<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'UFO a stan bezpieczeństwa narodowego (1)'</title>
	<atom:link href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/</link>
	<description>Obudzić się. To wszystko.</description>
	<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 21:39:21 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: iza</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-253</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 20:29:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-253</guid>
		<description>@astromario,
Zacznijmy od tego, że cenię i szanuję Twoje niezależne myślenie i to co robisz. Nie miałam ani nie mam zamiaru Cię atakować. Napisałam "chciałabym się mylić" co do wrażenia, które odebrałam (nie zwróciłaś na to uwagi?), czyli innymi słowy miałam nadzieję, że moje wrażenie jest błędne. Nota bene zauważyłam, że mamy problemy z wzajemnym rozumieniem się. Po tej deklaracji mam nadzieję, że Twoje skorpionie oko złagodnieje i przestanie postrzegać mnie jako wroga, którym nie jestem.

Zatem ad rem.

Co do referendum we Francji jak i wszelakich sondaży i wyborów - nie wierzę. Co więcej, mam podstawy sądzić, że w większości jest to totalna fikcja. Jeśli więc Chomsky wyciąga wnioski z czegoć, co jest mocno wątpliwe, to te wnioski z czysto logicznego punktu widzenia są niewiele warte. Francuzi są delikatnie mówiąc dziwni i bardzo przywiązani do swojej francuskości, a przyjęcie konstytucji europejskiej miało dla nich pewne niewygodne konsekwencje. Zresztą propaganda też nie była jednoznaczna, bo na wierchuszce zdania były też podzielone. Istnieje również możliwość, że Chirac przestał być odpowiednią osobą, referendum było ukartowane, a w efekcie mamy Sarkozy'ego. Czy jest to lepsze niż przyjęcie k.e.? Nie wiem. Być może jest to i tak bez znaczenia.

Amerykanie - jak im zaczęły wysychać portfele, to przestały im się podobać wydatki na wojnę. Zwróć uwagę, że oni (mówię o tzw. większości społeczeństwa) nie podnoszą larum o nielegalną agresję, o kłamstwa na temat 9/11, o tortury, ludobójstwo. Chcą tylko, żeby psychopaci zostawili im trochę pieniędzy. Oni nie chcą, po prostu nie chcą wiedzieć, że kryzys gospodarczy i szerzący się w dramatycznym tempie głód na świecie (i całe mnóstwo innych rzeczy) to zamierzony efekt zimnych spekulacji. Pewnie dlatego, że w obliczu tej prawdy dużo trudniej byłoby po prostu siedzieć i tylko wyrażać niezadowolenie. Dlatego z własnego wyboru tak łatwo przystają na zwykłą zmianę repertuaru w kinie. Bo te niby zmiany w świadomości to tylko inny film im wyświetlany.

Taką mniej więcej rzeczywistość widzę przez moją "dziurkę w kalejdoskopie". Dlatego nie podzielam Twojego optymizmu co do stanu rzeczy. Może przez Twoją widać coś innego. Naprawdę wolałabym, żeby ten obrazek był inny i jeśli ktoś mnie przekona, że mój kalejdoskop przekłamuje, z radością zamienię go na inny.

Jestem przekonana, że Prawda jest jedna. I wiem, że bardzo trudno powiększa się ten otwór, przez który możemy ją podglądać. WIERZĘ jednak, że jest to możliwe. Mało prawdopodobne, że całą prawdę uda się zobaczyć jednej osobie w pojedynkę. Jeśli nawet, to jaka może być jej siła oddziaływania? Dlatego ważne jest, żeby ci, którzy Prawdy szukają, którym leży na sercu los innych ludzi i którzy czują w sobie odpowiedzialność, szukali tej Prawdy wspólnie, bo tylko w ten sposób mogą swój cel osiągnąć. 

W międzyczasie przyszedł Twój kolejny wpis. Oczywiście, że masz święte prawo iść swoją ścieżką. Nie mam najmniejszego zamiaru Cię do niczego przekonywać ani 'nawracać'. Chętnie z Tobą rozmawiam, bo mam wrażenie, że obie możemy się czegoś w ten sposób nauczyć (a może i ktoś jeszcze przy okazji). A kto nauczy się czego, czas pokaże.

