PRACowniA

maj 31, 2008

Łączenie Punktów: Niedobór żywności i oznaki wojny. Przyszłość dzieje się teraz

Kategoria wpisu: Polityka, Świat wokół nas — iza @ 8:52 pm
Tags: , , ,

Zespół redaktorów SOTT podjął się niedawno wyjątkowego zadania i bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu w dostarczaniu informacji i analizowaniu światowych wydarzeń, co obejmuje także w dużym stopniu umiejętność odczytywania tego, co jest między wierszami. zaczął niedawno publikować cykl artykułów pod wspólnym tytułem „Connecting the Dots”. Mają to być mniej więcej comiesięczne podsumowania i przeglądy dających się zaobserwować tendencji. Podczas gdy nie jesteśmy w stanie tłumaczyć na bieżąco dużej ilości świetnych artykułów publikowanych na SOTT, spróbujemy przynajmniej tłumaczyć i zamieszczać tu owe comiesięczne podsumowania. Artykuły należące do tego cyklu pełne są linków do artykułów źródłowych (wszystkie w języku angielskim), więc tych Czytelników, którzy czytają po angielsku, zachęcamy do zaglądania do źródeł.

Zastanawialiśmy się, jak przetłumaczyć tytuł tego cyklu. Dosłownie jest to „łączenie punktów”, a domyślnie oznacza kojarzenie ze sobą faktów oraz kreślenie obrazu na podstawie dostępnych informacji. Nie znajdując dobrego polskiego odpowiednika zdecydowaliśmy się pozostać przy dosłownym tłumaczeniu. Dziś publikujemy kwietniowy odcinek Connecting the Dots: Shortage of Food and Signs of War; the Future is Now
.
* * *
Upłynął miesiąc, odkąd redaktorzy Signs zajęli się niewielkim eksperymentem „łączenia punktów”, kiedy to zauważyliśmy zwiększone natężenie spotkań na wysokim szczeblu pewnych znaczących osobistości Osi Zła, i dochodząc do wniosku, iż prawdopodobnie istnieje jakiś istotny powód dla tak intensywnej aktywności z ich strony, postanowiliśmy swoje obserwacje opublikować.

Zdecydowaliśmy się regularnie podejmować takiego „łączenia punktów”, mając nadzieję na uchwycenie znaczenia kryjącego się w tej powodzi codziennych informacji, które nas wszystkich zewsząd zalewają. Może to nam także pomóc w wykrywaniu panujących tendencji i trendów oraz w zrozumieniu, w jakim kierunku kierowcy tego autobusu zwanego Planetą Ziemia go prowadzą.

A biorąc pod uwagę wydarzenia, które miały miejsce w kwietniu tego roku, wydaje się, że zabierają nas prosto w przepaść, zaś ta zbliża się niebezpiecznie szybko.

Kryzys żywnościowy

Niektórzy z was zapewne zwrócili uwagę na dużą ilość wiadomości dotyczących podwyżek cen oraz kurczenia się zapasów żywności, z których część już komentowaliśmy tutaj oraz w najświeższym komentarzu ekonomicznym. Pierwszym z takich znaczących w tym temacie „punktów” jest Haiti. Nie jest zaskoczeniem, że wydarzenia, które miały tam miejsce, zostały przez główne media potraktowane po macoszemu, chociaż stanowią istotną informację, jeśli weźmiemy pod uwagę zeszłotygodniowe zwolnienie premiera po tym, jak rosnące ceny żywności przyczyniły się do zamieszek. Czyż nie stanowi to niezłego materiału na jeden z apokaliptycznych filmów w konwencji S-F?
(więcej…)

maj 28, 2008

Merkury retrograduje

Kategoria wpisu: Świat wokół nas — iza @ 2:13 pm
Tags: ,

Od razu powiem, że na astrologii się nie znam. Kiedyś przeczytałam kilka mądrych książek, co wystarczyło mi do zorientowania się, że dziedzina jest głęboka, nie ma nic wspólnego z gazetowymi horoskopami i że… coś w tym pewnie jest. Są jednak okresy, kiedy o astrologii sobie przypominam, a w zasadzie sama o sobie daje znać.

Rzeczy zaczynają się psuć, popełniam więcej błędów, podobnie ludzie wokół mnie. Dzieją się rzeczy dziwne w natężeniu wyraźnie większym niż przeciętnie. Wówczas - na ogół po dwóch czy trzech takich dniach - pojawia się ten błysk: Aha! A co z Merkurym? No tak, w retrogradacji, wszystko jasne.

Do 19 czerwca przyda się zatem być uważniejszym, częściej zabezpieczać dane w komputerach, ostrożniej używać młotka, uważniej jeździć samochodem i przechodzić przez ulicę, mieć tysiąc oczu wokół głowy, uzbroić się w ekstra cierpliwość w stosunku do bliźnich, do przedmiotów no i do siebie samego. I jeśli to tylko możliwe - odłożyć na miesiąc podejmowanie ważnych decyzji i rozpoczynanie nowych przedsięwzięć.

