez prawo. Strony internetowe z ww. treściami są zamykane przez policję. Więc po co ta cenzura? Chyba, że chodzi o coś innego…

I bardzo dobrze, też nie podzielam postawy wishful thinking pana Maja.

The Inquirer na ten sam temat napisał (przekład mój):

W rzeczywistości jest jeszcze gorzej, bo każda strona internetowa jest teraz narażona na francuską blokadę, jako że rząd Sarkozy’ego zaprasza naród do przysyłania długich list stron, które mierzą w ich wrażliwość. [...]

Alliot-Marie, której chodziło o usprawiedliwienie blokady na strony z dziecięcą pornografią, zauważyła: “Inne kraje demokratyczne już to zrobiły. Francja nie może dłużej czekać”. I dodała, że wszystkie francuskie ISP-y zgodziły się zastosować do nowych uregulowań, które wchodzą w życie we wrześniu.

Tymczasem Alliot-Marie kłamie! Nikt się jeszcze nie zgodził [link (fr.)]

ISP-y niczego jeszcze nie podpisały i domagają się precyzji oraz rozmów. Są mocno podejrzliwe w stosunku do tego tzw. “aktu zaufania”, który ma ich zobligować do podejmowania działań przeciwko swoim klientom albo do blokowania dostępu do ich stron bez decyzji sądu. Jest to wręcz sprzeczne z konstytucją. [patrz: komentarze do artykułu (eng.)]

Jeśli więc Pani Minister kłamie na temat ISP, dlaczego nie miałaby kłamać na temat intencji rządu?!?

czerwiec 5, 2008

Wewnętrzna dyscyplina

Zaszufladkowany do: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 4:43 pm
Tags: , ,

Dzisiaj jest takie, jakie jest, ponieważ wczoraj było takie, jakie było. I jeśli dzisiaj jest takie jak wczoraj, to jutro będzie takie jak dzisiaj. Jeśli chcesz, żeby jutro było inne, to musisz dzisiaj uczynić inne. Jeśli dzisiaj jest po prostu konsekwencją wczoraj, to dokładnie w ten sam sposób jutro będzie konsekwencją dnia dzisiejszego. I jeśli zbadało się dokładnie, co zdarzyło się wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu, rok czy dziesięć lat temu, to będzie można bezbłędnie powiedzieć, co się zdarzy jutro, a co nie. [...] To, co się zdarzy lub może się z nami zdarzyć, zależy od jednej z trzech przyczyn: od przypadku, od przeznaczenia lub od naszej woli. Tacy, jacy jesteśmy, prawie całkowicie jesteśmy uzależnieni od przypadku. W prawdziwym znaczeniu tego słowa nie możemy mieć ani trochę więcej przeznaczenia niż woli. [...] To brzmi paradoksalnie, ale mamy wszelkie prawo do tego, by powiedzieć, że znamy naszą przyszłość. Będzie ona dokładnie taka sama, jaka była nasza przeszłość. Nic się nie zmienia samo przez się.

A co usypia człowieka? Wszystko to, co nie jest konieczne, wszystko to, bez czego można się obejść. Niezbędne jest zawsze dopuszczalne. Ale zaraz za tym zaczyna się hipnoza. Przy czym musicie pamiętać, że dotyczy to tylko ludzi pracujących lub tych, którzy uważają, że pracują. A sama praca polega na dobrowolnym poddaniu się na jakiś czas cierpieniu, aby się uwolnić od wiecznego cierpienia. Tymczasem ludzie boją się cierpienia. Pragną przyjemności: teraz, natychmiast i na zawsze. Nie chcą zrozumieć, że przyjemność jest atrybutem raju i że trzeba na nią zapracować. I nie jest to konieczne z powodu jakichś arbitralnych albo wewnętrznych praw moralnych, lecz dlatego, że jeśli człowiek otrzymuje przyjemność, zanim na nią zapracuje, to nie będzie jej w stanie zachować i przyjemność ta zamieni się w cierpienie. A cała rzecz w tym, by otrzymać przyjemność i być w stanie ją zachować. Ten, kto potrafi to zrobić, nie musi się już niczego uczyć. Ale droga do tego prowadzi przez cierpienia.
[Uspieński, FNN]

“[...] najbardziej efektywną strategię wypracowali widzący z czasów konkwisty, niekwestionowani mistrzowie skradania się. Składa się ona z sześciu powiązanych ze sobą elementów. Pięć z nich nazywa się atrybutami wojownika. Są to: kontrola, dyscyplina, wytrwałość, wyczucie odpowiedniego czasu i wola. Dotyczą one świata wojownika, który wciąż zmaga się z poczuciem własnej ważności”. [C.Castaneda - "Wewnętrzny ogień"]
(więcej…)

Blog na WordPress.com.