Co do przebudzenia się całej ludzkości - Gurdżijew mówił, że wystarczy dwieście świadomych osób. Nawet jeśli odczytywać to alegorycznie, to i tak daje cień nadziei (więc tu z kolei jakby u mnie więcej optymizmu...). A kiedy jest nadzieja, to nic lepszego nie można zrobić, niż starać się jej pomóc. To znaczy ja tak uważam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@astromario,<br />
Zacznijmy od tego, że cenię i szanuję Twoje niezależne myślenie i to co robisz. Nie miałam ani nie mam zamiaru Cię atakować. Napisałam &#8220;chciałabym się mylić&#8221; co do wrażenia, które odebrałam (nie zwróciłaś na to uwagi?), czyli innymi słowy miałam nadzieję, że moje wrażenie jest błędne. Nota bene zauważyłam, że mamy problemy z wzajemnym rozumieniem się. Po tej deklaracji mam nadzieję, że Twoje skorpionie oko złagodnieje i przestanie postrzegać mnie jako wroga, którym nie jestem.</p>
<p>Zatem ad rem.</p>
<p>Co do referendum we Francji jak i wszelakich sondaży i wyborów - nie wierzę. Co więcej, mam podstawy sądzić, że w większości jest to totalna fikcja. Jeśli więc Chomsky wyciąga wnioski z czegoć, co jest mocno wątpliwe, to te wnioski z czysto logicznego punktu widzenia są niewiele warte. Francuzi są delikatnie mówiąc dziwni i bardzo przywiązani do swojej francuskości, a przyjęcie konstytucji europejskiej miało dla nich pewne niewygodne konsekwencje. Zresztą propaganda też nie była jednoznaczna, bo na wierchuszce zdania były też podzielone. Istnieje również możliwość, że Chirac przestał być odpowiednią osobą, referendum było ukartowane, a w efekcie mamy Sarkozy&#8217;ego. Czy jest to lepsze niż przyjęcie k.e.? Nie wiem. Być może jest to i tak bez znaczenia.</p>
<p>Amerykanie - jak im zaczęły wysychać portfele, to przestały im się podobać wydatki na wojnę. Zwróć uwagę, że oni (mówię o tzw. większości społeczeństwa) nie podnoszą larum o nielegalną agresję, o kłamstwa na temat 9/11, o tortury, ludobójstwo. Chcą tylko, żeby psychopaci zostawili im trochę pieniędzy. Oni nie chcą, po prostu nie chcą wiedzieć, że kryzys gospodarczy i szerzący się w dramatycznym tempie głód na świecie (i całe mnóstwo innych rzeczy) to zamierzony efekt zimnych spekulacji. Pewnie dlatego, że w obliczu tej prawdy dużo trudniej byłoby po prostu siedzieć i tylko wyrażać niezadowolenie. Dlatego z własnego wyboru tak łatwo przystają na zwykłą zmianę repertuaru w kinie. Bo te niby zmiany w świadomości to tylko inny film im wyświetlany.</p>
<p>Taką mniej więcej rzeczywistość widzę przez moją &#8220;dziurkę w kalejdoskopie&#8221;. Dlatego nie podzielam Twojego optymizmu co do stanu rzeczy. Może przez Twoją widać coś innego. Naprawdę wolałabym, żeby ten obrazek był inny i jeśli ktoś mnie przekona, że mój kalejdoskop przekłamuje, z radością zamienię go na inny.</p>