Ponieważ się nie znam, nie będę się wymądrzać. Nie przytoczę też tu żadnych mądrości z internetu, bo zwyczajnie nie mam pojęcia, które źródła są rzetelne, a które nie. Są tacy, co się znają, więc niech piszą o Merkurym i co się dzieje na naszej Błękitnej Kuli, kiedy patrząc z naszej perspektywy wydaje się, że ta planeta “kupców i złodziei” wędruje do tyłu. Bo dlaczego tak się dzieje, chyba nikt nie ma pojęcia.

maj 27, 2008

Gdy rzecz dotyczy Izraela, Europa jest obłudna, pokorna i służalcza

Kategoria wpisu: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 1:17 przed południem
Tags: ,

Khalid Amayreh
The Palestinian Information Center

Europa, w porównaniu do tego szaleńca z Białego Domu, może wydawać się mniej buńczuczna, w mniejszym stopniu nastawiona na konfrontację i nie aż tak nierozsądna w swoim podejściu do kontrowersyjnych spraw międzynarodowych.

Kiedy jednak kwestia dotyczy trudnej sytuacji w Palestynie, USA i Europa prezentują się dokładnie tak samo.

Przez ostatnie miesiące, a nawet lata, europejscy przywódcy od Merkel w Niemczech, Sarkozy’ego we Francji, po Brown w Anglii i Berlusconiego we Włoszech, bezwstydnie schlebiali izraelskiemu bestialstwu posuwając się nawet do sekundowania izraelskim zbrodniom przeciwko Palestyńczykom, w tym trwającej ludobójczej czystce etnicznej na okupowanym paleństyńskim terytorium, szczególnie w Strefie Gazy.

Trzeba przyznać, że ton europejskich przemówień brzmi mniej odpychająco, zwłaszcza kiedy porównać go z prawdziwym pobrzękiwaniem szabelką dochodzącym z Waszyngtonu. W ogólnym rozrachunku jednak w obydwu przypadkach wynik jest podobny. W rzeczywistości USA i Europa współpracują, a nawet zmawiają się, w celu osiągnęcia tych samych, nieetycznych efektów – często prowadząc ze swoimi prześladowanymi ofiarami starą grę w dobrego glinę i złego glinę, czy to w Palestynie, Sudanie czy w Iranie.
(więcej…)

maj 26, 2008

Świecie nasz…

Kategoria wpisu: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 11:20 pm
Tags: , ,

Oddziały IOF niszczą rolniczy sektor Gazy, mordują palestyńskich rolników

Palestyńskie Centrum Informacyjne (PIC), 21 maja 2008

GAZA - - Minister rolnictwa w prawomocnym rządzie Autonomii Palestyńskiej w Strefie Gazy potwierdził, że oddziały wojskowe IOF (Izraelskie Siły Okupacyjne) zrównały z ziemią olbrzymie obszary rolnicze we wschodnim sektorze Strefy Gazy, który uznawany jest za spichlerz żyjących tam 1,5 miliona Palestyńczyków.

Według raportu przedstawionego przez ministra oraz kopii otrzymanej przez PIC, na dodatek do dewastacji ferm drobiowych oszacowanych na 1, 5 miliona dolarów, w zeszłym tygodniu izraelska armia okupacyjna wyrwała z korzeniami drzewa owocowe, zniszczyła szklarnie oraz studnie artezyjskie w osadach Shokeh i Sofa, na wschód od miasta Khan Yunis.

Raport stwierdza dalej, że palestyńscy rolnicy z Qarara i al-Buraij, na wschód od miasta Deir al-Balah, nie byli w stanie dotrzeć na miejsce i doglądać swoich farm z obawy, że stacjonujące nieopodal oddziały IOF mogłyby w każdej chwili zacząć strzelać i zabijać ich „z zimną krwią”.

Kilka dni temu podczas pracy na swojej farmie, na wchodzie malutkiej Strefy Juhr al-Deik, od kul żołnierzy IOF zginął 32-letni rolnik palestyński, Ali Al-Dahdouh.

Bijąc na alarm, minister ostrzegł, że brutalne praktyki IOF przeciwko palestyńskiej ludności i ziemi dotknęły tym razem spichlerz Strefy Gazy, jeszcze bardziej zagrażając wszelkim aspektom egzystencji na tym terenie.

Urząd Jakości Środowiska (AEQ) w Strefie Gazy swojej strony powtórzył ostrzeżenie ministra rolnictwa AP, ostrzegając dodatkowo, że wycinka drzew i używanie ich na opał z powodu dotkliwego deficytu gazu opałowego w wyniku izraelskiego embarga, źle wpłynie na równowagę ekologiczną Strefy Gazy i przyczyni się do wzrostu temperatury w regionie.

