PRACowniA

13 Styczeń 2008

Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów

Kolejny artykuł w cyklu o kometach. [poprzedni]


Laura Knight-Jadczyk

Napisałam ostatnio recenzję książki „New Light on the Black Death: The Cosmic Connection” [Czarna Śmierć w nowym świetle: Kosmiczne powiązanie] autorstwa dendrochronologa, Mike’a Baillie z Queen’s University w Belfaście (Irlandia), po czym zdecydowałam się bardziej zagłębić w temat. Dotarło do mnie całe pudło książek zamówionych kilka tygodni temu i po szybkim przewertowaniu wszystkie wylądowały na biurku… tyle roboty, a tak mało czasu.

W międzyczasie znajomy (który jest klimatologiem głównego centrum badawczego w USA) zwrócił moją uwagę na interesujące znalezisko – list napisany przez S.V.M. Clube’a do European Office of Aerospace Research and Development [Europejskie Biuro Badań Przestrzeni Powietrznej i Rozwoju], datowany na 4 lipca 1996 i zatytułowany „Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów” (dla niewtajemniczonych, Clube jest astrofizykiem na Uniwersytecie Oxford).

W tym krótkim (4 strony) liście i podsumowaniu, Clube napisał (podkreślenia zgodnie z oryginałem, zróbcie z tym co chcecie):

Zaledwie od około 20 lat ludzkość uznaje fakt, że asteroidy przechodzą blisko Ziemi. Wcześniej idea, że jakieś fizyczne niezauważone obiekty mogą znajdować się na tyle blisko Ziemi, żeby stanowić dla niej potencjalne zagrożenie, traktowany był z taką samą drwiną, co niewidzialny eter. Naukowcy oczywiście mają w tym swój interes, żeby ustanawiać szerokie prawa (np. względności), a teoria domniemanego niezakłóconego, uniformitarystycznego1 środowiska Ziemi nie budziła w nich żadnych wątpliwości. Skutek był taki, że naukowcy rzeczywiście zainteresowani obiektami wystarczająco bliskimi, by mogły zderzyć się z Ziemią, pracowali w atmosferze ledwie maskowanej względem nich pogardy. Nawet teraz trudno jest laikowi docenić, jak ogromny intelektualny cios został ostatnio zadany Ciału Naukowemu i jak trudno mu się teraz po nim pozbierać.

Zatrzymałam się tutaj i zadałam sobie pytanie: hmm… o jakim intelektualnym ciosie on mówi? Po przemyśleniu, przyszło mi do głowy, że musi mówić o komecie Shoemaker-Levy, której fragmenty uderzyły w Jowisza, co wywołało ogromne podekscytowanie wśród naukowców, a zdarzyło się to zaledwie 2 lata przed wysłaniem tego listu. Wracając do raportu Clube’a, kontynuuje on:

Niniejszy raport dotyczy owych innych ciał niebieskich, odnotowywanych przez ludzkość od zarania cywilizacji, które mijały Ziemię albo w nią uderzały i które podobnie były ignorowane. Dzisiaj znane są jako komety (przy rozmiarach przekraczających 1 kilometr) albo meteory (rozmiar < 1 km).

Fakt, że natychmiast przeszedł od asteroid do komet, zdawał się potwierdzać moje spekulacje – mówił o Shoemaker-Levy. Dalej robiło się jeszcze ciekawiej:

Stając wielokrotnie w przeszłości wobec perspektywy końca świata, elity państwowe często musiały tłumić panikę społeczeństwa – tylko po to by odkryć, gdy już było za późno, że normalne metody kontroli zwyczajnie zawodzą. Zatem zinstytucjonalizowana nauka ma zatajać wiedzę na ten temat, samokontrolująca się prasa ma bagatelizować jakiekolwiek zagrożenia, a zinstytucjonalizowana religia ma odrzucać predestynację2 i podtrzymywać wszelkimi siłami ogólną wiarę w zasadniczo życzliwe bóstwo. [...]

