<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'O patologicznych komentarzach'</title>
	<atom:link href="http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/16/o-patologicznych-komentarzach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/16/o-patologicznych-komentarzach/</link>
	<description>Obudzić się. To wszystko.</description>
	<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 06:03:15 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: pracowniaiv</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/16/o-patologicznych-komentarzach/#comment-218</link>
		<dc:creator>pracowniaiv</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 19:56:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=61#comment-218</guid>
		<description>Dzięki za pierwsze komentarze.

Co do namierzania - jasne że można, z lepszym albo gorszym skutkiem, ale czy w tym wypadku trzeba? Póki co, nie chodzi o tę konkretną osobę, chodzi o zjawisko.    

Dla jasności - komentarz 'ija' został zbanowany, za to w oryginalnej wersji wyciągnięty na światło dzienne tutaj. Może taki post powstrzyma w przyszłości rękę co niektórych krzykaczy przed kliknięciem 'wyślij', kiedy pomyślą, że ich komentarz może wylądować na stole operacyjnym? Albo skłoni do zastanowienia się, czy rzeczywiście mają coś do powiedzenia?

Nie powstrzyma zapewne psychopatów, bo cechuje ich "impulsywność, słaba kontrola zachowania, wygórowane mniemanie o sobie, nieumiejętność wyciągania wniosków z poprzednich doświadczeń" itd...

Astromario - może Ty niczego nowego się tu nie nauczysz, ale dzięki m.in. Twojemu wpisowi może nauczą się inni, mniej doświadczeni w radzeniu sobie z patologicznymi osobnikami? Poza tym przecież nie wiemy jeszcze, co tu może się zdarzyć, prawda? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za pierwsze komentarze.</p>
<p>Co do namierzania - jasne że można, z lepszym albo gorszym skutkiem, ale czy w tym wypadku trzeba? Póki co, nie chodzi o tę konkretną osobę, chodzi o zjawisko.    </p>
<p>Dla jasności - komentarz &#8216;ija&#8217; został zbanowany, za to w oryginalnej wersji wyciągnięty na światło dzienne tutaj. Może taki post powstrzyma w przyszłości rękę co niektórych krzykaczy przed kliknięciem &#8216;wyślij&#8217;, kiedy pomyślą, że ich komentarz może wylądować na stole operacyjnym? Albo skłoni do zastanowienia się, czy rzeczywiście mają coś do powiedzenia?</p>
<p>Nie powstrzyma zapewne psychopatów, bo cechuje ich &#8220;impulsywność, słaba kontrola zachowania, wygórowane mniemanie o sobie, nieumiejętność wyciągania wniosków z poprzednich doświadczeń&#8221; itd&#8230;</p>
<p>Astromario - może Ty niczego nowego się tu nie nauczysz, ale dzięki m.in. Twojemu wpisowi może nauczą się inni, mniej doświadczeni w radzeniu sobie z patologicznymi osobnikami? Poza tym przecież nie wiemy jeszcze, co tu może się zdarzyć, prawda? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: astromaria</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/16/o-patologicznych-komentarzach/#comment-217</link>
		<dc:creator>astromaria</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 18:58:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=61#comment-217</guid>
		<description>Paweł, to nie takie proste. Jakieś 2 lata temu miałam o wiele groźniejszą sytuację, bo pewna histeryczka oskarżyła mnie (absolutnie niesłusznie) o zdradzenie tajemnicy zawodowej. Byłam zupełnie czysta, ale dwie osoby groziły mi, że mnie obsmarują wszędzie, gdzie tylko się da (dla tej drugiej byłam konkurencją w branży). Oczami wyobraźni zobaczyłam szkalujące mnie wpisy na popularnych forach dyskusyjnych, w blogach i w innych miejscach. Napisali kilka maili o mnie do różnych osób z mojego forum. Byłam wtedy naprawdę przerażona. Zadzwoniłam więc na policję, a oni wylali mi kubeł zimnej wody na głowę. Okazało się, że procedura jest kosztowna i powolna. Bo muszę iść z tym do prokuratury, wpłacić parę tysiączków, potem zgłosić to na policję, a oni powoli będą zbierać materiały. Problem w tym, że nawet gdyby sąd mnie uniewinnił, to i tak do końca życia będę obsmarowana i napiętnowana, bo byłam "oskarżona" i "zamieszana". Na całe szczęście tej osobie szybko przeszło to szaleństwo (w gorącej wodzie kąpana) i wszystko rozeszło się po kościach. Teraz z kolei zastrasza mnie jakiś oszołom z powodu zbereźnego braciszka (grozi mi, że jeśli w ciągu 7 dni ni usunę tego z bloga, to już nigdy nic więcej nie napiszę).