Izraelski rząd okupacyjny nałożył podcinającą skrzydła blokadę ekonomiczną o dużym zasięgu i wymierzoną w populację Strefy, blokadę, która jak dotąd pozbawiła życia ponad 160 palestyńskich pacjentów cierpiących na przewlekłe choroby, którym Izraelskie Władze Okupacyjne zabroniły korzystania z pomocy lekarskiej poza obleganymi szpitalami w Gazie.

W tej sprawie AEQ ponagliła społeczność międzynarodową oraz wszystkie zaniepokojone organizacje do niezwłocznej interwencji i przymuszenia okupanta do powstrzymania swej agresji przeciwko Strefie Gazy i jej mieszkańcom.

- -
[oryginalny artykuł]

maj 25, 2008

Centrum Intelektualne

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 2:16 pm
Tags: , ,

Prof. Kazimierz Dąbrowski
DEZYNTEGRACJA, A CZYNNOŚCI UMYSŁOWE

Doznania, obserwacja, samoobserwacja doprowadza nas do większego współdźwięczenia z różnymi punktami widzenia, z różnymi stanowiskami, metodami pracy, różnymi typami umysłowości. Zaczynamy w sobie samych wyrabiać nowe recepcje, nowe postawy i nowe struktury czynności umysłowych. Zaczynamy patrzeć retrospektywnie i prospektywnie na naszą własną strukturę umysłową, na historię naszego rozwoju, na nasze „puste miejsca”, niewrażliwe na pewne bodźce umysłowe, na nasze nadmiernie rozwinięte jednostronne struktury. Zaczynamy drogą napięć emocjonalnych i analizy rozbijać usztywnione struktury, uwrażliwiać je wielostronnie. Nie ufamy już własnym sądom, własnemu zdaniu. Ten stan pogotowia analitycznego obrazuje znowu cytat z Nietschego (1912):

„Nigdy nie zatajaj i nie zamilcząj przed sobą tego, co by przeciw twej myśli pomyślane być mogło. Poprzysiąż sobie. Jest to najpierwszą uczciwością myślenia. Musisz codziennie toczyć bój z samym sobą. Każde zwycięstwo i każdy zdobyty szaniec nie dotyczą już ciebie, lecz prawdy, ale też każda twa porażka nie dotyczy już również ciebie”.

(więcej…)

maj 24, 2008

Wolna Wola albo możliwość Czynienia

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 5:20 pm
Tags: , ,

Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest wielka - stają się wielkimi.
Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest mała - stają się małymi.

Myślę, że każdy zaznajomiony z tematyką szeroko pojętej IV Drogi odnajdzie w poniższym tekście idee takie jak: wiele „ja”, umysł drapieżnika, bankructwo, śmierć starego „ja”, fałszywa osobowość i prawdziwe „Ja”… A wola to po prostu możliwość Czynienia.

Kazimierz Dąbrowski

Akt woli występuje w sytuacjach, w których dochodzi do zderzenia się dwóch lub więcej tendencji czy czynności, które pozostają w postawie sprzecznej do siebie. W procesie przygotowawczym aktu woli biorą udział czynności wyobrażeniowe i afektywne, wahania, opory, przedstawienie argumentów za i przeciw o mniejszej lub większej sile, a w końcu decyzja wykonania danej czynności. Akty woli są tym silniejsze, wysiłek przy podejmowaniu decyzji jest tym większy, im siły tendencji przeciwnych są bliższe równości. Inteligencja organizuje wtedy po obu stronach swoje „za i przeciw”, swoje argumenty, które są narzędziem zespołów emocjonalnych, układających się w różne kombinacje w zmiennym, falującym prądzie narastającej walki tendencji. Tam, gdzie nie ma walki tendencji, tam nie ma aktu woli. Wybór czysto intelektualny, przy braku silniejszej komponenty przeżyciowej, nie związany z walką i wysiłkiem dla pokonywania oporów nie dotyczy właściwie czynności woli.

Czym jest aktualnie powstający akt woli? Czy jest on tylko wyrazem aktualnie powstałego zespołu niezgodnych ze sobą intencji bez zaplecza wielu konfliktów i walk? Czy tendencje walczące nie są tylko aktualnym przejawem historii przeżyć, wyrytych w pamięci gatunku, przede wszystkim w historii przeżyć w cyklu życiowym człowieka? Myślę, że z reguły akt woli jest czynnością seryjną, łańcuchową, związaną z wielu konfliktami, wielu oporami, z wielu przezwyciężeniami na drodze rozwoju filo-i ontogenetycznego z towarzyszącą tej czynności pamięcią afektywną. Akt ten jest wyrazem postawy emocjonalnej związanej z typem psychofizycznym danego osobnika.