<p>Jestem przekonana, że Prawda jest jedna. I wiem, że bardzo trudno powiększa się ten otwór, przez który możemy ją podglądać. WIERZĘ jednak, że jest to możliwe. Mało prawdopodobne, że całą prawdę uda się zobaczyć jednej osobie w pojedynkę. Jeśli nawet, to jaka może być jej siła oddziaływania? Dlatego ważne jest, żeby ci, którzy Prawdy szukają, którym leży na sercu los innych ludzi i którzy czują w sobie odpowiedzialność, szukali tej Prawdy wspólnie, bo tylko w ten sposób mogą swój cel osiągnąć. </p>
<p>W międzyczasie przyszedł Twój kolejny wpis. Oczywiście, że masz święte prawo iść swoją ścieżką. Nie mam najmniejszego zamiaru Cię do niczego przekonywać ani &#8216;nawracać&#8217;. Chętnie z Tobą rozmawiam, bo mam wrażenie, że obie możemy się czegoś w ten sposób nauczyć (a może i ktoś jeszcze przy okazji). A kto nauczy się czego, czas pokaże.</p>
<p>Co do przebudzenia się całej ludzkości - Gurdżijew mówił, że wystarczy dwieście świadomych osób. Nawet jeśli odczytywać to alegorycznie, to i tak daje cień nadziei (więc tu z kolei jakby u mnie więcej optymizmu&#8230;). A kiedy jest nadzieja, to nic lepszego nie można zrobić, niż starać się jej pomóc. To znaczy ja tak uważam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: iza</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-252</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 19:16:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-252</guid>
		<description>Ładne kwiatki... Napisałam odpowiedź astromarii, przy okazji pisząc o paru moich poglądach. Wcięło. Po prostu wcięło. Lekcja z tego taka, żeby przed wysłaniem, zapisać tekst w jakimś edytorze do czasu, kiedy się pojawi. Spróbuję więc go zaraz odtworzyć z pamięci. I tym razem skopiuję do edytora przed wysłaniem :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ładne kwiatki&#8230; Napisałam odpowiedź astromarii, przy okazji pisząc o paru moich poglądach. Wcięło. Po prostu wcięło. Lekcja z tego taka, żeby przed wysłaniem, zapisać tekst w jakimś edytorze do czasu, kiedy się pojawi. Spróbuję więc go zaraz odtworzyć z pamięci. I tym razem skopiuję do edytora przed wysłaniem :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-251</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 19:12:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-251</guid>
		<description>@ gem: a co za różnica, co ja myślę i w czym problem, jeśli się mylę w ocenach? W końcu każdy ma prawo myśleć, co chce i każdy ma prawo dochodzić do swojej mądrości okrężną i daleką drogą. Ja sama świata nie zbawię ani nie pogrążę. Każdy musi zbawić się sam, osobiście. Dlatego nie ma żadnego powodu, żeby mnie ostro karcić lub nawracać, nawet jeśli zupełnie mnie zaćmiło i bez żadnego racjonalnego powodu patrzę na świat przez różowe okulary. Iza może widzieć świat na czarno, a ja na różowo i niczym nam to nie grozi. Totalna jednomyślność panuje w wiadomych instytucjach, ale chyba (mam nadzieję) nie tutaj.