A co do trolli...

Jeśli wypowiedź jest krytyczna, ale logiczna i nie napastliwa, to wpuszczam. Jeśli jest nafaszerowana inwektywami i nielogiczna, to nie wpuszczam, bo nie da się dyskutować z kimś, kto sam nie wie, co myśli, a jedyną jego motywacją jest chęć zrobienia zadymy i wszczęcia awantury.

“Wypowiedzi psychopatów mają pewien zagadkowy aspekt: często zawierają sprzeczne i logicznie niespójne twierdzenia, (…) wypowiadane jednym tchem" - otóż to! Największy problemem stanowi dla mnie zrozumienie, o co takiemu typowi chodzi, właśnie z tego powodu, że jego wywody są niespójne i nielogiczne. Jasne jest tylko jedno - że szuka zaczepki.

Inną cechą tego typu ludzi jest dziwna pretensjonalność stylu pisania, czasem to jest wręcz szokujące. Kiedy pierwszy raz coś takiego zobaczyłam, wprost mnie zatkało z wrażenia i tego maila (z grupy dyskusyjnej astrologów) trzymam do dziś, jako prawdziwe kuriozum.

"“ekspercka” postawa" - to najbardziej lubię. Jak spytasz takiego o dorobek naukowy i spis jego prac, oczywiście pytanie zignoruje, zamiast tego nakrzyczy jeszcze głośniej i bardziej poniżająco ("jesteś tylko astrologiem, przedstawicielką pseudonauki, a twoją astrologię przed wiekami przepędzono z uczelni, jak myślisz, dlaczego?" albo "jesteś niedouczona z psychologii i sama potrzebujesz psychoterapii" albo "a wiesz, co JA myślę o astrologii i astrologach?" lol - pępek świata, mam się ugiąć przed tym, co ON myśli...). Ucieknie się do inwektyw i wyzwisk, byle tylko nie odpowiedzieć na konkretnie zadane pytanie. Taka dyskusja to już zwykła pyskówka, wdawanie się w nią jest ryzykowne, bo może się skończyć jakimiś emocjonalnymi szkodami.

Twój troll mnie naprawdę szczerze rozśmieszył, zwłaszcza tym "płaszczykiem niegroźnego szaleńca od teorii spiskowych". To brzmi prawie jak kabaret. A te wiersze, to coś mu dzwoniło. Problem w tym, że twórczy są nie psychopaci, lecz ludzie chorzy psychicznie, szczególnie cyklofrenicy i (rzadziej) schizofrenicy. Między psychopatą a chorym psychicznie jest naprawdę duża różnica.

O psychopatii tego osobnika świadczą te stwierdzenia: "ten swiat tak dziala od swoich poczatkow" - jak się możemy domyślać: skoro coś jest powszechne, to jest normalne i trzeba to uszanować oraz to: "psychopaci za was cierpia, tocza wojny (...) Bez psychopatow ten swiat bylby nudny". Jasne, bez wojen to byśmy po prostu nie mogli istnieć. Wojny są niezbędne, żebyśmy nie zdechli z nudów. Oni tak się dla nas poświęcają, że te wojny wywołują, a my, niewdzięcznicy, tego nie doceniamy i jeszcze ich szkalujemy.