Akt woli powstaje więc na tym terenie, na którym poprzedzały go inne różnorodne akty woli. Oznacza on zatem rozdzielenie się, rozluźnienie, rozbijanie dwóch czy więcej tendencji, dwóch czy więcej ich zespołów, z których jedne z ich antycypacjami ulegają osłabieniu lub nawet zanikowi, a inne utwierdzają się, rosną, potężnieją. Akt woli jest więc jedną z nawarstwionych czynności na danym terenie i w danym zakresie, posiadającą bogatą historię na mniejszym lub większym wycinku historii danej jednostki.

Akt woli może dotyczyć czynności zewnętrznych i oporów wewnętrznych, ale istotą jego jest konflikt wewnętrzny.

Jak już wskazywałem — wysiłek woli wzmaga się w warunkach sił tendencji przeciwnych zbliżonych do równości. W dążeniu do osobowości będzie on rezultatem walki dynamizmów tzw. niższych i wyższych. Wysiłek woli może jednakże wymagać bardzo dużego napięcia i w takich warunkach, kiedy niższe poziomy są wprawdzie wyraźnie opanowane, ale dążenie do ideału, potrzeba związania się i zjednoczenia z wyższą hierarchią wartości jest tak duża, że napięcie nie maleje, natomiast „trawi” jednostkę, potrzeba „pełnego”, kompletnego zaprzeczenia niższym warstwom swej osobowości. Tendencja ta, którą można by — na jej bardziej wykształconym poziomie — nazwać instynktem śmierci, dąży niekiedy do zniszczenia życia biologicznego jednostki, albo do wywołania w niej cierpień, które potęgowałyby jej dążenie do zespolenia się z wyższymi wartościami. Taki stan jest więc charakterystyczny dla osobników dążących do doskonałości.

W drodze do osobowości wola będzie się utożsamiać z coraz wyżej wznoszącym się ośrodkiem dyspozycyjno-kierowniczym, tak jak na niższym poziomie utożsamiała się z instynktem samozachowawczym, instynktem walki, mocy itd. Czynności woli w życiu codziennym są szczegółowymi przejawiami tych wielkich sił.

Na niższych poziomach życia ludzkiego wola tworzy całość z popędem, który z większym lub mniejszym natężeniem, na szerszym lub węższym terenie życia osobniczego i grupowego przejawia się jako taki. W ujęciu Nietschego (1909—1910) problem ten przedstawia się następująco:

„Nad jednym panuje konieczność w postaci namiętności, nad innym jako przyzwyczajenie do słuchania i posłuszeństwa, nad trzecim jako sumienie logiczne, nad czwartym jako kaprys i zadowolenie swawolne ze zboczenia z drogi. Lecz wszyscy oni będą szukali wolności swej woli właśnie tam, gdzie każdy z nich najsilniej jest związany: jest to tak, jak gdyby jedwabniik szukał wolności swej woli w tym, że snuje nić. Skąd to pochodzi? Widoczne, iż stąd, że każdy tam się uważa za najwolniejszego, gdzie jego odczuwanie życia jest największe, więc jak się rzekło — już to w namiętności, już to w obowiązku, już to w poznawaniu, już to w swawolności”.

„Wola” jest więc na niższym poziomie życia wyrazem zintegrowanego popędu lub popędów. Jeżeli te popędy tracą na swojej integracyjności, zaczynają wyraźnie demonstrować działanie woli. W przypadku wysokiego rozwoju jednostki jest ona wyrazem jej zintegrowanej na wyższym poziomie psychiki. W okresie dezyntegracji manifestuje się ona w rozterkach i kolizjach i jest ona funkcją dynamizmów zdezyntegrowanych, dążących do integracji wtórnej, do osobowości, której wola staje się funkcją coraz bardziej utożsamiającą się z nią samą, a przez to samo coraz mniej wolną.

Na wyższym poziomie rozwoju nie wola jest wolna, lecz wolna jest osobowość.

- -
Dąbrowski, K. (1964). 0 dezyntegracji pozytywnej: [On positive disintegration:] Szkic teorii rozwoju psychicznego człowieka poprzez nierównowagę psychiczną, nerwowość, nerwice i psychonerwice. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

maj 22, 2008

UFO i Zarządzanie Percepcją – To mierzy w ciebie

Niniejszy artykuł stanowi niejako kontynuację rozpoczęgo już tematu percepcji, iluzji i jak łatwo jest omamić nasz umysł. Proponuję na początek przeczytać (albo przypomnieć sobie) dwa nasze wcześniejsze wpisy: ten i ten.

UFOs and Perception Management, You Are the Target
Ed Komarek

Ludzie nie powinni być tak z siebie zadowoleni i zakładać, że swój umysł mają pod osobistą kontrolą, często bowiem tak nie jest. Całe nasze społeczeństwo jest zaprzęgnięte we wzajemne wykorzystywanie się na przeróżne spososoby, włącznie z subtelnymi formami kontroli umysłu.