A co do sedna dyskusji: te 25% to mogą być ludzie nie tyle ślepi, co czerpiący korzyści z tego, co się dzieje. Część z nich (pewnie nie więcej niż 5%) to psychopaci, sterujący tym całym cyrkiem, a reszta to ludzie na ich usługach i inne cwaniaki.

I teraz pomyślmy dalej: czy do przeprowadzenia pozytywnych zmian potrzeba ludzi świadomych, czy może wystarczą tylko niezadowoleni z powodu recesji + dobrze działające mechanizmy demokratyczne? Jeśli dać głos większości, to 75% to aż za dużo, żeby zmieść z powierzchni ziemi obecnie rządzącą elitę. Problem jednak w tym, że ostatnie dwie tury wyborów wykazały, że po pierwsze nie ma na kogo głosować, bo do wyboru jest tylko mniejsze i większe zło, a po drugie wygrać może ktoś, kto w rzeczywistości przegrał. U nas niestety jest podobnie. Wybór między dżumą a cholerą to żaden wybór i dlatego ja jestem aspołeczna.

Pewnie, że byłoby pięknie i wspaniale, gdyby cała ludzkość nagle się przebudziła, ale to przecież jest nierealne. Co więc możemy zrobić? Obawiam się, że niewiele, a może nawet nic.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ gem: a co za różnica, co ja myślę i w czym problem, jeśli się mylę w ocenach? W końcu każdy ma prawo myśleć, co chce i każdy ma prawo dochodzić do swojej mądrości okrężną i daleką drogą. Ja sama świata nie zbawię ani nie pogrążę. Każdy musi zbawić się sam, osobiście. Dlatego nie ma żadnego powodu, żeby mnie ostro karcić lub nawracać, nawet jeśli zupełnie mnie zaćmiło i bez żadnego racjonalnego powodu patrzę na świat przez różowe okulary. Iza może widzieć świat na czarno, a ja na różowo i niczym nam to nie grozi. Totalna jednomyślność panuje w wiadomych instytucjach, ale chyba (mam nadzieję) nie tutaj.</p>
<p>A co do sedna dyskusji: te 25% to mogą być ludzie nie tyle ślepi, co czerpiący korzyści z tego, co się dzieje. Część z nich (pewnie nie więcej niż 5%) to psychopaci, sterujący tym całym cyrkiem, a reszta to ludzie na ich usługach i inne cwaniaki.</p>
<p>I teraz pomyślmy dalej: czy do przeprowadzenia pozytywnych zmian potrzeba ludzi świadomych, czy może wystarczą tylko niezadowoleni z powodu recesji + dobrze działające mechanizmy demokratyczne? Jeśli dać głos większości, to 75% to aż za dużo, żeby zmieść z powierzchni ziemi obecnie rządzącą elitę. Problem jednak w tym, że ostatnie dwie tury wyborów wykazały, że po pierwsze nie ma na kogo głosować, bo do wyboru jest tylko mniejsze i większe zło, a po drugie wygrać może ktoś, kto w rzeczywistości przegrał. U nas niestety jest podobnie. Wybór między dżumą a cholerą to żaden wybór i dlatego ja jestem aspołeczna.</p>
<p>Pewnie, że byłoby pięknie i wspaniale, gdyby cała ludzkość nagle się przebudziła, ale to przecież jest nierealne. Co więc możemy zrobić? Obawiam się, że niewiele, a może nawet nic.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: gem</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-250</link>
		<dc:creator>gem</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 17:58:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-250</guid>
		<description>@astromaria
"Jeśli to prawda, to widocznie ludzie nie są aż tak głupi i nieświadomi."

Jesli to prawda ze poziom edukacji w USA jest tak koszmarny jak podaja statystyki i ze faktycznie panuje tam moda na bycie glupim to nie moge zgodzic sie z tym ze "nie sa az tak glupi".

Przypuszczam tez ze powod dla ktorego tak duza czesc Amerykanow (zakladajac ze te 75% to prawda) zyczy sobie takich zmian jest fakt ze odkad to sie zaczelo to gospodarka USA z jakiejs przyczyny zaczela upadac. To prawdopodobnie dotknelo ich prywatnych przestrzeni zyciowych dotad nienaruszonych w znacznym stopniu. Teraz nagle dolar poszedl w dol i zaczelo to wielu odczuwac na wlasnej skorze. Nie dziwi mnie wiec ze jest to tak duzy procent. Co wiecej... przeraza mnie to ze te 25% jest dalej gluche na to co sie dzieje. Tym samym nie moge powiedziec o nich "swiadomi". Przypuszczam ze dla wiekszosci Amerykanow to tylko kolejna wojna ktora przynosi straty. Przypuszczam ze oni w wiekszosci moga nie miec pojecia o tym z kim maja doczynienia na szczeblach wladzy. Moga nie miec pojecia o tym jakie sa prawdziwe cele ich przywodcow.

I to jest tylko moje zdanie. Nie mam na celu zadnego kompromitowania cie przed innymi.
Pisze o tym poniewaz ja rowniez nie moge zgodzic sie z twoim - jak ja to odbieram - "pozytywnym odbiorem".
My tu nikogo nie chcemy obrazac. Przedstawiamy nasze punkty widzenia i moze nam to wychodzic roznie z roznych powodow.