Moim zdaniem dyskusja z tym osobnikiem do niczego nie doprowadzi, żadnego pożytku z tego nie wyniesiemy, więc ja bym radziła zbanować. Może jestem ślepa, ale nie widzę tu żadnej okazji do nauki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, to nie takie proste. Jakieś 2 lata temu miałam o wiele groźniejszą sytuację, bo pewna histeryczka oskarżyła mnie (absolutnie niesłusznie) o zdradzenie tajemnicy zawodowej. Byłam zupełnie czysta, ale dwie osoby groziły mi, że mnie obsmarują wszędzie, gdzie tylko się da (dla tej drugiej byłam konkurencją w branży). Oczami wyobraźni zobaczyłam szkalujące mnie wpisy na popularnych forach dyskusyjnych, w blogach i w innych miejscach. Napisali kilka maili o mnie do różnych osób z mojego forum. Byłam wtedy naprawdę przerażona. Zadzwoniłam więc na policję, a oni wylali mi kubeł zimnej wody na głowę. Okazało się, że procedura jest kosztowna i powolna. Bo muszę iść z tym do prokuratury, wpłacić parę tysiączków, potem zgłosić to na policję, a oni powoli będą zbierać materiały. Problem w tym, że nawet gdyby sąd mnie uniewinnił, to i tak do końca życia będę obsmarowana i napiętnowana, bo byłam &#8220;oskarżona&#8221; i &#8220;zamieszana&#8221;. Na całe szczęście tej osobie szybko przeszło to szaleństwo (w gorącej wodzie kąpana) i wszystko rozeszło się po kościach. Teraz z kolei zastrasza mnie jakiś oszołom z powodu zbereźnego braciszka (grozi mi, że jeśli w ciągu 7 dni ni usunę tego z bloga, to już nigdy nic więcej nie napiszę).</p>
<p>A co do trolli&#8230;</p>
<p>Jeśli wypowiedź jest krytyczna, ale logiczna i nie napastliwa, to wpuszczam. Jeśli jest nafaszerowana inwektywami i nielogiczna, to nie wpuszczam, bo nie da się dyskutować z kimś, kto sam nie wie, co myśli, a jedyną jego motywacją jest chęć zrobienia zadymy i wszczęcia awantury.</p>
<p>“Wypowiedzi psychopatów mają pewien zagadkowy aspekt: często zawierają sprzeczne i logicznie niespójne twierdzenia, (…) wypowiadane jednym tchem&#8221; - otóż to! Największy problemem stanowi dla mnie zrozumienie, o co takiemu typowi chodzi, właśnie z tego powodu, że jego wywody są niespójne i nielogiczne. Jasne jest tylko jedno - że szuka zaczepki.</p>
<p>Inną cechą tego typu ludzi jest dziwna pretensjonalność stylu pisania, czasem to jest wręcz szokujące. Kiedy pierwszy raz coś takiego zobaczyłam, wprost mnie zatkało z wrażenia i tego maila (z grupy dyskusyjnej astrologów) trzymam do dziś, jako prawdziwe kuriozum.</p>
<p>&#8220;“ekspercka” postawa&#8221; - to najbardziej lubię. Jak spytasz takiego o dorobek naukowy i spis jego prac, oczywiście pytanie zignoruje, zamiast tego nakrzyczy jeszcze głośniej i bardziej poniżająco (&#8221;jesteś tylko astrologiem, przedstawicielką pseudonauki, a twoją astrologię przed wiekami przepędzono z uczelni, jak myślisz, dlaczego?&#8221; albo &#8220;jesteś niedouczona z psychologii i sama potrzebujesz psychoterapii&#8221; albo &#8220;a wiesz, co JA myślę o astrologii i astrologach?&#8221; lol - pępek świata, mam się ugiąć przed tym, co ON myśli&#8230;). Ucieknie się do inwektyw i wyzwisk, byle tylko nie odpowiedzieć na konkretnie zadane pytanie. Taka dyskusja to już zwykła pyskówka, wdawanie się w nią jest ryzykowne, bo może się skończyć jakimiś emocjonalnymi szkodami.</p>
<p>Twój troll mnie naprawdę szczerze rozśmieszył, zwłaszcza tym &#8220;płaszczykiem niegroźnego szaleńca od teorii spiskowych&#8221;. To brzmi prawie jak kabaret. A te wiersze, to coś mu dzwoniło. Problem w tym, że twórczy są nie psychopaci, lecz ludzie chorzy psychicznie, szczególnie cyklofrenicy i (rzadziej) schizofrenicy. Między psychopatą a chorym psychicznie jest naprawdę duża różnica.</p>