***

Pewna moja znajoma prawniczka, sceptyczna w kwestii UFO i ET, zrobiła któregoś dnia pobieżny przegląd dostępnych informacji na temat NOL-i widzianych ostatnio w Arizonie. Tak jak się spodziewała, natknęła się na wysoko uplasowany w wyszukiwarkach artykuł, opisujący jak to ktoś przyznał, że sam jest sprawcą i autorem tych świateł. Skierował światła latarni w niebo i to spowodowało całe to zamieszanie wokół UFO. Moja znajoma, podobnie jak wiele innych osób, utwierdziła się w ten sposób w swoim sceptycyźmie i zajęła się czymś innym, nie wiele mądrzejszym. (LINK)

Nie uświadomiła sobie tego, że zwyczajnie dała się nabrać, stała się jeszcze jednym nierozpoznanym przypadkiem tego, co w kręgach wojskowych znane jest jako zarządzanie percepcją. Zarządzanie percepcją jest współczesną wyrafinowaną wersją orwellowskiego terminu, pod którym tak naprawdę kryje się stara, zwyczajna kontrola umysłu. W zarządzaniu percepcją chodzi o to, żeby w umyśle określonej jednostki lub grupy stworzyć błędną perspektywę albo wyobrażenie o rzeczywistości, tak żeby zmanipulować tę jednostkę lub grupę w sposób korzystny dla tych, którzy przypuszczają ów psychiczny atak.
(więcej…)

maj 19, 2008

Praca nad Centrum Emocjonalnym

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Ezoteryka, Psychologia — iza @ 7:38 pm
Tags: , ,

Po kilku opartych na książkach stricte psychologicznych postach na temat emocji, dzisiaj o pracy nad Centrum Emocjonalnym z punktu widzenia IV Drogi. W tym wpisie opieram się na wykładach Maurice Nicolla zawartych w książce “Psychological Commentaries on the Teaching of Gurdjieff and Ouspensky”. Starałam się zebrać w jedną całość kilka wykładów poświęconych pracy nad emocjami. Może się więc zdarzyć trochę powtórzeń czy urwanych wątków, proszę o wyrozumiałość.

***

Według nauczań IV Drogi Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, został z rozmysłem stworzony jako organizm wyposażony w możliwość samorozwoju. Z tego punktu widzenia Człowiek jest istotą niekompletną i do niego należy zadanie kontynuowania swojej ewolucji. Istniały i ciągle istnieją na świecie nauczania, zwane ezoterycznymi, które mają mu w tym pomóc. Należy do nich IV Droga, nazywana również “ezoterycznym chrześcijaństwem”, co nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem egzoterycznym.

O Centrum Emocjonalnym mówi się, że jest najwspanialszym z centrów Człowieka, ale w stanie snu, w jakim wszyscy jesteśmy, jest ono zalane negatywnymi emocjami – użalaniem się nad sobą, miłością własną, poczuciem ważności i całą masą innych emocji skierowanych wyłącznie na siebie. Uniemożliwiają nam one zobaczenie siebie, jakimi jesteśmy w rzeczywistości, co więcej – uniemożliwiają nam również prawdziwy kontakt z innymi ludźmi oraz wzajemne rozumienie swoich trudności.
(więcej…)

maj 16, 2008

O wypieraniu niektórych emocji i IV przykazaniu

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 2:00 pm
Tags: ,

Alice Miller - “Bunt ciała”

Emocje to nie luksus, lecz wielostrunowy instrument, wspierający nas w walce o przetrwanie.
- - Antonio R. Damasio

Bez wspomnień z dzieciństwa czujesz się jak ktoś, kto zmuszony jest stale dźwigać ze sobą skrzynię, której zawartości nie zna. Im jesteś starszy, tym cięższa wydaje ci się ta skrzynia i tym bardziej chciałbyś ją wreszcie otworzyć.
- - Jurek Becker

Głównym tematem wszystkich moich książek jest zaprzeczanie prawdzie o cierpieniach naszego dzieciństwa.(…)

Pojęcia, którymi się posługuję, zachowują natomiast – niezależnie od kontekstu – zawsze takie samo znaczenie. Tak na przykład słowo “podświadomy” oznacza wyłącznie wyparte, odszczepione, nie dopuszczane do świadomości treści (wspomnienia, emocje, potrzeby). Składają się one na historię człowieka, która jest w całości zapisana w jego ciele, lecz tylko w niewielkim stopniu uświadamiana. Stosownie do tego pojęcia “prawda” używam nie w sensie metafizycznym, lecz wyłącznie w sensie subiektywnym, zawsze w odniesieniu do konkretnego człowieka. Często mówię o „jego” lub „jej” prawdzie, o historii określonej osoby, ujawnionej i poświadczonej przez jej emocje. Słowo “emocja” oznacza dla mnie nie zawsze świadomą, ale niezmiernie istotną reakcję ciała na zdarzenia zewnętrzne lub wewnętrzne, np. strach przed burzą, wściekłość po stwierdzeniu, że padło się ofiarą oszustwa lub radość z upragnionego prezentu. Słowa “uczucie” używam natomiast raczej w odniesieniu do świadomie przeżytych emocji. Zamykanie oczu na emocje uważam natomiast za luksus – niezmiernie kosztowny i najczęściej (auto)destrukcyjny.