"Ani tym bardziej nie ma powodu, żeby robić ze mnie otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę"

Mozliwe ze iza zagalopowala sie w swojej wypowiedzi. To moze zdarzyc sie kazdemu. Zdarza sie na przyklad mnie. Mozliwe ze i ja zagalopowalem sie w tej wypowiedzi i niewatpliwie w niejednej innej. Mozliwe ze to nie jest wlasciwy kairos. Brakuje mi wiedzy w tym zakresie.
Wydaje mi sie jednak ze iza nie miala zlych intencji i podsumowywanie jej wypowiedzi takimi ostrymi slowami jest nieprzemyslanym dzialaniem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@astromaria<br />
&#8220;Jeśli to prawda, to widocznie ludzie nie są aż tak głupi i nieświadomi.&#8221;</p>
<p>Jesli to prawda ze poziom edukacji w USA jest tak koszmarny jak podaja statystyki i ze faktycznie panuje tam moda na bycie glupim to nie moge zgodzic sie z tym ze &#8220;nie sa az tak glupi&#8221;.</p>
<p>Przypuszczam tez ze powod dla ktorego tak duza czesc Amerykanow (zakladajac ze te 75% to prawda) zyczy sobie takich zmian jest fakt ze odkad to sie zaczelo to gospodarka USA z jakiejs przyczyny zaczela upadac. To prawdopodobnie dotknelo ich prywatnych przestrzeni zyciowych dotad nienaruszonych w znacznym stopniu. Teraz nagle dolar poszedl w dol i zaczelo to wielu odczuwac na wlasnej skorze. Nie dziwi mnie wiec ze jest to tak duzy procent. Co wiecej&#8230; przeraza mnie to ze te 25% jest dalej gluche na to co sie dzieje. Tym samym nie moge powiedziec o nich &#8220;swiadomi&#8221;. Przypuszczam ze dla wiekszosci Amerykanow to tylko kolejna wojna ktora przynosi straty. Przypuszczam ze oni w wiekszosci moga nie miec pojecia o tym z kim maja doczynienia na szczeblach wladzy. Moga nie miec pojecia o tym jakie sa prawdziwe cele ich przywodcow.</p>
<p>I to jest tylko moje zdanie. Nie mam na celu zadnego kompromitowania cie przed innymi.<br />
Pisze o tym poniewaz ja rowniez nie moge zgodzic sie z twoim - jak ja to odbieram - &#8220;pozytywnym odbiorem&#8221;.<br />
My tu nikogo nie chcemy obrazac. Przedstawiamy nasze punkty widzenia i moze nam to wychodzic roznie z roznych powodow.</p>
<p>&#8220;Ani tym bardziej nie ma powodu, żeby robić ze mnie otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę&#8221;</p>
<p>Mozliwe ze iza zagalopowala sie w swojej wypowiedzi. To moze zdarzyc sie kazdemu. Zdarza sie na przyklad mnie. Mozliwe ze i ja zagalopowalem sie w tej wypowiedzi i niewatpliwie w niejednej innej. Mozliwe ze to nie jest wlasciwy kairos. Brakuje mi wiedzy w tym zakresie.<br />
Wydaje mi sie jednak ze iza nie miala zlych intencji i podsumowywanie jej wypowiedzi takimi ostrymi slowami jest nieprzemyslanym dzialaniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-249</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 17:38:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-249</guid>
		<description>"[...] otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę"

ktoś komuś nadepnął na odcisk...

Kiedy komuś powiesz coś co jest mu niewygodne ten zaczyna się "szamotać". Powiedz komuś coś co zauważyłeś u niego, np że jest kłamcą, głupkiem i zobacz jak zareaguje. Ten ktoś temu zaprzeczy, będzie bronił (się) swego ego.

Druga sprawa która często się zdarza, to brak porozumienia. Czasem zamiary kogoś są odbierane w całkowicie inny sposób. Tłumaczymy sobie wszystko na swój sposób, rozumujemy na swój sposób. Wszystko przechodzi przez ego.

Czy aby na pewno Iza zrobiła z Mari nieświadomą idiotkę. Pewnie nie ale Maria "widzi" to trochę inaczej...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;[...] otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę&#8221;</p>
<p>ktoś komuś nadepnął na odcisk&#8230;</p>
<p>Kiedy komuś powiesz coś co jest mu niewygodne ten zaczyna się &#8220;szamotać&#8221;. Powiedz komuś coś co zauważyłeś u niego, np że jest kłamcą, głupkiem i zobacz jak zareaguje. Ten ktoś temu zaprzeczy, będzie bronił (się) swego ego.</p>
<p>Druga sprawa która często się zdarza, to brak porozumienia. Czasem zamiary kogoś są odbierane w całkowicie inny sposób. Tłumaczymy sobie wszystko na swój sposób, rozumujemy na swój sposób. Wszystko przechodzi przez ego.</p>
<p>Czy aby na pewno Iza zrobiła z Mari nieświadomą idiotkę. Pewnie nie ale Maria &#8220;widzi&#8221; to trochę inaczej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-248</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 15:25:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-248</guid>
		<description>Ani tym bardziej nie ma powodu, żeby robić ze mnie otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ani tym bardziej nie ma powodu, żeby robić ze mnie otumanioną przez propagandę i nieświadomą idiotkę</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-247</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 15:22:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-247</guid>
		<description>Chyba kilku spraw nie zrozumiałaś, ponieważ straszliwie się zacietrzewiłaś, a to zawsze ogranicza obiektywizm myślenia. Twój poprzedni komentarz odebrałam jako wręcz napastliwy, dlatego postanowiłam na niego nie reagować od razu, lecz przespać się z tym do następnego dnia. Na szczęście drugi jest bardziej umiarkowany, więc możemy pogadać.

Od razu zastrzegam, że Chomsky (ani w ogóle nikt inny) nie jest moim idolem, ponieważ od wszelkich autorytetów trzymam się tak daleko, jak to tylko możliwe. Nie miałam pojęcia, co sądzi on o 11 września, bo dla mnie nie ma to znaczenia. Dla mnie ważne jest wyłącznie to, co ja sama o tym wiem i co myślę. Nie ufam nikomu, wyłącznie sobie i zawsze, jeśli pozostaję wierna tej zasadzie, dobrze na tym wychodzę.

Jeśli chodzi o media - wiem, jak działają, ponieważ dla własnego bezpieczeństwa codziennie oglądam wiadomości w TV i czasem (rzadko!) zerkam na „swobodne i szczere” dyskusje obywateli zaproszonych do studia.

Nie zapominaj, że na co dzień zajmuję się dziedzinami bardzo silnie zwalczanymi przez oficjalny system. To właśnie dzięki obserwowaniu medialnych dyskusji astrologów, radiestetów i homeopatów z racjonalistami i naukowcami rozszyfrowałam sposób, w jaki się ludźmi manipuluje i jakimi cyrkowymi sztuczkami omamia się ich umysły, przedstawiając im iluzję racjonalizmu zamiast suchych faktów i nagiej prawdy.

A teraz, wracając do Chomsky’ego... pytasz: „w co takiego tam uwierzyłaś?”

Francuski dziennikarz zaczyna rozmowę, mówiąc: „Zacznijmy od kwestii mediów. We Francji 2005 r. większość tytułów prasowych opowiadała się za "tak" w referendum w sprawie Konstytucji Europejskiej, a mimo to 55 proc. Francuzów zagłosowało "nie". Wydaje się więc, że manipulacyjna władza mediów nie jest absolutna. Czy ten głos obywateli był zarazem "nie" powiedzianym mediom?”

Nie wiem, na ile wiarygodne są podane w wywiadzie dane (np. te 75%), ale nawet jeśli są zawyżone, to i tak robią wrażenie:

„75% Amerykanów uważa, że Stany Zjednoczone powinny przystopować ze swoimi pogróżkami wojennymi i poszukiwać porozumienia drogą dyplomatyczną”;

„Jeżeli np. chodzi o budżet federalny Stanów Zjednoczonych, większość Amerykanów życzy sobie redukcji wydatków militarnych, a w zamian za to wzrostu wydatków na cele socjalne, na kredyty udzielane Narodom Zjednoczonym, na międzynarodową pomoc humanitarną, a także anulowania obniżki podatków, którą George W. Bush wprowadził ku uciesze i zyskom najbogatszych”;

Jeśli to prawda, to widocznie ludzie nie są aż tak głupi i nieświadomi.

I to wszystko. Nie interesuję się statystykami na tyle, żeby mozolnie przekopywać się przez góry pomieszanych ze sobą fałszywych i prawdziwych danych, próbując oddzielić jedno od drugiego jak Kopciuszek mak od piasku. Zaufałam danym podanym przez Chomsky’ego i to wszystko. Nawet, jeśli to był błąd, to chyba nie ma potrzeby stawiać mnie z tego powodu przed plutonem egzekucyjnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba kilku spraw nie zrozumiałaś, ponieważ straszliwie się zacietrzewiłaś, a to zawsze ogranicza obiektywizm myślenia. Twój poprzedni komentarz odebrałam jako wręcz napastliwy, dlatego postanowiłam na niego nie reagować od razu, lecz przespać się z tym do następnego dnia. Na szczęście drugi jest bardziej umiarkowany, więc możemy pogadać.</p>
<p>Od razu zastrzegam, że Chomsky (ani w ogóle nikt inny) nie jest moim idolem, ponieważ od wszelkich autorytetów trzymam się tak daleko, jak to tylko możliwe. Nie miałam pojęcia, co sądzi on o 11 września, bo dla mnie nie ma to znaczenia. Dla mnie ważne jest wyłącznie to, co ja sama o tym wiem i co myślę. Nie ufam nikomu, wyłącznie sobie i zawsze, jeśli pozostaję wierna tej zasadzie, dobrze na tym wychodzę.</p>
<p>Jeśli chodzi o media - wiem, jak działają, ponieważ dla własnego bezpieczeństwa codziennie oglądam wiadomości w TV i czasem (rzadko!) zerkam na „swobodne i szczere” dyskusje obywateli zaproszonych do studia.</p>
<p>Nie zapominaj, że na co dzień zajmuję się dziedzinami bardzo silnie zwalczanymi przez oficjalny system. To właśnie dzięki obserwowaniu medialnych dyskusji astrologów, radiestetów i homeopatów z racjonalistami i naukowcami rozszyfrowałam sposób, w jaki się ludźmi manipuluje i jakimi cyrkowymi sztuczkami omamia się ich umysły, przedstawiając im iluzję racjonalizmu zamiast suchych faktów i nagiej prawdy.</p>
<p>A teraz, wracając do Chomsky’ego&#8230; pytasz: „w co takiego tam uwierzyłaś?”</p>
<p>Francuski dziennikarz zaczyna rozmowę, mówiąc: „Zacznijmy od kwestii mediów. We Francji 2005 r. większość tytułów prasowych opowiadała się za &#8220;tak&#8221; w referendum w sprawie Konstytucji Europejskiej, a mimo to 55 proc. Francuzów zagłosowało &#8220;nie&#8221;. Wydaje się więc, że manipulacyjna władza mediów nie jest absolutna. Czy ten głos obywateli był zarazem &#8220;nie&#8221; powiedzianym mediom?”</p>
<p>Nie wiem, na ile wiarygodne są podane w wywiadzie dane (np. te 75%), ale nawet jeśli są zawyżone, to i tak robią wrażenie:</p>
<p>„75% Amerykanów uważa, że Stany Zjednoczone powinny przystopować ze swoimi pogróżkami wojennymi i poszukiwać porozumienia drogą dyplomatyczną”;</p>
<p>„Jeżeli np. chodzi o budżet federalny Stanów Zjednoczonych, większość Amerykanów życzy sobie redukcji wydatków militarnych, a w zamian za to wzrostu wydatków na cele socjalne, na kredyty udzielane Narodom Zjednoczonym, na międzynarodową pomoc humanitarną, a także anulowania obniżki podatków, którą George W. Bush wprowadził ku uciesze i zyskom najbogatszych”;</p>
<p>Jeśli to prawda, to widocznie ludzie nie są aż tak głupi i nieświadomi.</p>
<p>I to wszystko. Nie interesuję się statystykami na tyle, żeby mozolnie przekopywać się przez góry pomieszanych ze sobą fałszywych i prawdziwych danych, próbując oddzielić jedno od drugiego jak Kopciuszek mak od piasku. Zaufałam danym podanym przez Chomsky’ego i to wszystko. Nawet, jeśli to był błąd, to chyba nie ma potrzeby stawiać mnie z tego powodu przed plutonem egzekucyjnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: iza</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-246</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 12:05:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-246</guid>
		<description>Hmmm... Zaczęłam się teraz zastanawiać, czy zdanie "Tak więc ludzkość to wcale nie takie głąby, a propaganda wcale nie działa tak, jakby propagandyści sobie tego życzyli" podałaś jako swój wniosek (tak to wygląda), czy jako wizję, którą próbują narzucić media (z Chomskym włącznie).

Jeśli był w tym przekąs, to przepraszam, źle zrozumiałam.

Jeśli było to serio i jest to Twoje przekonanie, to po prostu nasze zdania się różnią. Ja uważam, że prawdą jest to drugie. Że mediom - a raczej tym, którzy pociągają za sznurki - zależy na tym, żeby społeczeństwu się wydawało, że nie jest tak źle, a nawet - że idzie ku lepszemu. W tym zawiera się oczywiście propaganda na temat słabości propagandy. Dlatego swoje widzenie nazwałam mniej "optymistycznym". 

Co do wywiadu z Chomskym - w co takiego tam uwierzyłaś? Przeczytałam go trzy razy i albo zaćmiło mi umysł, albo to co on mówi zupełnie nie trzyma się kupy. Może to z powodu formy (wywiad), może przekład do kitu, może mu nie zależało, może za niska była stawka, może...  W każdym razie przeważnie znacznie spójniej się wypowiada. Chyba że czegoś nie łapię.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm&#8230; Zaczęłam się teraz zastanawiać, czy zdanie &#8220;Tak więc ludzkość to wcale nie takie głąby, a propaganda wcale nie działa tak, jakby propagandyści sobie tego życzyli&#8221; podałaś jako swój wniosek (tak to wygląda), czy jako wizję, którą próbują narzucić media (z Chomskym włącznie).</p>
<p>Jeśli był w tym przekąs, to przepraszam, źle zrozumiałam.</p>
<p>Jeśli było to serio i jest to Twoje przekonanie, to po prostu nasze zdania się różnią. Ja uważam, że prawdą jest to drugie. Że mediom - a raczej tym, którzy pociągają za sznurki - zależy na tym, żeby społeczeństwu się wydawało, że nie jest tak źle, a nawet - że idzie ku lepszemu. W tym zawiera się oczywiście propaganda na temat słabości propagandy. Dlatego swoje widzenie nazwałam mniej &#8220;optymistycznym&#8221;. </p>
<p>Co do wywiadu z Chomskym - w co takiego tam uwierzyłaś? Przeczytałam go trzy razy i albo zaćmiło mi umysł, albo to co on mówi zupełnie nie trzyma się kupy. Może to z powodu formy (wywiad), może przekład do kitu, może mu nie zależało, może za niska była stawka, może&#8230;  W każdym razie przeważnie znacznie spójniej się wypowiada. Chyba że czegoś nie łapię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-245</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 22:25:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-245</guid>
		<description>Może za bardzo uwierzyłam w to: http://cia.bzzz.net/chomsky_pranie_mozgu_na_wolnosci</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może za bardzo uwierzyłam w to: <a href="http://cia.bzzz.net/chomsky_pranie_mozgu_na_wolnosci" rel="nofollow">http://cia.bzzz.net/chomsky_pranie_mozgu_na_wolnosci</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/30/ufo-a-stan-bezpieczenstwa-narodowego-1/#comment-244</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 21:17:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=65#comment-244</guid>
		<description>Mój biorytm intelektualny właśnie zjeżdża do najniższego poziomu, więc być może dlatego nie rozumiem tego stwierdzenia:

"    “Tak więc ludzkość to wcale nie takie głąby, a propaganda wcale nie działa tak, jakby propagandyści sobie tego życzyli.”

Bardzo chciałabym się mylić, ale mam wrażenie, że swoim komentarzem dowodzisz, że propaganda doskonale wywiązuje się ze swojej roli."

A jak ja tego dowodzę?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój biorytm intelektualny właśnie zjeżdża do najniższego poziomu, więc być może dlatego nie rozumiem tego stwierdzenia:</p>
<p>&#8221;    “Tak więc ludzkość to wcale nie takie głąby, a propaganda wcale nie działa tak, jakby propagandyści sobie tego życzyli.”</p>
<p>Bardzo chciałabym się mylić, ale mam wrażenie, że swoim komentarzem dowodzisz, że propaganda doskonale wywiązuje się ze swojej roli.&#8221;</p>
<p>A jak ja tego dowodzę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