(B) Niniejszy raport, oparty na powyższym grancie, dotyczy szeregu zagadnień wiążących się z zagrożeniem, jakie dla cywilizacji stanowią bolidy i komety. W skład raportu wchodzi:

(1) Krótki bilans wniosków wynikających z opisowego raportu (3 egz.);

(2) Opisowy raport (z załącznikiem) łączący wyniki trzech badań naukowych przedstawionych w wiodących czasopismach naukowych (3 egz.);

(3) Stosowne prace zawierające szczegółowy opis wyników, uzyskanych dzięki funduszom przyznanym dla (a) Clube; (b) Clube & Napier; i (c) Clube, Holye, Napier & Wickramasinghe (3 egz.); oraz

(4) Dokument podstawowy pod wspólną redakcją Asher & Clube szczegółowo przedstawiający wyniki, z których rozwinęły się pozycje (3) i (2).

Podkreśla się tutaj zarazem, że niniejszy raport wyraża punkt widzenia stojący w opozycji do głównego nurtu naukowego, umacnianego aktualnie przez różne narodowe agencje w następstwie ostatnich znaczących odkryć pod przywództwem Stanów Zjednoczonych…

Pomimo istotnego znaczenia tego wiodącego nurtu, uznaje się w niniejszym sprawozdaniu, że ślady po uderzeniach komet zapisane na powierzchni Ziemi są generalnie mocniejsze od śladów po uderzeniu asteroid, zarówno co do długotrwałych jak i krótkotrwałych skutków, innymi słowy, oddziaływujących na biologiczną i geologiczną ewolucję z jednej strony oraz na ludzkość i cywilizację – z drugiej…[...]

W efekcie zaistnienia tak nieoczekiwanej sytuacji mamy do czynienia z zasadniczymi paradoksami. Tak więc, kultura postrzegana jako kultura inicjatyw i oświecenia, która jest u podłoża tych dwu stuleci osiągających szczyt pod postacią Ery Kosmicznej i która przekonuje ludzkość, by ze wzgardą odrzuciła koncepcję komet i bolidów, może być teraz widziana jako wstęp do całkowitej zmiany paradygmatu: do odtworzenia światopoglądu uwzględniającego środowisko i trzymania się raczej tego, który poprzedzał Amerykańską Niepodległość i zwracał poważnie uwagę na komety i bolidy.

Dalej Clube składa podziękowania dla USAF za „hojny i na czasie zastrzyk funduszy”, a warto też zauważyć, że adresatami listu byli również m. in. Edward Teller z Hoover Institute, S. Fred Singer z Fairfax, Virginia, oraz Jack A. Goldstone, z Davis, Kalifornia.

Podsumowanie wniosków towarzyszące temu listowi jest równie interesujące, ale z tym musimy zaczekać do jutra. Jeśli jesteście niecierpliwi, możecie przeczytać plik pdf [eng.] tutaj: Zagrożenie dla cywilizacji ze strony komet i bolidów.

Powinnam dodać, że tak, otrzymałam cały raport wraz z dokumentami, na które się on powołuje (oraz wieloma innymi). Raport zawiera jedną niepokojącą uwagę, którą Wam tu podrzucę dla zaostrzenia apetytu:

… już od czasów europejskiego Renesansu, kultury chrześcijańska, muzułmańska i żydowska zmierzały w stronę ślepego przyjęcia anty-apokaliptycznej postawy. Wyraźnie nie były świadome rozrastającej się nauki o katastrofach. Wygląda na to, że historia się powtarza: teraz obrała sobie Erę Kosmiczną do wskrzeszenia głosu rozsądku Platonistów, tym razem jednak pojawia się to w ramach nowoczesnej, anty-fundamentalistycznej, anty-apokaliptycznej tradycji, nad którą rządy nie mogą, podobnie jak wcześniej, mieć kontroli. … Innymi słowy, cynicy (czy też współcześni sofiści) mogliby stwierdzić, że nie potrzebujemy zagrożenia z nieba jako przykrywki dla zmierzania do Zimnej Wojny, potrzebujemy raczej Zimnej Wojny do zamaskowania zagrożenia z nieba! (podkreślenia jak w oryginale)