Książka ta mówi o konsekwencjach, jakie ma dla naszego ciała zapieranie się autentycznych, silnych emocji. Żądają od nas tego między innymi również moralność i religia. Na podstawie doświadczeń zebranych przeze mnie w trakcie psychoterapii –zarówno mojej własnej, jak i wielu innych ludzi – stwierdziłam, że osoby maltretowane w dzieciństwie są w stanie zadośćuczynić czwartemu przykazaniu jedynie dzięki całkowitemu wyparciu i odszczepieniu swych autentycznych emocji. Nie mogą kochać i szanować rodziców, bo ciągle jeszcze się ich podświadomie boją. Nawet jeśli bardzo by tego chcieli, nie są w stanie nawiązać z nimi swobodnych, opartych na zaufaniu relacji. Zazwyczaj łączy ich z rodzicami chorobliwa więź, połączenie strachu i poczucia obowiązku, która w żadnym wypadku nie jest miłością, lecz tylko jej atrapą. Poza tym ludzie, którzy byli maltretowani w dzieciństwie, często przez całe życie czekają na to, że w końcu zostaną obdarzeni miłością, której dotychczas nie doświadczyli. Te oczekiwania umacniają ich przywiązanie do rodziców, które w religii określane jest jako miłość i uznawane za cnotę. Tak postępuje, niestety, również większość terapeutów, ponieważ pozostają oni wierni nakazom tradycyjnej moralności. Koszty tej moralności ponosi jednak ciało.
(więcej…)

maj 15, 2008

O inteligencji emocjonalnej

Kategoria wpisu: Czwarta Droga, Psychologia — iza @ 1:08 przed południem
Tags: ,

Jakiś czas temu poruszyliśmy temat emocji i mechanizmów obronnych. W planie był cały cykl wpisów na ten temat i wokół niego, no ale cóż…. były inne rzeczy do zrobienia. Spróbuję nadrobić zaległości. W pierwszym wpisie wymienione zostały różne emocje. Podczas gdy w języku potocznym, a nawet często w literaturze psychologicznej emocje i uczucia używane są zamiennie, są jednak sytuacje, kiedy takie rozróżnienie jest wskazane:

emocje - względnie nietrwałe stany afektywne, o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu, poprzedzone jakimś wydarzeniem i ukierunkowane (Wikipedia). Inaczej mówiąc, są to automatyczne i krótkotrwałe reakcje organizmu, mające na celu przygotowanie organizmu do odpowiedniej reakcji. Teorii na temat emocji jest wiele, większość z nich zgadza się co do podziału emocji na pierwotne i wtórne, jako pierwotne wymieniając 4 pary: smutek-radość, odraza-akceptacja, strach-złość, zdziwienie-oczekiwanie. Natomiast emocje wtórne (przeważnie wyuczone) to ich kombinacje i wariacje.

uczucia - stany psychiczne wyrażające ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata, polegające na odzwierciedleniu stosunku człowieka do rzeczywistości. Uczucia stanowią świadomą interpretację emocji, dokonywaną na podstawie zakodowanych w pamięci człowieka wzorów kulturowych i doświadczeń oraz podyktowanej nimi oceny sytuacji. Ta sama emocja - rozumiana jako niezależny od woli proces psychiczny, będący reakcją organizmu na bodźce - może zostać zinterpretowana jako różne uczucia w zależności od sytuacji. Ponieważ rozpoznanie (uświadomienie sobie, zinterpretowanie) emocji jako określonego uczucia polega na nadaniu jej określonego znaczenia (związaniu jej z określonym pojęciem), uruchomiona zostaje wiedza o właściwych temu uczuciu konotacjach kulturowych. (na podstawie Wikipedii)

Wróćmy teraz do książki Daniela Golemana, Inteligencja emocjonalna: (więcej…)

maj 13, 2008

Ekspert ONZ wzywa do zbadania roli neokonserwatystów w zamachach z 11 września

Kategoria wpisu: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 5:01 pm
Tags: ,

Poniżej przekład jednego z artykułów, na który powołał się Les Visible w Noam Chomsky, Biali Rycerze i 9/11

* * *

U.N. Official Calls for Study Of Neocons’ Role in 9/11
Eli Lake – N.Y. Sun, 10 kwietnia 2008

Nowo wybrany ekspert Rady Praw Człowieka ONZ wyznaczony do monitorowania Izraela, wzywa do oficjalnego zbadania roli, jaką mogli odegrać neokonserwatyści w atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

26 marca Richard Falk, emerytowany profesor prawa międzynarodowego na Uniwersytecie Princeton, został powołany przez jednomyślne głosowanie na nowo utworzone stanowisko do relacjonowania kwestii praw człowieka w konflikcie między Izraelem a palestyńskimi Arabami. Mimo że specjalizacją pana Falka są prawa człowieka i prawo międzynarodowe, od momentu ataku w 2001 roku poświęcił trochę swojego czasu na kwestionowanie tego, co nazywa „wersją oficjalną o 11 września”.

24 marca, w wywiadzie udzielonym gospodarzowi radiowemu i byłemu nauczycielowi akademickiemu Uniwersytetu Wisconsin, Kevinowi Barrettowi*, pan Falk powiedział, że „Najprawdopodobniej to głównie neokonserwatyści myśleli, że oto właśnie zaistniała w kraju i na świecie sytuacja, w której coś musiało się stać, żeby obudzić Amerykanów. Nie sądzę, żebyśmy w tej chwili mogli definitywnie odpowiedzieć na pytanie, czy wskazanie powyższego związku było z ich strony tylko niewinną spekulacją ,czy też nie. Możemy jedynie powiedzieć, że istnieje wiele podstaw do podejrzeń, że o ich uczestnictwie bądź nie uczestniczeniu w atakach powinno rozstrzygnąć przeprowadzone oficjalne, bezstronne śledztwo w rodzaju komisji od 11 września, i że nie zrealizowanie tego przedsięwzięcia jest oszukiwaniem Amerykanów oraz w pewnym sensie ludzi na całym świecie, i utrudnianiem im uzyskania większej pewności na temat tego, co naprawdę się wydarzyło, od tej, którą mają obecnie.
(więcej…)

maj 12, 2008

Uwięziony w lustrze

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 2:41 pm
Tags:

Dziś wstęp do książki “Trapped In The Mirror” - dr Elan Golomb

Dorosłe dzieci narcystycznych rodziców i ich walka o prawdziwe Ja

Istnieje bardzo liczna grupa niezauważanych ofiar. Często nie szukają one pomocy, której potrzebują, nie rozpoznają bowiem, że cierpią z powodu problemu, dla którego istnieje rozwiązanie. Są to dzieci narcystycznych rodziców. Znam ich sytuację od środka, sama bowiem jestem jedną z nich.

Kiedyś przyjaciel zapytał mnie: “Kim są narcyzi? Czyż nie są to ludzie, który uważają siebie za kogoś wyjątkowego?” Odpowiedź brzmi: tak i nie. Wszyscy zdrowi ludzie mają się za szczególne, wyjątkowe jednostki, zdolne do osiągnięć i godne miłości, i nie jest przypadkiem, że dokładnie w ten sposób postrzegali ich w dzieciństwie rodzice. Ludzie stosunkowo wolni od cech narcystycznych (większość z nas jest nimi w pewnym stopniu obciążona) nie próbują wynosić się ponad innych. Nie są zainteresowani taką konkurencją. Mają kontakt ze swoimi emocjami i starają się postępować jak najlepiej i robić wszystko, co leży w ich możliwościach. Ich wzorce, zgodne z ich wewnętrznymi cechami, są realistyczne, bo ludzie ci mają dobre pojęcie o tym, kim są i co mogą osiągnąć (taka obiektywnosć nie jest bez znaczenia).

Narcyzi są zupełnie inni. Nieświadomie zaprzeczają nieujawnionemu i nieakceptowalnemu nędznemu obrazowi siebie poprzez napompowanie go. Zmieniają się w błyszczące, wspaniałe postacie, otoczone psychicznie nieprzenikalnym murem. Celem tego samooszustwa jest odgrodzenie się od dla budzącego grozę zewnętrznego krytycyzmu oraz od własnego morza wątpliwości.

(więcej…)

maj 10, 2008

Narcystyczna rodzina

Kategoria wpisu: Psychologia — iza @ 1:48 przed południem
Tags: ,

Psychoanalitycy zauważają, że zaburzenia narcystyczne stają się coraz bardziej powszechne. Koncentrują uwagę terapeutów w tej mierze, w jakiej na początku wieku skupiały ją histeria i nerwice obsesyjne. Zdaniem Christophera Lascha owo rozpowszechnienie jest wynikiem warunków społeczno-kulturowych: „Narcyzm wydaje się najlepszym sposobem radzenia sobie z napięciami i niepokojami współczesnego życia. Panujące warunki społeczne uwypuklają cechy narcystyczne, które są obecne, choć w różnym stopniu, w każdym z nas”. Zdaniem J.Kovela do tych warunków należą: rozniecanie infantylnych pragnień przez reklamę, przypisywanie sobie autorytetu rodzicielskiego przez media i szkołę oraz racjonalizacja życia wewnętrznego wraz z towarzyszącą jej fałszywą obietnicą osobistego spełnienia. Cechy narcystyczne, takie jak łatwość w wywieraniu na innych dobrego wrażenia czy nieumiejętność zawiązywania bliskich relacji, preferują u swoich pracowników duże firmy i organizacje.

Warunki społeczno-kulturowe przekształciły także rodzinę, w której kształtuje się podstawowa struktura osobowości. Zbiorowość, która obawia się, że nie ma przed nią przyszłości, nie będzie poświęcała nadmiernej uwagi potrzebom następnego pokolenia, zaś wszechobecne poczucie braku ciągłości historycznej – plaga naszego społeczeństwa – jest szczególnie destrukcyjne właśnie dla rodziny. Wysiłki rodziców, aby dziecko czuło się kochane i chciane, nie wystarczą, by zamaskować podskórny chłód – oddalenie tych, którzy mają niewiele do przekazania następnemu pokoleniu i przyznają pierwszeństwo własnemu prawu do samorealizacji. Mieszanka emocjonalnego dystansu i prób przekonania dziecka o jego uprzywilejowanej pozycji w rodzinie – oto niezawodny przepis na narcystyczną strukturę osobowości.

[cytat stąd]

Istnieje bardzo liczna grupa niezauważanych ofiar. Często nie szukają one pomocy, której potrzebują, nie rozpoznają bowiem, że cierpią z powodu problemu, który daje się rozwiązać. Są to dzieci mniej lub bardziej narcystycznych rodziców. Aczkolwiek jest możliwe, że jeden z rodziców (albo obydwoje) może cierpieć na narcystyczne (albo inne) zaburzenie osobowości, nie o to tym razem chodzi. Stosowany tutaj termin narcystyczny używany jest raczej w sensie opisowym niż klinicznym.
(więcej…)

maj 5, 2008

UFO a stan bezpieczeństwa narodowego (3)

Kategoria wpisu: Nauka, Polityka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 7:09 pm
Tags: ,

Możliwe wymiary problemu UFO

Na ile więc poważny jest problem UFO? Czy rzeczywiście obcy są wśród nas? A jeśli są, to czego chcą?

Opierając się wyłącznie na faktach, dochodzimy do wniosku, że zjawisko UFO zawsze było globalne. Nie jest to – jak ciągle uważa część Amerykanów – wyłącznie amerykańska przypadłość, ani dotyka tylko południowo-zachodnich stanów. Rzeczowi, godni zaufania ludzie ze wszystkich warst społecznych ralacjonowali pojawianie się niekonwencjonalnych obiektów w Ameryce Północnej i Południowej, w Europie, Afryce, Azji, Australii, na Antarktydzie, nad głównymi akwenami na całym świecie, a nawet w przestrzeni kosmicznej.

UFO są także obiektami jak najbardziej rzeczywistymi, a nie jedynie zjawiskami atmosferycznymi. Nie twierdzę, że nie zdarza się czasem wziąć jakichś zjawisk atmosferycznych za latające spodki, jednak istotne przypadki UFO odnoszą się do rzeczywistych obiektów o niekonwencjonalnej konstrukcji (tj. o kształcie dysków), zdolnych do osiągania niewiarygodnej prędkości i do wykonywania takichże manewrów. Jeśli jakiś obiekt jest obserwowany wizualnie, śledzony na radarze, jeśli nie jeden, a wielu pilotów nieugięcie utrzymuje, że to, co widzieli, było realnym obiektem, to jedyny sensowny z tego wniosek jest taki, że mamy do czynienia z czymś realnym.
(więcej…)

maj 3, 2008

UFO a stan bezpieczeństwa narodowego (2)

Kategoria wpisu: Nauka, Polityka, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 1:46 przed południem
Tags: ,

Stan bezpieczeństwa narodowego

– Myślimy, że jesteśmy jak Luke Skywalker – powiedział jeden z moich przyjaciół – a tymczasem faktycznie jesteśmy jak Darth Vader. USA jest nominalnie republiką wolnych ludzi, w rzeczywistości jednak jest to oligarchiczne imperium, mgliście świadome własnego wewnętrznego i zewnętrznego ucisku. Terminu „stan bezpieczeństwa narodowego” używam do opisania amerykańskich struktur władzy – to poręczny sposób na określenie zarówno środowisk wojskowych i wywiadowczych, jak również kół, które na nich żerują, takich jak koncerny przemysłu zbrojeniowego i inne mętne, podziemne twory. Ich głównymi atrybutami są tajność, bogactwo, siła, niezależność i kłamstwo.

(więcej…)

Blog at WordPress.com.