<p>O psychopatii tego osobnika świadczą te stwierdzenia: &#8220;ten swiat tak dziala od swoich poczatkow&#8221; - jak się możemy domyślać: skoro coś jest powszechne, to jest normalne i trzeba to uszanować oraz to: &#8220;psychopaci za was cierpia, tocza wojny (&#8230;) Bez psychopatow ten swiat bylby nudny&#8221;. Jasne, bez wojen to byśmy po prostu nie mogli istnieć. Wojny są niezbędne, żebyśmy nie zdechli z nudów. Oni tak się dla nas poświęcają, że te wojny wywołują, a my, niewdzięcznicy, tego nie doceniamy i jeszcze ich szkalujemy.</p>
<p>Moim zdaniem dyskusja z tym osobnikiem do niczego nie doprowadzi, żadnego pożytku z tego nie wyniesiemy, więc ja bym radziła zbanować. Może jestem ślepa, ale nie widzę tu żadnej okazji do nauki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł</title>
		<link>http://pracownia4.wordpress.com/2008/04/16/o-patologicznych-komentarzach/#comment-216</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 18:23:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pracownia4.wordpress.com/?p=61#comment-216</guid>
		<description>Po tym wpisie stwierdziłem że wyraziłem się dość blado, moderować: tak i nie. Wszystko zależy do okoliczności (prawo 3 sił). Ja nie miałem do czynienia z czymś tak poważnym a jedynie tak jak piszesz, komentarze które nic nie wnoszą. Przyszło mi do głowy parę pomysłów w związku z powyższym. Dla mnie sprawa poważna ponieważ to jest jawne zastraszanie, a to można podać na policje. Administratorzy bloga powinni mieć jego IP (numer komputera). Jeśli ten numer jest prawdziwy, można go namierzyć (nawet bez udziału policji - dla własnej wiedzy). Więc drogi "ija" bądź tego świadom. Jeśli numer jest fałszywy też można go namierzyć z tym że będzie to trudniejsze. Z kolei jeśli ten ktoś korzysta z publicznych komputerów typu cafe-internet to musi mieć powód by tak robić a co za tym idzie jeszcze bardziej budzi to podejrzenia co do jego zamiarów.
Co dalej można z tym zrobić, to ciekawe. Ten ktoś może być manipulowany przez kogoś innego do...? No właśnie albo ma jakiś konkretny cel typu zniszczyć tego bloga albo nie (tego nie wiem). Albo działa na własną rękę.
Można by go namierzyć i podać publicznie trochę jego danych, ale to też nie wiadomo jak zareaguje. Albo już nie wróci, albo o to mu właśnie chodziło i zacznie się jakaś "wojna". Może to też nic nie dać.
Hm, ostrożności nigdy za wiele. Na pewno jednak taki post to bardzo dużo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po tym wpisie stwierdziłem że wyraziłem się dość blado, moderować: tak i nie. Wszystko zależy do okoliczności (prawo 3 sił). Ja nie miałem do czynienia z czymś tak poważnym a jedynie tak jak piszesz, komentarze które nic nie wnoszą. Przyszło mi do głowy parę pomysłów w związku z powyższym. Dla mnie sprawa poważna ponieważ to jest jawne zastraszanie, a to można podać na policje. Administratorzy bloga powinni mieć jego IP (numer komputera). Jeśli ten numer jest prawdziwy, można go namierzyć (nawet bez udziału policji - dla własnej wiedzy). Więc drogi &#8220;ija&#8221; bądź tego świadom. Jeśli numer jest fałszywy też można go namierzyć z tym że będzie to trudniejsze. Z kolei jeśli ten ktoś korzysta z publicznych komputerów typu cafe-internet to musi mieć powód by tak robić a co za tym idzie jeszcze bardziej budzi to podejrzenia co do jego zamiarów.<br />
Co dalej można z tym zrobić, to ciekawe. Ten ktoś może być manipulowany przez kogoś innego do&#8230;? No właśnie albo ma jakiś konkretny cel typu zniszczyć tego bloga albo nie (tego nie wiem). Albo działa na własną rękę.<br />
Można by go namierzyć i podać publicznie trochę jego danych, ale to też nie wiadomo jak zareaguje. Albo już nie wróci, albo o to mu właśnie chodziło i zacznie się jakaś &#8220;wojna&#8221;. Może to też nic nie dać.<br />
Hm, ostrożności nigdy za wiele. Na pewno jednak taki post to bardzo dużo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