Tylko pomyślcie, co to może oznaczać, mając na uwadze: kiedy zostało to napisane i co wydarzyło się od tego czasu. Można by pomyśleć, że Wojna z Terroryzmem była rzeczywiście z góry zaplanowaną przykrywką…

W tym radosnym nastroju zajrzyjcie tutaj: Majesterium and the Tipping Point

Można się zastanawiać, skąd przychodzi PRAWDZIWE zagrożenie dla cywilizacji…

NOTA: Powyższy tekst jest przekładem z j. angielskiego, oryginalny artykuł jest na stronie SOTT, tutaj: The Hazard to Civilization from Fireballs and Comets

Przypisy:

1 uniformitaryzm, uniformitarianizm – XIX-wieczna, spopularyzowana przez C. Lyella koncepcja, zgodnie z którą zmiany zachodzące w przeszłości w skorupie ziemskiej dokonywały się na skutek tych samych praw fizycznych, które działają obecnie, skorupa ziemska kształtowała się w sposób ciągły; góry, rzeki, doliny itp. powstawały w wyniku działania sił natury, takich jak erozja na skutek działania wiatru, wody, zmian temperatury, lodu czy deszczu; odegrała istotną rolę w kształtowaniu się ewolucjonizmu. [Słownik terminów biologicznych PWN]

2 predestynacja, przeznaczenie – pojęcie filozoficzno-teologiczne oraz teoria, wg której pośmiertne losy człowieka, zbawienie lub potępienie, są od niego niezależne, ustalone przez bóstwo, Boga. Jej początków należy szukać w religiach antycznych (np. grecka Ananke, rzymskie Fatum. [Encyklopedia WIEM]

- -

następny w cyklu: Kosmiczne polowanie na kaczki


About these ads

5 komentarzy »

  1. Dla zainteresowanych:

    http://news.astronet.pl/dir.cgi?333

    (trzy trójki w linku zupełnie „przypadkowe”)

    Pzdr,

    komentarz - autor: Darek — 13 Styczeń 2008 @ 22:55

  2. Bardzo interesujący tekst. Dzięki za ciekawie rozpoczęty poniedziałek. Na początku tekstu wspomniała Pani o szerszej liście lektur odnośnie tłumaczenia, czy można prosić o jakieś wartościowe tytuły?
    Chętnie zapoznam się tematem.

    pozdrawiam

    komentarz - autor: nocny — 14 Styczeń 2008 @ 08:22

  3. @nocny:

    Zamieszczony tu artykul jest tylko przekładem z j. angielskiego, oryginał jest na stronie sott.net i tam nalezałoby skierować swoje pytanie/prośbę.

    Byc może nie było to dość jasno zaznaczone, poprawiam więc nasz wpis.

    pozdrawiam

    komentarz - autor: pracowniaiv — 14 Styczeń 2008 @ 10:57

  4. [...] Więcej można przeczytać na blogu pracownia4 pod linkiem: Zagrożenia dla cywilizacji ze strony komet i bolidów. [...]

    Pingback - autor: Asteroida koło Ziemi « Dziwny jest ten świat — 15 Styczeń 2008 @ 17:59

  5. Tekst zaczyna się: „Napisałam ostatnio recenzję książki…” też pomyślałem sobie że to zrobiła sama osoba pod nikiem „pracowniaiv” ;]

    komentarz - autor: Paweł — 15 Styczeń 2008 @ 19:41


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Rubric Theme. Create a free website or blog at WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 593 other followers

%d bloggers like this: